Witaj w serwisie nwo!

Serwis nwo powstał z myślą o ludziach poszukujących prawdy o otaczającym nas świecie.

Jeśli podobnie jak my masz już dość ciągłych kłamstw, interesujesz się poruszaną w naszym portalu tematyką, posiadasz informacje którymi chciałbyś się podzielić lub piszesz artykuły tematyczne - zarejestruj się! Rejestracja zajmie ci tylko chwilę dając dostęp do wielu dodatkowych możliwości.

Logowanie
Nie pamiętasz hasła?
Zarejestruj się!
BORowiec przeżył i dzwonił do żony. - Na dowolny temat
Oceń temat
13 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Czy ktoś przeżył upadek Tupolewa?

- Rząd i prokuratura pół roku ukrywają przed społeczeństwem informacje o pasażerach Tu-154, którzy przeżyli katastrofę - wynika z wywiadu Edmunda Klicha dla rosyjskiej gazety "Młody Komsomolec". Klich powiedział, że "niektórzy pasażerowie prawdopodobnie skonali jakiś czas po katastrofie"- informuje "Gazeta Polska".

- Według oficjalnego komunikatu gen. Tatiany Anodiny, szefowej MAK, wszyscy pasażerowie zginęli na miejscu, żaden nie przeżył nawet minuty. Klich podczas pobytu w Moskwie musiał widzieć jakieś dokumenty medyczne albo dowiedział się o rannych od kogoś z kolegów z rosyjskiej komisji i w wywiadzie mu się "wymsknęło" - czytamy w tygodniku. Portal wPolityce.pl przytacza fragment tekstu z rosyjskiej gazety. - Z zaświadczeń o śmierci niektórych członków polskiej delegacji wynika opóźnienie zgonów o 10-15 minut. Głowa polskiej komisji od wypadku lotniczego Tu-154 Edmund Klich wyjaśnił: "Niektórzy pasażerowie prawdopodobnie skonali jakiś czas po katastrofie, jednak w czasie upadku ulegli obrażeniom, nie dającym szans na przeżycie". Powinno być wszystko jasne. Na forach do teraz przedstawia się szeroką interpretację wideozapisu. Polacy gadają o dwóch ludziach, którzy pojawili się po zderzeniu z ziemią polskiego samolotu w leśnej mgle - czytamy na portalu.

Dziennikarze "Gazety Polskiej" pytają, dlaczego polski rząd i prokuratura ukrywają przed Polakami i rodzinami ofiar, kim byli ci ranni, którzy przeżyli, kto i gdzie dokładnie ich odnalazł. - Czy byli reanimowani, czy ratowano ich na miejscu katastrofy, czy niektórych wieziono karetkami do szpitala, a jeśli wieziono, czy zmarli w drodze, czy na sali operacyjnej i w wyniku jakich obrażeń? I co ważne, jeśli niektórzy byli przytomni, czy zdążyli coś powiedzieć przed śmiercią? - pytają dziennikarze "Gazety Polskiej".

Tygodnik porusza również kwestię telefonu funkcjonariusza BOR do swojej żony tuż po katastrofie. - Funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, Jacek Surówka - dziś ujawniamy, że to o nim pisaliśmy - dzwonił do żony zaraz po katastrofie, mówiąc, że jest ciężko ranny w nogi i że "dzieją się tu rzeczy straszne"? Po tych jego słowach połączenie zostało przerwane. Taką relację przedstawił nam jeden z dziennikarzy, który 10 kwietnia był w Smoleńsku. Według naszych informacji, Surówka miał telefon w sieci Orange. Dziennikarz ten próbował potem - jak twierdził - skontaktować się z żoną Jacka Surówki. Miała ona o telefonie męża opowiadać znajomym, ale okazało się, że nagle z niewiadomych powodów zamknęła się w sobie i odmówiła rozmowy. Spotkał się więc - jak mówi - z bratem funkcjonariusza, który potwierdził mu fakt takiej rozmowy telefonicznej, którą dziennikarz nagrał. Jednak dotychczas jej nie upublicznił z niewiadomych powodów - czytamy w  "Gazecie Polskiej". O sprawie informował również "Nasz Dziennik". Jednak do tej pory nikt nie podawał nazwiska funkcjonariusza.

"GP" dotarła wobec tego do brata Jacka Surówki. - Zaprzeczył, że taki telefon z miejsca tragedii miał miejsce. "O żadnych telefonach nie może być mowy, nic mi o tym nie wiadomo" - odpowiedział "GP". Według informacji gazety także inny funkcjonariusz BOR, który był na pokładzie Tu-154, miał po katastrofie dzwonić do żony, ale miała wyłączony telefon. - Włączyła się poczta głosowa, a więc prokuratura może to sprawdzić. Wobec wypowiedzi Edmunda Klicha z 4 października dla "Młodego Komsomolca" o rannych, którzy przeżyli pierwsze chwile po katastrofie, prokuratura powinna przedstawić publicznie wyniki badania billingów ofiar. Mogą one spowodować nagłą zmianę w przebiegającym opieszale śledztwie - piszą dziennikarze.

Z zaświadczeń o śmierci członków polskiej delegacji wynika, że zgony niektórych pasażerów nastąpiły 10-15 minut po katastrofie.

Ł.A/GazetaPolska/wPolityce.pl

13 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Terlikowski: O tym nie można milczeć!

Jeśli choćby część z informacji, do jakich dotarła "Gazeta Polska", jest prawdziwa, to ten rząd nie powinien rządzić Polską ani jednego dnia dłużej. A premier prawdopodobnie powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.

Dziennikarze, od teraz, nie powinni już pytać premiera o nic innego, tylko właśnie o to, czy to prawda, że część zgonów nastąpiła kilkanaście minut po katastrofie? Szczególnie, że akurat ta informacja pochodzi od Edmunda Klicha, który powiedział o tym w wywiadzie dla jednej z rosyjskich gazet. I jak na razie nikt jej nie zdementował.

Ale nie jest to jedyne pytanie, które trzeba stawiać. Nie mniej istotne są inne.

Jeśli, to prawda, to dlaczego dowiadujemy się o tym przez przypadek?

A jeśli nie, to dlaczego minister Klich, który rozpowszechnia fałszywe informacje, wciąż pozostaje na swoim stanowisku?

Czy prawdą jest, że część z ofiar katastrofy miała włączone i zalogowane w sieci rosyjskiej telefony?

Czy prawdą jest, że którakolwiek z ofiar katastrofy dzwoniła do rodziny (ale tu dowodem powinny być nie słowa rodzin, które zawsze można zastraszyć, ale bilingi)?

Czy ktokolwiek sprawdzał bilingi ofiar katastrofy samolotowej w Smoleńsku?

Pytania można mnożyć. Ale te w zasadzie wystarczą. Wystarczą, bowiem nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Szczególnie mocno dotyczy to pierwszych trzech pytań. Cokolwiek odpowie na nie premier, pokaże, że coś jest nie tak, że ktoś (nie rozstrzygam w tej chwili, kto) okłamuje opinię publiczną i robi wszystko, byśmy nie poznali prawdy.

W takiej sytuacji dziennikarze powinni już na wyrywki odpytywać premiera, ministra Klicha czy ministra Millera. I dociskać ich do muru. Tak by było, gdybyśmy mieli w Polsce niezależnych dziennikarzy. Tak jednak nie będzie. Zamiast tego będziemy rozmawiać o tym, czy za chodzenie z pochodniami należy się Trybunał Stanu i przeprowadzać egzegezę słów, które nigdy nie padły. Suwerenność i godność będą nam zaś przeciekać między palcami.

Tomasz P. Terlikowski

13 / 10 / 2010
Alhanroel
Początkujący
Postów: 14
Dołączył: 28 / 04 / 2010
Aktywność: 17 / 03 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Akurat pytanie "Czy prawdą jest, że część z ofiar katastrofy miała włączone i zalogowane w sieci rosyjskiej telefony?"
jest bezcelowe, zwykły roaming, mieli pewnie ustawione automatyczne wyszukiwanie sieci po przekroczeniu granicy i tyle.

Natomiast faktycznie istotną kwestią jest wyjasnienie czy ktos przeżył i dzwonił do kraju. Jezeli tak to dlaczego to zatajono?Jestem ciekaw co bedzie dalej, tylko wydaje mi się że nikomu z oficjeli nie zależy na poznaniu prawdy.

13 / 10 / 2010
Play_chess
Początkujący
Postów: 29
Dołączył: 19 / 07 / 2010
Aktywność: wczoraj
Numer GG: 666761
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Gdyby to nie był zamach, a zwykły wypadek, to sprawa już by dawno została wyjaśniona :D :D Jest dziesiątki różnych sprzeczności i wiele mataczenia .. a druga sprawa to podejście naszych ludzi rządzących,  którzy mają totalny zlew na to,  bo wiedzieli o tym na grubo przed katastrofą :D :D po prostu zamordowali nam naszą elitę.

13 / 10 / 2010
Marek2213
Stały bywalec
Postów: 219
Dołączył: 11 / 05 / 2010
Aktywność: 14 / 10 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Tych z Mossadu, czy FSB, prawo karne nie sięgnie, ale polskojęzycznych sprawców "katyastrofy" jak najbardziej. Prędzej czy później staną pod pręgierzem. Trubunał stanu, to zbyt duży akt miłosierdzia, no i szkoda pieniędzy podatników. Sąd kapturowy i strzał z gwoździa, żeby taniej było, to wszystko.

13 / 10 / 2010
Debest7
Aktywny forumowicz
Postów: 159
Dołączył: 04 / 08 / 2010
Aktywność: 09 / 04 / 2012
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Obawiam się że sytuacja się powtórzy, jaka miała miejsce odnośnie Komisji hazardowej, kiedy na szybko przeforsowali wyniki wraz z ostatecznym skandalicznym protokołem i sprawa ucichła, to samo może mieć mioejsce teraz po ogłoszeniu wyników przez MAK ! I dalej będą szukać tanich sensacji, a żeby ludzie zapomnieli o tejże katastrofie!!!

Pytanie się nasuwa jedno: Jaką prawde ukrywa Jarek, bądź Macierewicz i czy mają jeszcze na tyle sił i dowodów, żeby te fakty upublicznić i ukamieniować sprawców tego zamachu ????

Życze im z całego serca, ale obawiam się trochę jednocześnie!

Faktów jest na tyle dużo że ktoś już powinien dawno siedzieć, ale znająć naszą "prokuraturę" wątpię żeby tak się stało!

13 / 10 / 2010
Marek2213
Stały bywalec
Postów: 219
Dołączył: 11 / 05 / 2010
Aktywność: 14 / 10 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

@Debest7. Pytanie gdzie mieli by to upublicznić, o ile oczywiście coś mają. Jest całkowita blokada info. TV, prasa, radio, kontrola i cenzura wszędzie, żaden news się nie przemknie. Jedynie moż coś się pojawić w Gazecie Polskiej, Korporacji Rydzyka, albo w internecie. Nie wiem czy to nie zamało. Może trzeba wrócić do starych konspiracyjnych form, takich jak plakat, czy ulotki na mieście.

13 / 10 / 2010
Mateuszc18
Aktywny forumowicz
Postów: 195
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 16 / 11 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Obawiam się że sytuacja się powtórzy, jaka miała miejsce odnośnie Komisji hazardowej, kiedy na szybko przeforsowali wyniki wraz z ostatecznym skandalicznym protokołem i sprawa ucichła, to samo może mieć mioejsce teraz po ogłoszeniu wyników przez MAK ! I dalej będą szukać tanich sensacji, a żeby ludzie zapomnieli o tejże katastrofie!!!

Pytanie się nasuwa jedno: Jaką prawde ukrywa Jarek, bądź Macierewicz i czy mają jeszcze na tyle sił i dowodów, żeby te fakty upublicznić i ukamieniować sprawców tego zamachu ????

Życze im z całego serca, ale obawiam się trochę jednocześnie!

Faktów jest na tyle dużo że ktoś już powinien dawno siedzieć, ale znająć naszą "prokuraturę" wątpię żeby tak się stało!

A ja zapewniam Cię,że nie będą ich potrzebowali.Naród sam wymierzy sprawiedliwość

13 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Plakaty ulotki pierdoly jak dla mnie to juz dawno powinnismy wszcząć jakies zamieszki:D

masz racje playchess ze jesli nie bylby to zamach to sprawa juz dawno byla by wyjasniona a tu coraz wiecej watpliwosci i w sumie dobrze niech ludzie zobacza w jakim swiecie zyja. a rzadzacych musi spotkac KARA, nie ma bata ja osobiscie to chcialbym widziec bolka  nabitego na pal:D i pozniej po koleji cala reszta, za duzo by tu wymieniac. Nie jestem jakis msciwy czy cos no ale mam nadzieje ze doczekam takich dni:))

 

 

13 / 10 / 2010
Marek2213
Stały bywalec
Postów: 219
Dołączył: 11 / 05 / 2010
Aktywność: 14 / 10 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

@Psx. Kto niby miałby te zamieszki zrobić, przecież ludzie odcięci są od informacji. Poza tym, nie zgodzę się, że wątpliwości coraz więcej. Przeciwnie, wątpliwości coraz mniej. Obraz smoleńskiej "katastrofy" staje się coraz bardziej przejrzysty.

13 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

No wiem sam tych zamieszek nie przeprowadze bo mnie zapierdziela w kaftan czy cos:) szoda ze nie mamy zgranego spoleczenstwa,  na tej stronce  z tego co widze to czyta ostatnio kolo 1000osob- maaaalutko;/

watpliwosci nie mialem w sumie od poczatku, moj kolega jest wysoko postawionym ,,lotnikiem,, i sledzilem ta sprawe na bieżaco z dobrych zrodel. Wiadomo ze nikt nie bedzie ryzykowal glowa publicznie wypowiadajac sie o takich sprawach a i tak cytowani w gazetach sa jedynie podstawieni debile albo inne pionki. Jest coraz wiecej dowodow, coraz wiecej szumu wokol tej sprawy i o to chodzi- lepsze to niz nic

a tak wogole to klich musi byc ostrym debilem ze powiedzial dla rosyjskiej gazety cos czego nie powiedzial nam- ten gosc i ta komisja to jakis cyrk!!!

13 / 10 / 2010
Wojox
Stały bywalec
Postów: 393
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 5 dni temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Nawet te dopalacze to temat i akcja na zawołanie. Ilu różnych ćpunków w Polsce kona i nikt się tym nie interesował. Nagle rozdmuchali to jakby wojna była. Dopalacze to temat który miał odwrócić uwagę, zobaczymy co się teraz urodzi....

13 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

To samo z krzyzem- dziel i rzadz

ciekawe co z ta katastrofa casy ostatnio sledztwo wykazalo nieprawidlowosci i trabili o tym w mediach... zreszta w naszym panstwie bylo juz tyle afer ktorym ukrecono łep ze watpie zeby katastrofa smolenska zostala rzetelnie wyjasniona. no ale chodzi tez o ,,umysly ludzi,, i swiadomosc zdaunionego spoleczenstwa, ktore moze zacznie sie w koncu zastanawiac a to zawsze cos do przodu:)

13 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Arhanroel to nie jest bezcelowe bo zeby telefon zalogowal sie w sieci musi zostac wlaczony i trzeba na to ponoc kolo 15 sekund przynajmniej tak napisali na wp.pl

zreszta wlasnie wyczytalem ze klich nic takiego nie mowil

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zmarli-jakis-czas-po-katastrofie---tych-slow-nie-bylo,wid,12755224,wiadomosc.html?ticaid=1b0e1

13 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Klich ,,rozważa podanie o sprostowanie,,

co za  debil ja byl walczyl o swoje dobre imie a jeszcze przy takiej sprawie......

ciekawy komentarz na wp.pl znalazlem (na onecie nie ma zadnego newsa zwiazanego z ta sprawa)

Zdaje się, że wiedza o prawdziwym filmie z amerykańskiego satelity

szpiegowskiego, na którym wprost widać, jak podwójny wybuch wprost rozrywa kadłub polskiego Tu-154M na strzępy (jest to seria
zdjęć, a nie pojedyncza klatka), jak i o tym, że film ten jest już w Warszawie - zatacza co raz szersze kręgi.
Być może dlatego Tusk, jakby czując niebezpieczeństwo, zaczyna twardszy kurs wobec Rosjan... Tak
często bywa wśród wspólników zbrodni - gdy już wiadomo, że dokonano zbrodni, jeden szykuje się
do zwalenia winy na drugie go. I vice-versa. Ale jedno nie ulega wątpliwości. Bombę izowolumetryczną jak i
urządzenie blokujące stery samolotu i po otwarciu klap podwozia uniemożliwiające mu wzbicie się do góry
- można było zainstalować tylko w Warszawie!

14 / 10 / 2010
Debest7
Aktywny forumowicz
Postów: 159
Dołączył: 04 / 08 / 2010
Aktywność: 09 / 04 / 2012
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Tylko nie mów PSX że widziałes takowy filmik z podwójnym wybuchem, a jeśli tak to dawaj szybciutko namiary, ku.... mać mam nadzieje że skurw.... powieszą na palu już wkrótce!!!!!

Myślę że nie przyjdzie nam czekać kolejnych 70 lat tak jak się mówi oficjalnie, nie te czasy do cholery !!!!

Daję max do końca roku jak Tusk zawiśnie gdzie trzeba i jego klika!!!!

14 / 10 / 2010
Dzonson
Początkujący
Postów: 6
Dołączył: 22 / 09 / 2010
Aktywność: 19 / 11 / 2010
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Wydaje mi się, że Tuskowi i całej tej bandzie nic nie grozi, ani nie stanie się, mają pełną władzę w kraju, wszędzie jest kolesiostwo, mają swoich ludzi wszędzie dosłownie wszędzie na wyższych i ważnych szczeblach.Wg mnie potrzebny jest duch narodu, rewolucja aby przegonić tą żydokomunę z naszej ojczyzny, niestety jest to ciężka sprawa w chwili obecnej, poniewż skutecznie pierze się mózgi Polaków.

http://www.youtube.com/watch?v=YgFIWFgYBSE

14 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Nie no co Ty nie mam takiego filmiku, znalazlem taki komentarz i go tutaj wkleilem, myslalem ze moze tutaj tos bedzie cos wiedzial na ten temat.

ta akcja z borowcem to ponoc jednak farmazon na wp.pl o tym pisza

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wdowa-zaprzecza-nie-bylo-zadnego-telefonu-po-tragedii,wid,12756574,wiadomosc.html

14 / 10 / 2010
Marek2213
Stały bywalec
Postów: 219
Dołączył: 11 / 05 / 2010
Aktywność: 14 / 10 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

@Psx. Podajesz argument, że wp.pl zdementowało wątek o telefonie borowca, i jeśli wp.pl określiło to jako farmazon, to znaczy, że jest to farmazon i taką wersję mamy zaakceptować.

W ten sposób obrażasz inteligencję czytelników tego forum. Nie chcę być niemiły, ale z twojego ostatniego posta, strasznie zawiało palikoterią, Schetyna company.

Dziennikarze "Gazety Polskiej" gdyby nie mieli twardych podstaw do opinii, że takowy telefon do żony faktycznie miał miejsce, to nie pisali by o tym w sposób tak otwarty. To bardzo ważna kwestia i bardzo delikatna, więc zanim to ogłosili z całą pewnością autentyczność wątku sprawdzili. Poza tym w artykule jest jak wół napisane, że żona mówiła o tym znajomym, a dopiero później się przestraszyła i zamilkła. Dodatkowo, telefon Jacka Surówki, jest całkowicie zbieżny z amatorskim filmem z egzekucji, oraz z odjeżdżającymi na sygnale karetkami.

14 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Napisalem ze ,,ponoc,, a jaka prawda to nie wiem, czekam dalej na rozwoj wydazen, a Ty marek sie tak nie bulwersuj:) nie chcialem obrazic niczyjej inteligencjii..

14 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

A to z onetu

,,

Przedstawiciele prokuratury zaznaczyli, że cały czas trwa analiza filmów, na których utrwalone zostały dźwięki przypominające strzały. Śledczy nie wykluczają, ze w przyszłości będzie potrzeba zrobienia nagrania zawierającego dźwięki, jakie mogły być nagrane niedaleko smoleńskiego lotniska.

Plan działań polskiej prokuratury do 10 stycznia 2011 r. sporządzono pod kątem ustalenia, czy poszczególne wątki śledztwa można będzie uznać za wyjaśnione - powiedział Ireneusz Szeląg, szef wojskowej prokuratury prowadzącej śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej.

Szeląg powiedział, że Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przygotowuje dwa nowe wnioski o pomoc prawną w całej sprawie - do władz Rosji oraz Białorusi.

Według Szeląga co najmniej 19 telefonów komórkowych pasażerów samolotu Tu-154M było aktywnych w chwili katastrofy i będą one jeszcze analizowane w ABW. Prokurator dodał, że telefon "wytypowany jako należący do Lecha Kaczyńskiego" jest w stanie niepozwalającym na taką ekspertyzę.

Seremet potwierdził, że zapowiadana wizyta rosyjskich prokuratorów w Polsce nastąpi - na wniosek strony rosyjskiej - w grudniu, podczas pobytu prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w naszym kraju. - Ranga tej wizyty przyczyni się do podniesienia rangi naszego spotkania - dodał.,,

 

14 / 10 / 2010
Debest7
Aktywny forumowicz
Postów: 159
Dołączył: 04 / 08 / 2010
Aktywność: 09 / 04 / 2012
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Zapewne odnośnie wdowy po Borowcu jest tak, że nieświadoma kobieta tuż po katastrofie zaczęła dużo mówić o zaistaniałym fakcie, czyli telefonie od męża, po czym stało się to niebezpiecznym sygnałem dla zamachowców i w ten o to sposób szybko sprowadzili wdowę do parteru, grożąc jej zapewne że straci i dzieci jak coś zacznie sypać, więc kobieta nie miała wyjścia, to samo tyczy sie zapewne i brata Borowca, to nie trudne dla Agenciaków kogoś nastraszyć !!!

Odnośnie Tuska i jego kliki to uważam, że już srają w gacie i jak dla mnie to już kwestia czasu jak ktoś sypnie jakimś konkretem, dowodem!

To, że Tusk ma friendów na każdym stołku, nie oznacza to że innni go uważają za frienda i w ten oto sposób ktoś po prostu zrozumie, że liczy się dobro narodu i dla tego właśnie dobra ktoś ujawni po cichu dowody, a takie o to dowody przedstawi oficjalnie Macierewicz bądź Jarek!

Myślę, że Jarek wie sporo wraz z jego kompanami, lecz czekają na jakiś odpowiedni moment, bądź potwierdzenie faktów i także sądze że Jarek ma sporo friendów, może nie tak mocno ustawionych póki co jak Her Tusk, ale osoby takie mogą mieć mocne wpływy mimo wszystko, więc wierzę w to, że po mału ukazuje się prawda o Katastrofie Smoleńskiej i wierze też w to że tematy zastępcze nie zepchną tej tragedii na bok, nie uda się tym zbrodniarzom!!!!!!! Nie te czasy powtarzam!!!!!!!

14 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Na niezalezna.pl  ktorys z redaktorow pisal kiedys, ze otrzymywal pogrozki zeby nie zajmowac sie ta sprawa, jak znajde to wrzuce

14 / 10 / 2010
Marek2213
Stały bywalec
Postów: 219
Dołączył: 11 / 05 / 2010
Aktywność: 14 / 10 / 2011
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Winnych jest na pewno sporo. A donek jest jednym z nich. Cały zamach był możliwy wyłącznie dzięki rozdzieleniu obu delegacji. Jak wiadomo, decyzja o rozdziale obchodów zapadła za porozumieniem moskwy i rządu tuska. Kancelaria prezydenta została postawiona przed faktem dokonanym i o rozdziale obchodów dowiedziała się z telewizji. Donek jest w to umoczony i będzie utopiony.

14 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

DrukujWładysław Protasiuk: W Smoleńsku doszło do zamachu

  • Kategoria: Polska
  • czwartek, 14 października 2010 07:53

Rodzice mjr. Arkadiusza Protasiuka, dowódcy prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, przekonują, że załoga Tu-154M była źle naprowadzana. Ojciec pilota uważa, że był to ewidentny zamach.

Rodzice mjr. Protasiuka w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" odnieśli się do doniesień o braku przeszkolenia ich syna. - Nieraz zarzucano w mediach, że piloci cywilni nie postąpiliby tak, jak postąpiła załoga maszyny z prezydentem na pokładzie, która 10 kwietnia leciała do Smoleńska. Tylko nikt nie mówi o tym, że Arek - choć nie pracował w liniach cywilnych - to miał już wszystkie potrzebne do tego uprawnienia. Nie można więc mówić, że nie wiedział, jak ma się zachować. On te wszystkie dodatkowe uprawnienia robił sam dla siebie i za własne pieniądze, gdyż chciał się ciągle doszkalać - przekonuje Lucyna Protasiuk.

- Jeśliby to była faktycznie wina mojego syna, to osobiście stanąłbym przed rodzinami pozostałych 95 ofiar, przed całym Narodem, by przeprosić - dodaje Władysław Protasiuk. - Przeprosiłbym w imieniu swoim i syna - nawet przed kamerami. Ale powtarzam, proszę najpierw o pokazanie mi niezbitych dowodów, że to właśnie mój syn jest winien! Jeśli zaś nie ma takich, które ewidentnie wskazują na winę Arka, na winę załogi, to błagam o zaprzestanie tej nagonki! Proszę o nie szarganie ich dobrego imienia. To zadaje kolejne ciosy ich rodzinom. W sądzie obowiązuje przecież zasada domniemania niewinności. Winę trzeba udowodnić - podkreśla.

Ojciec tragiczne zmarłego pilota powiedział również, że  "rejestratory lotu są już tak zmanipulowane, że prawdy się z nich nie dowiemy". - Przy dzisiejszej technice można wszystko. I dlatego mamy to, co Rosja chce, żebyśmy mieli. Ale już takim ostatecznym gwoździem do trumny były słowa ministra mówiącego, że my tych ostatnich chwil nagrania nie poznamy, bo są one zbyt drastyczne. To już zakrawa o trybunał. Jakim też prawem nasz rząd pozwolił Rosjanom, a zwłaszcza MAK, zabrać należące do państwa polskiego czarne skrzynki z Tu-154M, bez zrobienia wcześniej (i to publicznie) zapasowych kopii? Czy coś takiego zdarzyło się w innym kraju? Dlaczego też premier Donald Tusk i prezydent Bronisław Komorowski nic nie mówią o wieży w Smoleńsku i jej zaniedbaniach, o jej celowym wprowadzaniu pilotów w błąd? Dlaczego udają, że nie ma problemu? - pyta W. Protasiuk.

- Jakie świadectwo wystawia sobie minister, kiedy mówi wprost, że nie poznamy ostatnich sekund nagrania. Jak można tak robić? Skąd w takim razie mamy dowiedzieć się prawdy?! Powinni ujawnić prawdę, nawet najgorszą. My - nie tylko rodzina, ale i obywatele - musimy przecież dowiedzieć się, jak i dlaczego doszło do tej tragedii! Dlaczego nasi ukochani zginęli? Nawet gdyby to oznaczało najgorsze - kontynuuje Protasiuk. - Nie mam najmniejszych wątpliwości, że załoga Tu-154M była źle naprowadzana. To był ewidentnie zamach - kończy ojciec pilota.

Ł.A/NaszDziennik

14 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

@Vixentex -

Spójrz marku na to, co napisałeś! Jaka w tym pewność! To tylko informacje, które masz od kogoś innego i tyle!

Jaką masz pewność Ty, że są to bzdury?

Trzeba być totalnie zmanipulowanym (albo żydem) aby nie wierzyć w zamach. Jeżeli Tusk ma czyste sumienie....

14 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Do niedowiarków

http://www.youtube.com/watch?v=QUsnyYrHE3I

W minucie 2:01 słychać ewidentnie słowa - załoga żyje.Nie trzeba sie wsłuchiwać.

14 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.
.Czytajcie - komentarz z bloga.


W Smolensku rozwalili TU154 101 z niepolska zaloga

jestem wiecej niz pewna , ze przechwyt samolotu dokonano na terenie bialorusi

Dowody prosze bardzo

To Walesa pierwszy rzucil w eter,ze byla presja na pilota i to on jest pierwszy na mojej liscie

Walesa jest 10.04 godz; 10.41 nie cale 2 godz. po katastrofie
"tu pewnie pogoda, lotnisko nie przygotowane i polecenie , ze MUSI LADOWAC " posluchaj calosci
http://www.youtube.com/watch?v=rTwxEPTggwo&feature= related

Walesa od poczatku
"to co mi premier MELDOWAL!!!! to by nie mowilo o zlym samolocie"

http://www.youtube.com/watch?v=pGIm1tQ1PdA

To on pierwszy 10.04 o godz. 10.41 rzucil haslo do medialnych pacholkow.
drugim czy raczej trzecim byl Lukaszenko
15.04

"Wiadomo kto za to odpowiada. Winny czy niewinny ty jesteś pierwsza osobą (prezydentem) i ty za to odpowiadasz. I dlatego więc, mówić, że winę ponoszą piloci, że oni zadecydowali o lądowaniu, jest niewłaściwe? - mówił prezydent Białorusi.

Aleksander Łukaszenko za katastrofę samolotu lecącego na uroczystości katyńskie obarczył samego zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Łukaszenko dodał, że gdy w czasie lotu prezydenckiego samolotu pojawiają się jakiekolwiek problemy, dowódca lotu od razu powiadamia o tym prezydenta. "Prezydent pyta, czy możliwe jest lądowanie, i ostatnie słowo i tak należy do niego, a pilot musi się podporządkować? - powiedział prezydent Białorusi.

Łukaszenko przypomniał też o sytuacji, jaka miała miejsce w sierpniu 2008 roku, kiedy prezydent Kaczyński wybierał się do Gruzji, kiedy pilot nie chciał lądować w strefie objętej działaniami wojskowymi.

"Dla mnie i takich jak ja to bardzo ważna lekcja, my prezydenci powinniśmy pamiętać, że w samolocie znajduje się jeszcze 100 ludzi, którzy mają rodziny. Z techniką było wszystko w porządku. Niewłaściwa była decyzja głównego człowieka? - dodał Łukaszenko.

Podczas niedzielnych uroczystości ku czci ofiar katastrofy Białoruś będzie reprezentowana przez Borysa Baturę, szefa izby wyższej białoruskiego Zgromadzenia Narodowego."

I jeszcze jedna ciekawostka znaleziona w sieci

"Napisano 10 kwiecień 2010 - 10:30 #22
"mieszkam przy granicy z białorusią i latają jakies samoloty i helikoptery pełna mobilizjacja armii!!"
komentarz napisany o godz. 10.30

http://forum.dziennikwschodni.pl/smolensk-katastrofa... ezydent-lech-kaczynski-byl-na-pokladzie-t30861/page __st__20
14 / 10 / 2010
Psx
Bywalec
Postów: 87
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 01 / 01 / 1970
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

A teraz chca wine zgonic na blasika. moj znajomy go dobrze znal i powiedzial ze to nie mozliwe ze siedzial za sterami. wkurzaja mnie te zydo media

14 / 10 / 2010
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 45 min. temu
Re: BORowiec przeżył i dzwonił do żony.

Embarassed@Vixentex

skąd tyle namięności w "Twoim głosie "w stosunku do Marka?

Usunięte posty (2)
Forum przegląda 74 użytkowników :: 8 zalogowanych i 66 gości
Zalogowani użytkownicy: Admin, Cassata, Fantomas, Gsob65, Jamal, Maciek, Ravenom, Tomasz
Administracja: Admin Moderacja: Agnes, Jamal, Talbot
Liczba postów: 25005 • Liczba wątków: 1937 • Liczba użytkowników: 1999 • Najnowszy użytkownik: Milutka198712