Witaj w serwisie nwo!

Serwis nwo powstał z myślą o ludziach poszukujących prawdy o otaczającym nas świecie.

Jeśli podobnie jak my masz już dość ciągłych kłamstw, interesujesz się poruszaną w naszym portalu tematyką, posiadasz informacje którymi chciałbyś się podzielić lub piszesz artykuły tematyczne - zarejestruj się! Rejestracja zajmie ci tylko chwilę dając dostęp do wielu dodatkowych możliwości.

Logowanie
Nie pamiętasz hasła?
Zarejestruj się!
Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj - Historia świata / Wiedza starożytna / Ukryta archeologia
Oceń temat
03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Czy nasza cywilizacja przetrwa ?

Odpowiedź jest równie prosta co okrutna. Nie. Dlaczego? Dlatego, że od stuleci cała cywilizacja ludzi jest rządzona przez osobowości silne ale niekoniecznie mądre, a historię naszej cywilizacji stworzono ze wszystkiego z wyjątkiem prawdy. Decydenci od lat nie zauważają najważniejszego celu naszej cywilizacji jakim jest przetrwanie ludzkości. Dla nich najważniejszym celem jest bogactwo i zaspokojenie własnych ambicji. Do pomocy mają naukę, która zamiast określać strategiczne cele dla naszej cywilizacji i tworzyć technikę dla przeżycia, bawi się w naukę jak dziecko zapałkami.

Nie pytaj komu
dzwoni dzwonek,
dzwoni on nam
WSZYSTKIM !

Wyśmianie i odrzucenie teorii o "wielkim uskoku skorupy ziemskiej" autorstwa Charles'a Hapgood'a zaowocowało wszechobecnym samouspokojeniem i niezłomną wiarą w to, że Ziemi nie może zagrozić żaden ogólnoświatowy kataklizm. Najważniejszy podmiot planety - zwykli ludzie - nie mają na to żadnego wpływu.

Zlekceważenie przekazów starożytnych, które zawierają ostrzeżenia z przeszłości dla przyszłości, już wkrótce może zaowocować katastrofą, jakiej współczesna cywilizacja jeszcze nie doznała. Wprowadzenie roboczej, całkowicie nie do udowodnienia teorii Darwina zaowocowało tym, że poczuliśmy się panami świata. Wbito nam w rozum przekonanie, że człowiek jest w stanie zmieniać świat, tak jak mu się tylko podoba. Cel zasadniczy - przetrwanie - został rozmieniony na drobne, doraźne, mało istotne cele i w zasadzie całkowicie wypadł z repertuaru teatru, zwanego współczesną cywilizacją.

Rozdzielenie kościoła od państwa zaowocowało nie tylko przejęciem władzy. Zaowocowało podziałem ludzi na tych stworzonych przez Boga i na tych pochodzących od małpy. Zaowocowało także odcięciem współczesnej nauki od jej starożytnych korzeni. Nie piszę tego dlatego, by gloryfikować kościół, jestem od tego daleki. Piszę o tym dlatego, że współczesna nauka nie doceniła starożytnej mądrości. To co było stworzone przez cywilizację Bogów zostało zniweczone przez tych, którym udało się zdobyć władzę. Co oznaczały i oznaczają słowa "królestwo niebieskie na Ziemi"? Oznaczają doskonale pojęte rządzenie, administrację i podział władzy tu, na Ziemi. Przekazy starożytne mówią wyraźnie kto był rządzącym, a kto rządzonym, ale wtedy władza spoczywała w rękach mądrych tego świata - cywilizacji Bogów. Później przekazano ją w ręce specjalnie wyuczonej przez Nich kaście królów i kapłanów i przez Nich kontrolowanej. Trudno to przełknąć, ale prawdą jest, że ludzie zostali stworzeni tylko do pracy. Dziś w najlepsze trwa ziemska arlekinada, głupcy w maskach mądrości idą przodem, a do władzy dorwali się ludzie bez pomysłu i co gorsza bez żadnej wizji.

Współczesna nauka zrobiła z rodu ludzkiego koronę ewolucji, wbiła ludzi w pychę i zarozumiałość, pozbawiając pokory przed siłami samej Ziemi i Kosmosu. Pozbawiła nas instynktu samozachowawczego, przesłoniła grożące nam niebezpieczeństwa, pozbawiła krytycznego podejścia do otaczającego świata. Czysto konsumpcyjne podejście do życia zniszczyło to, co w człowieku było najlepsze - jego rozwój duchowy. Pan wszystkiego - człowiek - z czysto egoistycznych pobudek zaczął na wielką skalę zmieniać oblicze Ziemi. Zniszczył już ekosystem jeziora Aralskiego i kończy niszczyć zielone płuca świata - dżunglę amazońską. Z beztroską dopuszcza do zagłady mniejszych, bezbronnych cywilizacji, roślin i zwierząt. Z jakąś niezrozumiałą, dziką radością podcina gałąź, na której sam siedzi.

Co robi nauka? Pozoruje działania i bawi się kosztem pozostałych ludzi. Usilnie szuka życia w kosmosie, zamiast poszukiwać zagrożeń dla tego, tu na Ziemi. Widzieliśmy w telewizji euforię uczonych na wiadomość, że na Marsie być może jest woda, podczas gdy miliony ludzi nie mają jej tu, na Ziemi. Prognozy niektórych uczonych też wyraźnie ostrzegają - kończą się zapasy słodkiej wody, podobnie jak paliw kopalnych, a ludziom pracującym nad źródłami energii alternatywnej nie udziela się znaczącej pomocy. Wydaje się za to miliardy dolarów na szukanie śladów życia poza Ziemią, ale obiekty, które mogły uderzyć w Ziemię i zniszczyć nasze życie, zauważa się dopiero jak już majestatycznie oddalają się w głębiny kosmosu.

Człowiek swoje zarozumialstwo i nonszalancję zaczął już pokazywać nawet poza Ziemią. Czego miało dowieść ostatnie doświadczenie z trafieniem w kometę Tempel-1? O możliwości obrony Ziemi przed nieproszonymi gośćmi? Bądźmy realistami - czy uderzenie muchy w Jumbo-Jeta jest w stanie zmienić jego kurs? Żartobliwa "zemsta" za dinozaury? Orbita komety ponoć nie zagrażała Ziemi, ale czy po trafieniu dalej mamy tę 100% pewność? Czy człowiek uderzeniem w Tempel-1 nie zapoczątkował łańcucha wydarzeń nie przypuszczając nawet co będzie jego ostatnim ogniwem? A jeśli to niewinne uderzenie doprowadzi kiedyś do uderzenia w Ziemię tej właśnie komety? Przecież zmieniły się warunki oddziaływania na nią mnóstwa innych ciał niebieskich, warunków o których nie mamy pojęcia? Takie uderzenie co prawda nie zniszczy już dinozaurów, a tylko jedną głupią cywilizację, ale jaka to pociecha dla zwykłych ludzi? Czy mamy dziś choć mgliste pojęcie o tym, jakie siły uwolniliśmy? Pokazaliśmy tylko, że potrafimy trafić do odległej tarczy za pierwszym strzałem i że ten strzał kosztował nas miliardy dolarów.

Nie trzeba być jasnowidzem, ani pytać duchów przodków o przyszłość rodzaju ludzkiego. Szkoda tylko, że wszelkie przestrogi pozostawione nam przez starożytnych zostały przez nas zniszczone, są ignorowane lub nie potrafimy ich odczytać. Istniejące, już współczesne przekazy pisane w rodzaju objawień czy przepowiedni nie zawierają nic, co mogło by okazać się pomocne. Przekazują coś, co może się wydarzyć i jest to nawet prawdopodobne, ale nie przekazują ani przyczyn ani nawet przybliżonych terminów, a otoczone przez nimb boskości i tajemniczości zostały bezwarunkowo odrzucone przez naukę jako wielce niewiarygodne, stworzone przez "nawiedzonych" czyli niespełna rozumu. Osobiście sądzę, że zagrożenie istnieje i jest tylko kwestią czasu, kiedy usłyszymy dzwon bijący na trwogę. Wymieniłbym trzy najbardziej realne rodzaje zagłady, które mogą dotknąć nas lub naszych potomnych:

        • -   Życie na Ziemi zakończy uderzenie dużego obiektu z kosmosu,
          -  Zagładę spowoduje "wielki uskok skorupy ziemskiej",
          -  Ludzkość unicestwi się sama w globalnej wojnie religijnej lub ideologicznej.

Pierwszy "predator" jest już prawdopodobnie w drodze, choć my jeszcze o tym nie wiemy. Nasze raczkujące badania astronomiczne skupiły się na poszukiwaniu życia w kosmosie zamiast poszukiwania czegoś, co w każdej chwili może przynieść nam śmierć.

Zaginiona, wysoka cywilizacja nieprzypadkowo pozostawiła Majom kalendarz, który ostrzega o śmierci z kosmosu co 52 lata. Uczeni wyrazili cielęcy zachwyt nad tym sposobem liczenia czasu, reszta przyjęła to jako ciekawostkę i przeszliśmy nad tym do porządku dziennego. Dotychczas obliczyliśmy około 0,5% orbit zagrażających nam kosmicznych obiektów o ile, w co bardzo wątpię, wszystkie zidentyfikowaliśmy. Prawdą jest także to, że nie potrafimy na czas wykryć zagrażającego nam obiektu. Od kilkunastu już lat dowiadujemy się, że coś dużego ominęło Ziemię. Projekty w rodzaju zepchnięcia "kosmicznego przybłędy" z orbity kolizyjnej bądź rozbicia go na mniejsze kawałki są obliczone na poklask ignorantów i pospolitej gawiedzi. Takie bzdury udają się tylko w hollywodzkich filmach i przynoszą namacalną korzyść tylko nielicznym. Gdy ujrzymy na niebie coś, co każdej nocy będzie coraz większe i jaśniejsze, pozostanie nam czas tylko na modlitwę i dopiero wtedy bardzo szybko zrozumiemy, co starożytni Majowie usiłowali nam przekazać w swoim kalendarzu. Drugi scenariusz, to szybka śmierć jednych i powolne konanie ocalonych. Mechanizm jest znany, choć całkowicie ignorowany. Także przed tym przestrzegają starożytni: "...podczas tego Słońca nastąpi wstrząs, będzie głód i tak zginiemy".

Czy można powziąć jakieś środki zaradcze? Można, o ile na poważnie zajmą się tym decydenci i nauka. Jeśli zrozumie się mechanizm "wielkiego uskoku..." być może będzie można choć w przybliżeniu określić jego możliwy termin lub przede wszystkim określić w miarę bezpieczne obszary, na których już trzeba zacząć gromadzić i zabezpieczać zapasy żywności, wody, lekarstw a także ziarno i nasiona do zasiewów. Trzeba także już myśleć o zabezpieczeniu przynajmniej część wiedzy i bazy technicznej dla tych, którym dane będzie ocaleć z kataklizmu. Matka-Ziemia owszem, daje życie, ale znacznie częściej je odbiera. Nasza cywilizacja przez niedowiarstwo nie zdołała poznać wiedzy starożytnych, przez tysiące lat doświadczenia poprzednich cywilizacji przepadały w mroku dziejów. Świat nowożytny uznał prastarą wiedzę za zbiór zabobonów, baśni i rzeczy niemożliwych. Od kilku tysięcy lat, a szczególnie od ostatnich kilkuset przekazując ludziom nieprawdziwą historię ludzkiego rodu spowodowano zanik instynktu samozachowawczego, uśpiono dawną czujność i dzisiaj człowiek nie chce i nie może uwierzyć do czego zdolna jest Matka-Ziemia. Tylko ktoś, kto będzie o tym wiedział, być może zachowa życie.

Ziemia zdolna jest do unicestwienia całego życia w ciągu krótkiego czasu. Dzisiaj nikt nie ma pojęcia, co oznacza termin "wielki uskok skorupy ziemskiej" i czym grozi, jeśli zaistnieje. To, że zaistnieje jest tylko kwestią czasu, podobnie jak uderzenie wielkiego meteorytu.

Charles Hapgood, jak pisałem na wstępie, twórca tej logicznej hipotezy został zakrzyczany, ośmieszony i "unicestwiony" przez innych uczonych, gdyż zagrażał ich pozycji. Nie pomogło nawet poparcie samego Alberta Einsteina. Jego hipoteza potwierdza teorię wielkich kataklizmów niszczących co jakiś czas wszystko na naszej planecie. Mało tego, pokazuje w jaki sposób życie na naszej planecie ulegało zniszczeniu. Za wyginięcie dinozaurów odpowiedzialnym czyni się uderzenie wielkiego meteorytu w rejonie półwyspu Jukatan. Czy na pewno? Kto oglądał rzeźbę terenu i dna w rejonie Zatoki Meksykańskiej musiał się zastanawiać dlaczego krater po uderzeniu meteorytu wygląda jak rogalik.

O co chodzi w tym "wielkim uskoku..."? Hipoteza Chapgooda dopuszcza "poślizg" twardej skorupy Ziemi po jej półpłynnym płaszczu, powodując zmianę jej położenia. Odpowiada za to sama Ziemia i jej ruch obrotowy usiłując ułożyć rozrzucone masy skorupy ziemskiej w położeniu stabilnym. Ruch obrotowy Ziemi dąży do ułożenia najcięższych mas na równiku, ale skorupa ziemska tworzy całość i nie jest możliwe przesunięcie pojedynczych kontynentów więc dochodzi do ruchu całej powierzchni Ziemi. Skutki już opisywałem lecz powtórzę, że najgorszym skutkiem niszczącym wszystko będzie ogólnoświatowe tsunami. Masy wody pchnięte siłą bezwładności w jednym kierunku będą musiały powrócić i powtórzy się to wielokrotnie. Ziemia zmieni całkowicie swoje oblicze. Jedne lądy znikną pod wodą na zawsze, inne wynurzą się. Wszystko co leży nad brzegami wód zostanie spłukane do mórz i oceanów. Tam gdzie fala nie spłucze wszystkiego, życie i dorobek zniknie pod warstwą ziemi i mułu. Uratują się być może mieszkańcy gór, niekoniecznie "kwiat" inteligencji, ale zdolni do przetrwania w ciężkich warunkach i być może utworzą zrąbek nowej cywilizacji. Czy zdołają przetrwać bez żadnej pomocy?

Zdaje się, że tego nie rozumiemy lub nie chcemy zrozumieć albo też dzisiejsza nauka z rozmysłem okłamuje nas wszystkich nie informując o takiej ewentualności. Jest w tym jakaś "czarna" kalkulacja licząca na to, że po takiej katastrofie nie będzie ani winnych ani nie będzie miał kto ich szukać. Jak postępuje człowiek? Większość budowli starożytnych, jeśli nie liczyć tych wyciętych w litej skale, nie jest zbyt wysoka. Dziś architekci sięgają nieba. Wyżej i wyżej. Jedno wielkie trzęsienie ziemi i w sekundach zostaniemy dosłownie sprowadzeni na ziemię. Jakimś owczym pędem coraz więcej budujemy nad brzegami mórz i oceanów, stawiamy całe osiedla w korytach dawnych rzek i na powodziowych rozlewiskach, osiedlamy się na górskich zboczach lub na szlakach lawin. Pogoń za łatwizną i taniochą czy niefrasobliwość i zwykła głupota wynikająca z niewiedzy? A może chęć zysku za wszelką cenę na nieświadomych niczego zwykłych ludziach? Czy Ziemia w grudniu 2004 r. nie pogroziła paluszkiem na Oceanie Indyjskim, dając przedsmak tego, co nas czeka? Czy trudno wyobrazić sobie tsunami o wysokości przewyższającej najwyższe wieżowce? Czy umiemy wyobrazić sobie jakąkolwiek pomoc, gdy kataklizm dotknie bez wyjątku wszystkich?

Wszyscy zapewne oglądaliśmy widoki z Nowego Orleanu po przejściu huraganu "Katarzyna" na przełomie sierpnia i września 2005 r. To był widok świata po kataklizmie pozbawionego pomocy z zewnątrz. Tu pokazano zachowanie się ludzi w obliczu wielkiej katastrofy i tu prawdopodobnie mamy odpowiedź na pytanie, co się stało z poprzednią cywilizacją, a właściwie z jej kwiatem inteligencji. Tak być może wyglądał świat po globalnym kataklizmie 12,5 tysiąca lat temu. Przetrwali silni, głupi i uzbrojeni. Poprzednia inteligencja jeśli nie zginęła od razu, to stała się ofiarą ludzi o najniższych instynktach. Po następnym światowym kataklizmie będzie jeszcze gorzej, aż do całkowitego upadku cywilizacji.

O ile na dwa pierwsze scenariusze mamy bardzo mały wpływ lub nie mamy go wcale, to trzeci leży wyłącznie w naszych rękach. Cóż z tego, skoro problemu nie zauważają ci, co mają najwięcej do powiedzenia - politycy i rządzący. Świat nie ma jednolitego planu, by zapobiec samozagładzie. Wielcy tego świata ingerują tylko tam, gdzie mają swój własny interes lub interes swojej społeczności. Niedostrzeganie potrzeb społeczeństw ubogich, brak światowego frontu do walki z nędzą może doprowadzić także do innej wojny - wojny o wodę. Woda, słodka woda, pomimo tego że jest jej coraz mniej, nie jest jeszcze postrzegana jako skarb ludzkości. Ten skarb jest marnotrawiony, a żaden inny surowiec go nie zastąpi. Będzie to być może drugi rodzaj wojny po wojnie religijnej jaka może nam zagrozić. Nie łudźmy się. Narodów biednych jest więcej niż państw o wysokiej technice, a wysokiej techniki może nie wystarczyć w konfrontacji z ilością. Nie można też wykluczyć, że wojna religijna będzie tylko przykrywką wielkiej bitwy o "słodką wodę". Głosy wołających o pokój są słyszalne, ale nie słuchane. Czy nasza cywilizacja przetrwa? Owszem, ale przetrwanie musi być jej CELEM i to celem pierwszorzędnym, a wszyscy bez wyjątku muszą zrozumieć kilka podstawowych prawd:

Nie wiem czy pisanie o tym wszystkim ma jakiś sens? Może jest już za późno? Można by też uważać, że napisałem to wszystko by straszyć ludzi, by mieć swoje pięć minut jako nowy Nostradamus. Jestem daleki od tego. Chciałem tylko ostrzec, że przez niedowierzanie możemy utracić wszystko. Nasza cywilizacja może zginąć nie tylko przez jakieś działania, ale przede wszystkim przez zaniechanie działań. Zabraknie nam może także tych 150-200 lat, jakie rządzący tym światem strawili na swoje bzdurne pomysły. Zabraknie czasu, bo nikt nie uwierzył i dalej nie wierzy, że "wielki uskok..." może naprawdę zaistnieć. Za kilka lub kilkanaście lat numer telefoniczny "Ziemia" może już nie odpowiadać, a według "boskiego rozkładu jazdy" następne wizyty przewiduje się dopiero na lata 3440 i 7520. Teraz musimy zadbać o siebie sami. Czas najwyższy, by sobie uświadomić prawdę i przestać się łudzić

KRÓLESTWO JUŻ PONOWNIE NIE ZEJDZIE Z NIEBA

    - Zostaliśmy sami w tych okolicach wszechświata i wzajemne "wyżynanie się" nie służy zachowaniu gatunku ludzkiego.
    - Ziemia jest naszym jedynym, jak na razie domem. Jest też swego rodzaju organizmem, o który należy dbać, a nie systematycznie go niszczyć i zatruwać. Jeśli umrze Ona, umrzemy i My, ale tylko Ona ma szanse zmartwychwstać.
    - Należy rozwijać technologie przeżycia, a nie technologie śmierci i w temu kierunkowi podporządkować wszelkie nauki. Bogowie tworząc człowieka nie mieli zamiaru tworzyć sobie konkurencji. My, żeby przeżyć jako cywilizacja, musimy utworzyć własny "bank nasienia" i "bank wiedzy" tu na Ziemi lub w najbliższym kosmosie oraz móc i umieć z niego skorzystać.
    - Musimy zacząć badać Ziemię i Kosmos pod kątem zagrożenia życia dla ludzkiego gatunku oraz rozpocząć badania naukowe nad formami obrony. - - Zacząć szukać na Ziemi i badać dokładnie najbliższą przestrzeń pomiędzy Ziemią i Księżycem. Bogowie być może przewidzieli rozwój "ludzkiej" nauki i być może zostawili gdzieś na Ziemi lub bliskiej orbicie swoisty "bonus" dla tych, co potrafią po niego sięgnąć.
    - Jeszcze raz od nowa przeczytać i zrozumieć przekazy starożytnych poszukując w nich zagrożeń i ostrzeżeń dla nas - ludzi, a według ostrzeżeń z przeszłości groźba jest więcej niż realna, a my w dalszym ciągu "nie znamy dnia ni godziny".

http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/survival.htm

03 / 02 / 2012
Illuminatus
Początkujący
Postów: 39
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 7 godz. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Talbot,sorry  ale  facetowi ze Szczecina nie przystoi wklejać takich andronów,a ponieważ jestem z Liceum Morskiego to wybaczam:)

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

To, że jesteś z Liceum Morskiego nie zmienia faktu, że taki scenariusz jest możliwy.

Co do "wklejania andronów"...poczytaj tematy "ezoteryczne" na naszym forumCool

03 / 02 / 2012
Margo
Użytkownik zbanowany
Postów: 263
Dołączył: 27 / 09 / 2011
Aktywność: 7 dni temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Talbot, dziekuję Ci za ten link, ponieważ czuję wewnętrznie, że jest to święta prawda, tyle że rzeczywiście zgadzam się z autorem, iż jest już straszliwie późno na naukę i zapobieżenie temu, co ma nastąpić... Straciliśmy i zmarnotrawiliśmy ogromną ilość czasu na beztroskie niszczenie wszystkiego, co nas otacza... Obawiam się także, że ludziska nie chcą zrozumieć powagi sytuacji i tak, jak na Titanicu - do końca myzyka będzie grała a ludzie będą tańczyć w jakimś nierzeczywistym transie... Czy sie obudzą - wątpliwe....

03 / 02 / 2012
N_one
Stary wyjadacz
Postów: 975
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu
Numer GG: 5617323
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Androny powiadasz....

Istnieje wiele rozwiązań technicznych pozwalających czerpać bez ograniczeń energię z naszego otoczenia, jednak wszystkie te wynalazki są skutecznie blokowane przez sektor finansowy i energetyczny, oraz rządy państw bojące się utraty kontroli nad społeczeństwami. (...)

w Urzędzie Patentowym USA działa dziewięcioosobowy komitet oceniający nadsyłane patenty z punktu widzenia skutków, jakie niosą one dla bezpieczeństwa narodowego. Ponieważ, "bezpieczeństwo narodowe" jest bardzo pojemnym pojęciem, wszystkie wynalazki dotyczące metod wytwarzania taniej energii są utajniane, a wynalazcę obowiązuje zakaz dalszej pracy nad wynalazkiem, publikacji oraz rozmów na jego temat pod groźba kary 20 lat więzienia. Jeśli się nie podporządkujesz, to jesteś wrogiem narodu i idziesz siedzieć. Taki zakaz znany jest pod pojęciem "gag orders", co w wolnym tłumaczeniu znaczy "ordynacja kneblowa".

Dotyczy on zresztą nie tylko wynalazców związanych z energią, ale wszelkich, które mogłyby w jakiś sposób uniezależnić członków społeczeństwa od nadzoru władz. Spotkało to na przykład twórców urządzenia zabezpieczającego przed podsłuchiwaniem rozmów prowadzonych za pomocą radiostacji CB oraz telefonów autorstwa Carla Nicolaia, Williama Raike"a, Carla Quale"a i Davida Millera z Seattle w stanie Washington. Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) utajniła patent po sześciu miesiącach od jego wydania motywując to względami bezpieczeństwa państwa.

Podobne przepisy i działania są na porządku dziennym we wszystkich krajach świata. W Polsce również. Wszędzie na świecie służby specjalne, wywiad wojskowy przejmują prawem kaduka dorobek badawczy, modele i dokumentacje wynalazczą. W Polsce stało się tak z Lucjanem Łagiewką i profesorem Gumułą.

Patrz:

  1. Citizen Band - zakres fal przeznaczonych do indywidualnego kontaktu między obywatelami (np. prawie każda ciężarówka w USA jest wyposażona w nadajnik CB).
  2. Ustawa Prawo Własności Przemysłowej z 30 czerwca 2000 roku an. 56-62 oraz art. 167-169. Dziennik Ustaw nr 108, 17 lipca 2002 roku.

Nadal uważasz, że to li tylko androny?

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Hej....aby wszystko było jasne. Od dawna interesuję się tematami ezoterycznymi i także doświadczam takich zjawisk. Faktem jest natomiast, że w tematach ezoterycznych pojawia się wiele wpisów, które wprowadzają zamieszanie. Ezoteryka jest delikatną materią i dlatego, należy ją ostrożnie głosić i stosować. Nigdy nie podjął bym się jej nauczania - każdy powinien sam pobierać nauki i robić to rozważnie. Ezoteryka, iluminatyzm i Kabała, są oparte na teoriach głoszonych przez szkoły masońskie, co już samo w sobie  jest zastanawiające tym bardziej, że to forum jest - przynajmniej powinno być anty NWO.

Sam fakt, że pojawił się komentarz Illuminatusa pod zamieszczonym artykułem, dyskredytujący jego treść mianem "andronów" daje do myślenia. Takie same i podobne komentarze pojawiły się pod moimi wpisami w temacie "Przebiegunowanie w..." co także daje do myślenia.

Przekonanie o rozumności świata i jego uporządkowaniu wywodzi się od Heraklita, który wprowadził do filozofii pojęcie rozumu (logos), który rządzi światem. Eleaci zaprzeczyli wiarygodności danych zmysłowych, dowodząc ich sprzeczności z logicznym rozumowaniem i jednocześnie zapoczątkowując spór racjonalizmu z empiryzmem. Eleata Parmenides pierwszy świadomie zastosował rozumowanie dedukcyjne, i utożsamiając myśl z bytem zbudował pierwszy system filozofii racjonalistycznej. Demokryt próbował dokonać syntezy racjonalizmu i empiryzmu, rozróżniając "ciemną" wiedzę zmysłową, która wymaga wyjaśnienia i wiedzę "prawdziwą", pochodzącą z rozumu. Program zreformowania praw, języka oraz stosunków społecznych według kryterium racjonalności przedstawił sofista Protagoras. Rozumowanie jako sposób dochodzenia do prawd etycznych był przedmiotem rozważań Sokratesa. Empiryzm odrzucił Platon, którego zdaniem poznanie zmysłowe jest raczej domysłem (doksa), dotyczy tylko zjawisk, ma charakter ułomny i wymaga pomocy rozumu, wyprzedzającego i współdziałającego w poznaniu zmysłowym. Tylko umysł jest zdolny do poznania (episteme) idei dzięki wrodzonej wiedzy, którą dysponuje. Wyższość poznania rozumowego podkreślał również Arystoteles, choć poznanie zmysłowe według niego dostarczało rozumowi niezbędnego materiału do rozumowania. Nowy kierunek racjonalizmowi nadał Grzegorz z Nyssy, który jako pierwszy dowodził zgodności objawienia chrześcijańskiego z rozumem i jego racjonalnego charakteru.

03 / 02 / 2012
N_one
Stary wyjadacz
Postów: 975
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu
Numer GG: 5617323
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Ezoteryka, iluminatyzm i Kabała, są oparte na teoriach głoszonych przez szkoły masońskie, co już samo w sobie  jest zastanawiające

Nie wiem czy właściwie odebrałem Twoją wypowiedź. Jeśli nie - poproszę byś zechciał sprostować.

Gdy okupant jakiegoś kraju używa broni przeciw jego mieszkańcom - to jest dbałość o porządek i praworządność. Gdy natomiast ludność tego kraju złapie za tą samą broń i skieruje ją przeciw okupantowi - to wtedy mamy do czynienia z terroryzmem i bandytyzmem.

Rozumiesz co chcę przez to powiedzieć? Wink

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Jedno i drugie jest złem. Dlatego żydzi nami manipulują opierając się na masońskich i kabalistycznych wierzeniach. Dlatego chcą zniewolić Świat. Czy jest to szatańska rozgrywka - trudno powiedzieć. Faktem jest to, że oni opierają się na ezoterycznej doktrynie.

William Cooper - "Tajemniczy Babilon: Świt ludzkości" (napisy PL) 1/6

http://www.youtube.com/watch?v=I9OGxZM2Hao&feature=player_embedded#!

03 / 02 / 2012
Pol55
Bywalec
Postów: 64
Dołączył: 02 / 07 / 2010
Aktywność: 20 godz. temu
Numer GG: 5585414
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

N_one@ sam musisz przyznać że ten temat cię poruszył . Gdyby tak nie było to nie poruszył byś  tematu . Wszyscy wiemy a może nasze grono wie że tak jest , tylko nie wiemy lub nie potrafimy nic z tym zrobić . Artykuł OK .

Pozdrawiam was panowie .

PS . Talbot ciekawe spostrzeżenie z Illuminatusem !!!

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj
03 / 02 / 2012
N_one
Stary wyjadacz
Postów: 975
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu
Numer GG: 5617323
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Jedno i drugie jest złem. Dlatego żydzi nami manipulują opierając się na masońskich i kabalistycznych wierzeniach.

Masz pewność absolutną? Wink Możesz zająć stanowisko do poniższego cytatu?

Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują! (Mateusza 7:13-14)

N_one@ sam musisz przyznać że ten temat cię poruszył

Skłamałbym twierdząc inaczej Wink Problemy Ziemi są także moimi problemami, gdyż chcąc nie chcąc tu mieszkam, a więc i mnie w jakimś stopniu dotyczą.

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Temat dotyczy czegoś innego...

Daję sobie spoko, bo znowu dyskusja zejdzie na tematy religijne i ezoteryczneInnocent

----------------------------------------------------

7 minut z 13-godzinnego materiału

http://www.raptorowo.pl.tl/Ca%26%23322%3Ba-prawda.htm

http://www.youtube.com/watch?v=wwBVLRWuk1M&feature=related

03 / 02 / 2012
N_one
Stary wyjadacz
Postów: 975
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu
Numer GG: 5617323
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Cały czas jesteśmy w temacie. Przyczyna zagłady pkt.3 tematu przewodniego.

Wielu ludzi unika słowa "marketing" nie zdając sobie sprawy, że jest on nieodłącznym elementem ich życia. Podobnie jest z ezoteryką. Nie da się jej oddzielić gdyż stanowi element naszej codzienności choć większość nie zdaje sobie z tego sprawy. Tak samo religia. Np zamieszczony przez Ciebie film "prawdziwe plany NWO". Zauważ, iż chcąc nie chcąc w dużej mierze dotyczy religii. Ustanowienia nowej religii, zniszczenia Chrześcijan lub takiego wypaczenia nauk, by przyjęły zupełni inny kierunek.

Zastanawiam się dlaczego kreatorom NWO tak bardzo przeszkadzają Chrześcijanie. Dlaczego tak bardzo się ich boją, że planują ich eksterminację? Przy czym mam na myśli prawdziwych Chrześcijan, którzy manifestują to swoim postępowaniem, a nie tych jedynie "zadeklarowanych"; "na papierku" i "na mordę".

03 / 02 / 2012
Illuminatus
Początkujący
Postów: 39
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 7 godz. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

"Rozdzielenie kościoła od państwa zaowocowało nie tylko przejęciem władzy. Zaowocowało podziałem ludzi na tych stworzonych przez Boga i na tych pochodzących od małpy. Zaowocowało także odcięciem współczesnej nauki od jej starożytnych korzeni. Nie piszę tego dlatego, by gloryfikować kościół, jestem od tego daleki. Piszę o tym dlatego, że współczesna nauka nie doceniła starożytnej mądrości. To co było stworzone przez cywilizację Bogów zostało zniweczone przez tych, którym udało się zdobyć władzę. Co oznaczały i oznaczają słowa "królestwo niebieskie na Ziemi"? Oznaczają doskonale pojęte rządzenie, administrację i podział władzy tu, na Ziemi. Przekazy starożytne mówią wyraźnie kto był rządzącym, a kto rządzonym, ale wtedy władza spoczywała w rękach mądrych tego świata - cywilizacji Bogów. Później przekazano ją w ręce specjalnie wyuczonej przez Nich kaście królów i kapłanów i przez Nich kontrolowanej. Trudno to przełknąć, ale prawdą jest, że ludzie zostali stworzeni tylko do pracy. Dziś w najlepsze trwa ziemska arlekinada, głupcy w maskach mądrości idą przodem, a do władzy dorwali się ludzie bez pomysłu i co gorsza bez żadnej wizji."

To są androny! Nigdy nie nastąpiło oddzielenie kościoła od państwa! Kościół w tym wypadku należy rozumieć jako: element tworzący, kontrolujący i wspierający władzę,czasami kościół był władzą -po prostu ! Tak było w  kulturach Ugaritu, i późniejszych babilońskich oraz w Egipcie. Nawet teraz tzw. ateizm też jest forma religii własnego ja,własnego ciała,własnych ograniczeń dążący raczej do walki z religią jako taką  a nie określający własne dążenia czy też wizje człowieczeństwa.

Jaka cywilizacja Bogów? Tak tak,"Królestwo zeszło z nieba" odsyłam do rytualnych morderstw... chyba cz.1 lub 2 piszę o tych błędnie wysuwanych wnioskach.

Cywilizacja Bogów istniała tylko na płaszczyźnie duchowej wymiany między kapłanami i bóstwami i był to tylko i wyłącznie aspekt demonologi tak silnie rozwiniętej  w kulturach Mezopotamii.

Dzisiaj są nadal ludzie ,którzy czerpią wiedzę z tego źródła.A skoro ciemna strona chce lub musi z nimi tą wiedzą się dzielić  w swoim ukrytym celu to znaczy ,że człowiek i jego świat ma pierwszoplanowe znaczenie w tym wszystkim co określamy stworzeniem czy wszechświatem. Jesteśmy koroną stworzenia ale koroną potrzebną Bogu by przeważyć szalę świata na dobrą ,świetlistą stronę.

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Pisałem już wcześniej, że ezoteryka jest zajmującym tematem. Problem polega w tym, że ezoterykę wykorzystują poprzednio wymienione organizacje do zniewolenia i zniszczenia ludzkości. Dlatego byłbym ostrożny przy poruszaniu takich tematów, ponieważ nie wszyscy forumowicze są na to odporni.  Jednym z założeń NWO, jest zniszczenie wszystkich religii wraz z chrześcijaństwem i wprowadzenie jednej, na doktrynach Żmijowego Plemienia.

03 / 02 / 2012
Margo
Użytkownik zbanowany
Postów: 263
Dołączył: 27 / 09 / 2011
Aktywność: 7 dni temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Wydaje mi się, że słowo -ezoteryka- celowo zostało wprowadzone i wypaczone oraz zmieszane z takimi dziedzinami jak magia, wróżenie etc, etc.., po to, by jeszcze bardziej zagmatwać i zaciemnić nasze głębsze, duchowe myślenie i doświadczanie -  zupełnie NATURALNE - zresztą Smile, po to także by zepchnąć je na margines czegoś, co jest ulotne i niezgodne z ogólnie przyjętymi zasadami, które mówią, iż tylko rozum i logika jest w stanie wytłumaczyć tajemnice wszechświata.... Pomijając  i ośmieszając zupełnie  naszą rolę i moc stwórczą związaną z naszymi myślami i czynami... Starożytni Hawajczycy i nie tylko, dobrze rozumieli siłę i moc naszych myśli i wg. Nich wszystkie błędy biorą się właśnie z naszych myśli, naznaczonych błędami z przeszłości. Posiadają Oni WIEDZĘ, kultywowaną i przekazywaną od tysiącleci poprzez swoich >Szamanów<, która jest w stanie uwolnić toksyczną energię nagromadzoną w organiźmie ... Mam tu na myśli "Ho"oponopono""Mówiąc najprościej, Ho"oponopono oznacza >polepszyć< albo >naprawić błąd<. Według starożytnych Hawajczyków, błędy biorą się z myśli, które są naznaczone bolesnymi wspomnieniami z przeszłości. Ho"oponopono pomaga uwolnić energię bolesnych myśli i błędów, które zaburzają wewnętrzną równowagę i wywołują choroby".

Teraz pomalutku, świadomość ludzi się budzi i coraz więcej dociera do nas informacji o tym, kim jesteśmy i jakie posiadamy możliwości oraz wrodzone zdolności...Smile

03 / 02 / 2012
Domingo30gda
Stały bywalec
Postów: 458
Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Talbot

nie jest jednym z ... lecz jest jedynym a reszta to narzedzia sluzace narzuceniu religii masonskiej

masoneria to religia a nie rzadza wladzy i religia jest ich sila przewodnią  wszyscy maja sluchac wlasnie ich religii to jest CEL

ma byc tylko dotryna plemienia zmijowego i nic wiecej nie jest wazne bo nic wiecej nie jest celem

03 / 02 / 2012
Talbot
Postów: 2582
Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 40 min. temu
Re: Jeśli masz słabe nerwy, nie czytaj

Religie mi nie przeszkadzają - niech każdy wierzy w co chce; i tak na łożu śmierci będą swojego boga wzywać. Zastanawiające jest to, że wraz z NWO, pojawiła się nagonka na wyznawców jakichkolwiek religii. Zmuszają ludzi do porzucenia wiary, bo taki jest ich plan. Bezideowymi ludzmi łatwiej manipulować. Tacy łykną wszystko i pójdą na rzeź myśląc, że to dla ich dobra.

Także mam otwarty umysł - nawet na ezoterykę, ale to co się ostatnio dzieje w zwalczaniu religii, to Żmijowy scenariusz zniewolenia ludzkości.

Forum przegląda 66 użytkowników :: 8 zalogowanych i 58 gości
Zalogowani użytkownicy: Admin, Cassata, Fantomas, Gsob65, Jamal, Maciek, Ravenom, Tomasz
Administracja: Admin Moderacja: Agnes, Jamal, Talbot
Liczba postów: 25005 • Liczba wątków: 1937 • Liczba użytkowników: 1999 • Najnowszy użytkownik: Milutka198712