Serwis nwo powstał z myślą o ludziach poszukujących prawdy o otaczającym nas świecie.
Jeśli podobnie jak my masz już dość ciągłych kłamstw, interesujesz się poruszaną w naszym portalu tematyką, posiadasz informacje którymi chciałbyś się podzielić lub piszesz artykuły tematyczne - zarejestruj się! Rejestracja zajmie ci tylko chwilę dając dostęp do wielu dodatkowych możliwości.

03 / 02 / 2012 | |
![]() N_one ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 975 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu Numer GG: 5617323 | @Piszczel - po pierwsze nie nadużywaj capsa. W necie oznacza to krzyk, a nikt nie lubi jak się na niego krzyczy Co zaś do słów to znajdziesz wiele tłumaczeń. Poprawne jest "wypełniło się". Wypowiedział je w swoim ojczystym czyli judzkim, judejskim - nie wiem jak to się odmienia (paleo-hebrajskim), który przypominał starogrecki (koine). Nie znam ani paleo-hebrajskiego, ani koine więc nie oczekuj ode mnie cudów ;) posługuję się tłumaczeniem. P.S. By rozwiać wszelkie Twoje wątpliwości cytat z Biblii Tysiąclecia: Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę". Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: "Wykonało się!" I skłoniwszy głowę oddał ducha. (Jana 19:28-30) |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu |
Jahwe jako bohater filmu. Niestety wiele w tym prawdy :) To takiego człowieka Jahwe chce zniszczyć na swoje chorę sposoby opisane w Apokalipsie nie ważne czy ten człowiek jest dobry on jest samodzielną myślącą istotą która nie uznaje boskości kosmity i musi być taki lud wytępiony z planety. |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu | Jezus jest zbawcą swiata a nie jakiegos ludu - pir...sz jak potluczony ...prawie zapomnialem to Ty jestes Bogiem - tak tak sory boze - sram ze smiechu jak Cie czytam chyba masz 15 lat wez swoje zabawki astralne i cofnij sie do lat poprezdniego rozkwitu New Age - takich bogow jak Ty byly miliony jak nie miliardy - teraz sie zestarzeli i spedzaja starosc na altzhaimerze w domach spokojnej starosci a pielegniarki dupy im podcieraja i wylewaja cewnik |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu | Tak jestem Boską Istotą, dokładniej to sam w Sobie Bogiem nie jestem ale Bóg jest we Mnie obecny :) po 1 nie stworzyli rodziny która by się Nimi zaopiekowała po 2 ich ciało/umysł chorowało czyli nie było w nich prawdziwej Boskości aktywnej |

04 / 02 / 2012 | |
![]() N_one ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 975 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu Numer GG: 5617323 | Chciałbym nawiązać jeszcze do pytania Piszczela. Wiele źródeł podaje, iż Chrystus posługiwał się językiem aramejskim. Uważam to za bzdurę. Powodów jest kilka. Są wzmianki w Ewangeliach, iż Chrystus rozumiał i rozmawiał z kobietą kananejską, rozmawiał z Samarytaninem, był w Grecji, posługiwał się Septuagintą, natomiast same Ewangelie powstały w koine. Nie ma natomiast wzmianek, iż Jezus potrzebował tłumacza. Te fakty wskazują, iż nie mógł posługiwać się aramejskim. Jest jeszcze jeden dowód: Eliakim, Szebna i Joach powiedzieli do rabsaka: "Mów, prosimy, do sług twoich po aramejsku, gdyż rozumiemy [ten język]; nie mów do nas po hebrajsku wobec słuchającego ludu, który jest na murach". Lecz rabsak odrzekł: "Czyż do pana twego i do ciebie posłał mnie pan mój, abym mówił te słowa? Czyż nie [raczej] do ludzi, którzy siedzą na murach, [skazani] na jedzenie swego kału i na picie swego moczu razem z wami?" Stał więc rabsak i wołał donośnym głosem po hebrajsku tymi słowami: "Słuchajcie słów wielkiego króla, króla asyryjskiego!(Izajasza 36:11-13) Innymi słowy - zwykli ludzie NIE znali aramejskiego! Nie był to też język, który obecnie jest nazywany hebrajskim, gdyż tej jest pochodnym właśnie staroaramejskiego! |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Solariz ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Początkujący Postów: 21 Dołączył: 25 / 11 / 2011
Aktywność: 14 / 03 / 2012 | zostawcie na boku religie bo one dziela nie lacza tak bylo od zarania ,pozbadzcie sie agresji wobec siebie nawzajem,wszak wrog jest znany .i dziala a nie dyskutuje z nami o swoich planach....jak nauczylo mnie doswiadczenie moich 65 lat,oraz histori minionych wiekow,dyskusje religijne ,wywoluja tylko agresje ,i zlosc ,nienawisc,nigdy nie doprowadzaja do pokoju ,a wiecie dlaczego.... bo religia jest slepa wiara.oparta o falszywe nauczanie,klamstwa ,szntaze wymuszenia,jest wiara ktorej prawdziwosci nie da sie dowiesc,i ktora przeczy wszystkim godnym zaufania i logicznym zalozeniom tworczych praw i przykazan inteligencji,religie sa ucielesnieniem pozbawienia duchowej wolnosci istoty ludzkiej.religia jest takze brutalna,przestepcza i wyzyskujaca zniewolenie ludzkiej swiadomosci,siegajacej od totalnej zaleznosci ,poddanstwa i braku sily woli az po niekontrolowany fanatyzm,chorobe umyslowa demoniczne obsesje i w koncu calkowite zidiocenie i zezwierzecenie uczuc ludzkich......pozdrawiam |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Talbot ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Postów: 2582 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 39 min. temu | |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu | nie chodzi tylko o religie - chodzi o cos znacznie wazniejszego wnioski z religi - czy "Buddyjsko-teozoficzny" ostateczny dom czlowieka jest w Astralu ? bo sa dwie drogi jedna mowi uleć duszo chetnie bo tam twoj dom a druga mowi nigdzie nie ulatuj na dom czekaj dla przykladu ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem szukania wiecznego spokoju w miejscu duchowym i nie bez podstaw gdyby to tylko chodzilo o religie to mozna by wyluzowac ;) ale ze sprawy wynikaja powazne implikacje spolecznie nie tylko wylacznie pozorny spor o religie z tego co wiem to nie ma zadnych pelnych i dowiedzionych podstaw by twierdzic ze ostatecznym i najwyzszym wyzwoleniem czlowieka jest astral i dzieki niemu mamy czuc sie wolnymi od zgryzot i pierdól ziemskich sprawa pomiedzy chrzescijanami/judaistami tradycyjnymi a hinduistami/indianami nie dotyczy religi a odmiennych wnioskow plynacych z roznic pomiedzy nimi nie widze potrzeby by odciagac chrzescijan od swojej wiary w imie czegos co wcale nie jest potwierdzone- udajac ze niby wszysko jest tak samo we wszystkich jesli nie jest to Astral to po co historie o wesolosci uwolnienia sie z marnego zycia do "astralnej radosci wiecznej" - pytanie kto te iluzje wytworzyl ps masa ludzi lata uchahanych tym ze marne zycie nic nie znaczy bo i tak w astralu beda - co tu za radosc i z czego - nie ma zadnego powodu do jajkiejs nieogarnietej radochy z tego malo znaczacego i ogolnie mizernego powodu |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu | Wskaż Mi osobę która nawołuje do zamieszkania w Astralu jak w domu. Zlinczujemy :) ostatnio już kilka razy o tym mówiłeś. Nikt tutaj nie wspiera takiej tezy by umrzeć i egzystować na zawsze w Astralu skąd ten pomysł? życie jest piękne, świat jest piękny po co się wybierać przedwcześnie do zaświatów, jesteśmy tutaj w z ważnych powodów. To za czasów Atlantydy już się zaczęła nienawiść do Swojego ciała i życia fizycznego, a potem tylko to powielano przez setki religii i wierzeń aż do dziś. |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu | ojoj - wystarczy ze powolujesz sie Majster na madrosc Buddy - ktos pojdzie jego sladem bo poleciles i juz jest w czarnej dupie:) wielu sie tak jara astralem ze zycie maja za nic - od poznania astrala tylko tam dazą i w nim swoja radosc i bezpieczenstwo widzą byl taki pajac na tubie nadawall i mial bardzio popularna strone ... latali po miescie z transparentami rewolucja astralna i wyzwolenie astralne, zyjkjemy wiecznie i w ogole wyrywali jak do kaczek;) bardzo wielu wierzy (jest tak indoktrynowanych) ze to jest prawdziwe pelne i skonczone w doskonalosci uwolnienie |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu | Nigdy na tym forum nie powołałem się na mądrość Buddy. Jak ktoś odpłynie za bardzo od rzeczywistości to albo wróci albo nie :) Poza tym w Astralu jesteś co noc kiedy śnisz. Więc naturalnie tam przebywasz co noc. Jakby nie było 1/3 życia i tak spędzasz poza tą rzeczywistością. |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu | nic nowego nie znalazles - wiadome, sam mowisz Bog we mnie mieszka - nikt sie temu nie dziwi :) to ja wiem ze spedzam ale niektorzy chca takm spedzac wszystko obrali nawet to sobie jako "walke" z NWO i z zyciem bo przeciez prawdziwie to zyja w astralu a reszta juz iluzja - to nie sa smiechy sa tacy i sa pewni ze to co tu to sie nie liczy tylko dlatego ze poznali astral - to nie jest zabawne a coraz czesciej spotykane |

04 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu | Tak jak mówiłem, taka fascynacja Astralem zaczeła się na Atlantydzie. oczywiście zanim się odleci trzeba zostawić majątek Swojemu guru bo on przecież musi jeszcze pognić w fizycznym luksusie. |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Kaczy ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Aktywny forumowicz Postów: 143 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 12 / 04 / 2012 | Była fascynacja Astralem, były orgie i new age, były wróżby, była astrologia, channelingi i demony. I do czego to doprowadziło? Gdzie jest teraz Atlantyda? Chyba ją zalało. Gdzieś o tym czytałem :) Było powiedziane, że w czasach końca będzie podobnie jak za Noego. Także te czasy już niedługo , bo dookoła jest sodoma i gomora. Wy będziecie pierwszymi, którzy polecą schować się w Piwnicy, kiedy zobaczą za oknem Pana ze wszystkimi zastępami. |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Piszczel ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Użytkownik zbanowany Postów: 134 Dołączył: 28 / 02 / 2011
Aktywność: 10 / 04 / 2012 | Mowisz i prejekcie blue beam wszystko do tego dazy człowiek wilkiem człowiekowi napewno nie idzie do lepszego |

05 / 02 / 2012 | |
![]() N_one ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 975 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu Numer GG: 5617323 | @Solariz - absolutnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Też tak to widzę i staram się innym zwrócić na to uwagę. Swoją postawę mogę określić jako najbliższą agnostycyzmowi religijnemu. Piszę najbliższą, gdyż nie opieram się na wierze w Boga lecz wiedzy o nim. Odrzucenie religii nie oznacza odrzucenia Boga lecz wyłącznie indoktrynacji i zaślepienia, które religie wprowadzają. Podobnie jest z nauką. Nauka, ta akademicka w wielu dziedzinach też opiera się na wierze oraz dogmatach, z tym, że nie religijnych a naukowych i powoduje to samo zacietrzewienie, co u wyznawców religijnych. Temu nie zaprzeczysz. Jedyną słuszną drogą jest poznanie oraz odrzucenie, zabobonów, mitów, uprzedzeń i ogólnie zakłamania. Zarówno religijnego jak i naukowego. Znalezienie równowagi. Paradoksalnie najwięcej osób, które posiadły przynajmniej częściową wiedzę o Bogu i potędze jego intelektu nie znajdziemy w kościołach czy wśród wyznawców religijnych lecz właśnie wśród naukowców. Zwłaszcza fizyków, matematyków, astronomów, biologów, genetyków, etc. Dlaczego? Gdyż w trakcie prowadzonej przez siebie pracy na każdym kroku natykają się na dowody istnienia SuperIntelektu. Boga lub jak wolisz Absolutu; Stwórcy. Niestety, często swoje odkrycia skrywają w obawie przed spaleniem na stosie naukowej ignorancji. Elity władzy nie są zainteresowane rozpowszechnianiem tej wiedzy, gdyż i Szatan nie jest tym zainteresowany, a wręcz przeciwnie - pragnie by ta wiedza nigdy nie ujrzała światła dziennego. By nie była propagowana. Kolejnym powodem, dla którego nie możemy pozwolić sobie na odrzucenie wiedzy religijnej. Zaznaczam: wiedzy, nie zaś wiary jest właśnie... NWO. Wszystko o NWO jest w Biblii. O tym jaki będzie miało przebieg, kto za tym stoi, jaki jest cel, a co najważniejsze - jak mamy walczyć, jak przeciwstawić się. Czy można walczyć z wrogiem, którego się nie zna? Ach tak, wróg jest znany. Bilderberg, Illuminati, Rockefellerowie, Rothschildzi, źli banksterzy, korporacje, a nawet Watykan oraz podlegli im politycy, kongresmeni, prawnicy. A ja powiem - bzdura. Oni nie są wrogami lecz bezmyślnymi narzędziami w rękach wroga. Jego dronami. Coraz więcej osób zaczyna sobie zdawać z tego sprawę i zwraca uwagę na to, kto naprawdę za tym wszystkim stoi i jak to koordynuje, jak dokonuje manipulacji, lecz ich głos wśród zindoktrynowanych i zaślepionych przypomina wołanie na puszczy. Niestety. Tak więc absolutnie nie chodzi tu o religię lecz o Naszą i Waszą wolność oraz prawo do godnego życia. O rozpoznanie wroga, zrozumienie zasad, taktyki i możliwości walki z nim, a w konsekwencji - zniszczenie go. W przeciwnym razie... on zniszczy nas, a patrząc na ludzkie zaślepienie - wkrótce do tego dojdzie. Boże - miej nas w swej opiece. Nie mniej przynajmniej ja się nie poddaję. " Bóg nie wymaga żebyś zwyciężał, ale wymaga żebyś walczył ! " |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Piszczel ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Użytkownik zbanowany Postów: 134 Dołączył: 28 / 02 / 2011
Aktywność: 10 / 04 / 2012 | TAK wszystko jest w bibli wtakim razie walczmy z biblią w reku ona nas zbawi. Nie patrzmy na siebie tylko liczmy na biblie. tam wszystko jest napisane aby nas zbawic. |

05 / 02 / 2012 | |
![]() N_one ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 975 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu Numer GG: 5617323 | Oj, Piszczel. Wszystko przekręcasz |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Piszczel ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Użytkownik zbanowany Postów: 134 Dołączył: 28 / 02 / 2011
Aktywność: 10 / 04 / 2012 | Ale mysle ze nie głowny drogoskaz isstrukcja bo Ja bym tak nie kierował sie tylko nim trzeba miec w tych czasach oczy dookoła głowy. I szukac wiedzy z wielu zrodeł. Jest takie przysłowie zniejednego pieca chleb jadłem. |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu | Polecam książki Pradawna tajemnica kwiatu życia. To Moja druga Biblia :) gdyby mi się dom palił to wziąłbym tylko te książki które polecam. |

05 / 02 / 2012 | |
![]() N_one ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 975 Dołączył: Dawno temu
Aktywność: 8 dni temu Numer GG: 5617323 | @Piszczel - zgadzam się. Nie należy opierać się na jednym źródle lecz poszerzać horyzonty z szeregu różnych dziedzin, a dzięki temu potwierdzać pewne informacje lub je obalać. Niektórzy jednak ludzie definitywnie odrzucają wiedzę znajdującą się w Biblii uznając ją za mit, przesąd, bajki, etc. Owszem. Dużo tam przeinaczeń, alegorii i porównań. Dużo też fałszu. Czy jednak odrzucenie zawartych tam informacji "dla zasady" bez uprzedniego zbadania jest oby dobrym pomysłem? A może odrzucenie "dla zasady" jest niczym innym jak hołdowaniem swym uprzedzeniom, a tym samym samoograniczeniem? Równowaga i zdrowy rozsądek. Bez uprzedzeń, zacietrzewienia i zapalczywości. Bez fanatyzmu. Analiza faktów i informacji "na zimno". |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Piszczel ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Użytkownik zbanowany Postów: 134 Dołączył: 28 / 02 / 2011
Aktywność: 10 / 04 / 2012 | Tylko spokoj moze nas uratowac. Nie wolno podejmowac pochopnych decyzji ani wyciągac takowych wnioskow. I to sie tyczy wszystkiego w zyciu ludzie mowią wiele ksiązki piszą bardzo duzo alo tylko niewielka czesc jest warta uwagi. Tylko poprostu nie da sie ominąc fałszu obłudy i herezji aby dojsc do prawdy zgodzisz sie ze mną? Niektorzy nie pacząc na błedy brną dalej brną w muł z ktorego im głembiej tym trudniej sie wydostac. Ale jest takie powiedzenie Cięzkie czasy przeminą Twardzi ludzie zostaną. Godzina na Szczycie gory ni była by w połowie tak piekna gdyby nie przemierzona długa i trudna droga w pocie czoła. I tak samo jest z odkrywaniem prawdy. Trzeba przygotowac sie na trudnosci bo to nieodłączna czesc naszego zycia. Tak jak w tej modlitwie tybetanskiej Spraw,aby w tej podrozy dane mi było doswiadczyc takich trudnosci i cierpień, aby me serce mogło zaznac pełnego rozbudzenia, a moje doskonalenie się we wspołodczuwaniu mogło sie dopełnic. Trzeba nie patrzyc z tej perspektywy ze kazda przeszkoda kazde kłamstwo to kamien o ktory sie potykamy są to kamienie ktore pozwalają nam wejs wyzej. STRACONE BOGACTWO-COŚ PRZEPADŁO STRACONY HONOR- SPORO PRZEPADŁO STRACONA ODWAGA -WSZYSTKO PRZEPADŁO jakze prawdziwe stare powiedzenie. Kiedy stracimy odwage stracimy wszystko wiec nie bojmy sie szukac prawdy szukac zmiany na lepsze. Najzwyklejsi ludzie zadziwiają swiat swoją odwagą w obliczu przeciwnosci losu. Oni znaczą wiecej niz monarchowie panstwa czy wielkie religie. To w nich swiat trwa. Poki jeszcze oddychamy to nie wszystko jeszcze stracone nie mamy wyboru jesli chcemy pozostac na tym swiecie musimy grac i wygrać. |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Nonex ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stary wyjadacz Postów: 638 Dołączył: 28 / 10 / 2010
Aktywność: 4 dni temu | Spotkanie z Unihipili cz1 |

05 / 02 / 2012 | |
![]() Piszczel ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Użytkownik zbanowany Postów: 134 Dołączył: 28 / 02 / 2011
Aktywność: 10 / 04 / 2012 | Kto pyta nie błondzi kto szuka prawdy ten ją znajdzie wsrod mas kłamstw. Choc nikt nie moze cofną czasu i zacząc wszystk na nowo kazdy moze zacząc wszystko teraz i stworzyc całkiem nowy finał. Wiec nie mowmy ze jest za pozno ze za daleko to zaszło i niepogłembiajmy tego stworzmy razem wsolnie nowy finał nasz finał. Ale na to trzeba serca trzeba duszy trzeba pracy a przedewszystkim chęci. ZBUDOWANO PRZECIWKO NAM MURY LECZ MY WALCZYMY BY JE ZBURZYC A W TEJ WALCE WZRASTAMY ODKRYWAMY NOWE SIŁY NOWE HORYZONTY. Wiec ludzie nie duscie w sobie waszej siły waszej mądrosci zburzcie mury bądcie wolni. BO tak naprawdę są tylko dwa podejscia do zycia : postawa ofiary i postawa walecznego wojownika Musimy sie zdecydowac czy chcemy działac czy tylko gadać A jesli nie zdecydujemy jak chcemy rozegrac swoje zycie ono zawsze bedzie sie nami bawic jak tylko chce.. |

06 / 02 / 2012 | |
![]() Margo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Użytkownik zbanowany Postów: 263 Dołączył: 27 / 09 / 2011
Aktywność: 7 dni temu |
|

06 / 02 / 2012 | |
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu | syn przymierza babka ze strony ojca -Anna Hess babka ze strony matki - Anna Scholz kim wnuk
17 "Synu człowieczy, dom Izraela mieszkał w ziemi swej i skalali ją drogami swymi i sprawami swymi ; wedle nieczystości miesięcznicy była droga ich przede mną. dobry zyd to zyd dobrze zakonspirowany - tmd konspirują sie tam od zburzenia Jerozolimy - to o nich napisano "nadejdzie syn zatracenia kiedy tylko ustapi ten ktory teraz powstrzymuje" |

07 / 02 / 2012 | |
![]() Jamal ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Izraelscy rabini ostrzegają: Internet to dzieło szatanaSurfowanie po sieci jest sprzeczne z nauką Tory. Pobożni Żydzi mogą bowiem natrafić tam na rozmaite świństwa - twierdzą duchowni Specjalny list w tej sprawie wydali czołowi ultraortodoksyjni rabini. Między innymi naczelny sefardyjski rabin Izraela Szlomo Amar oraz duchowy przywódca religijnej, współrządzącej partii Szas, Owadia Josef. "Obowiązkiem każdego Żyda jest ratowanie bliskich i sąsiadów przed duchowym zagrożeniem, jakie niesie ze sobą Internet" - napisali do wiernych. Dalej w dokumencie można przeczytać: "Doszliśmy do sytuacji, w której każdy za pomocą telefonu komórkowego może być narażony na niebezpieczne widoki, które są surowo zabronione przez Torę i mogą mieć destrukcyjne konsekwencje. Niektórzy zaglądają na takie strony, bo całkowicie zawiedli, a inni dlatego, że są po prostu ciekawi. Rozsypało się przez to wiele domów i wiele rodzin". Ci Żydzi, którzy zarabiają, używając Internetu, powinni zaś być "nadzwyczaj ostrożni". Powinni używać tylko "koszernych komputerów", czyli takich, w których zamontowano specjalne filtry odrzucające nieodpowiednie dla Żydów treści. A w ostateczności zapytać "doświadczoną i odpowiedzialną osobę", jakie strony można oglądać, a jakich nie. Radą taką może służyć naturalnie rabin. - Internet jest złym diabłem, który kusi użytkowników do najgorszych grzechów, jakie tylko mógłby popełnić Żyd - powiedział, cytowany przez dziennik "Jediot Ahronot" rabin Mosze Szafir. Zagrożenie wypływające z sieci porównał on do biblijnego wypędzenia Żydów z Egiptu. - Żydzi, którzy mieli w sobie tyle odwagi, by wskoczyć w ogień inkwizycji, na pewno znajdą w sobie siłę, aby odrzucić te wszystkie urządzenia, które niosą ze sobą sprośność i obrzydzenie - dodał. Ultraortodoksi z Izraela od lat walczą z nowinkami technicznymi. Zarówno w synagogach, jak i na ulicach. W Jerozolimie co pewien czas co bardziej krewcy chasydzi demolują na przykład sklepy sprzedające iPody i inne gadżety służące do "psucia młodzieży". Rabini zaś surowo zakazują swoim wiernym oglądania telewizji, która ma demoralizować wiernych. W 2010 roku w całym Izraelu na ulice miast wyszło 100 tysięcy religijnych Żydów protestujących przeciwko zniesieniu segregacji w jednej ze szkół. Aszkenazyjscy chasydzi nie chcieli zgodzić się na to, aby ich dzieci chodziły do jednej klasy z dziećmi, które m.in. mogą w domach oglądać telewizję. A potem opowiadać im o "okropnościach", które zobaczyły. - Rabini tak zażarcie zwalczają nowoczesne środki masowego przekazu, bo uważają je za objaw zgniłej, konsumpcyjnej kultury Zachodu - mówi "Rz" Uri Huppert, jerozolimski prawnik i ekspert ds. judaizmu. - Rabini boją się, że gdy ortodoksyjna młodzież dowie się, jak wygląda normalny, świecki świat, nie będzie chciała już ich słuchać i oddali się od religii. Jest więc to wojna o dusze młodego pokolenia Żydów. Według niego kolejnym polem bitwy w tej wojnie jest szkolnictwo. - Rabini dążą do tego, aby młodzi ludzie nie uczyli się fizyki, biologii i innych ich zdaniem sprzecznych z judaizmem przedmiotów - uważa Huppert. - Niestety coraz więcej szkół zaczyna przyjmować ten religijny program nauczania. Dla kraju, który stawia na rozwój technologii i którego naukowcy dostali w przeszłości tyle nagród Nobla, to trend niepokojący. Rzeczpospolita Źródło |

17 / 02 / 2012 | |
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu |
Shangdi: Starożytne Chiny i Bóg IzraelaKto nie umie daleko spoglądać, ten blisko ma kłopoty - Konfucjusz Jedna piąta populacji całego świata to Chińczycy. Kultura Chin zawsze fascynowała ludzi świata zachodniego a mądrości Konfucjusza (551-479 pne) i Laozi (570 pne) są uznawane przez wielu za duchowe klejnoty świata. Zwłaszcza filozofia i zasady tego pierwszego wydają się świecić wśród ciemności naszego zaniżającego standardy moralne świata. Przynajmniej dla tej części globu która nie wychowała się w kulturze chrześcijańskiej i Biblii. Jeśli sama Biblia ma być księgą dla ludzi całego świata wydaje się oczywistym zadanie pytania: czy Biblia mówi cokolwiek o starożytnych Chinach i jej nacji, protoplastach innych kultur dalekowschodnich? I odwrotnie: czy w historii Chin mamy cokolwiek odwołującego się do Biblii? Odpowiedz większości zabrzmi: kultura Chin nie ma nic wspólnego z Biblią. Czy to oznacza że większość ma rację? Przez milenia Chińczycy nazywali swój kraj Ziemią Boga. Patrząc na historię tego kraju nie sposób nie zauważyć prawdziwej ręki opatrzności. Życie przeciętnego Chińczyka przepełnione było myślą konfucjańską, zakładającą między innymi nie konkurowanie między sobą. Wszelkie konkursy i rywalizacje których podejmowali się ci ludzie nie miały na celu szukania wygranej i udowodnienia swej wyższości, miały na celu rozwijanie siebie, swej wiedzy i umiejętności lub zwyczajne dostarczenie rozrywki. Mimo narodowego intelektu i wynalazczości, naród chiński nie był w stanie poradzić sobie z nielicznymi wojskami przybyszów z Europy. Mimo górowania nad przybyszami znajomością np. medycyny i innych sztuk naprawdę przydatnych ludzkości, ich technika wojskowa była daleko w tyle za europejską. Mimo że prochu używali znacznie dłużej niż Europejczycy, nie zrobili z niego broni tak skutecznej, jak w przypadku ludzi zachodu.Czy dlatego że nie prowadzili wcześniej wojen? Oczywiście że prowadzili, ich dzieje pełne są postaci wielkich strategów. Rozwój na tym polu był jednak mocno ograniczony naturą ich społeczeństw, w większości nie nastawionej na rywalizację w takim sensie w jakim widzą ją europejczycy. Dopiero w najnowszej historii Chin, w szczególności tej maoistycznej zadomowił się rozumiany przez nas kult zwycięstwa, co widzimy obecnie w ich obsesji rywalizacji na polu ekonomicznym, militarnym, sportowym. Część z ducha nauk konfucjańskich, pracowitość i szacunek dla władzy, pozostały w narodach azjatyckich, co zostało wykorzystane przez maoistów. Niezależnie od religii, zwyczajów i przesądów powstałych na terenie Chin po śmierci Konfucjusza, musimy uznać go za bardzo ważny element jej historii i mentalności, oddziaływujący na cały Daleki Wschód po dziś dzień. Konfucjusz
Konfucjusz nigdy nie twierdził że jest kimś wyjątkowym i na pewno nie perfekcyjnym. Postrzegał siebie jako normalnego człowieka i tak jak większość Chińczyków posiadał rodzinę. W rzeczywistości ciągle możemy odwiedzić jego dom w Qufu. Możemy też odwiedzić jego grób a także groby jego syna i wnuka, w miejscu zwanym Kungling niedaleko Qufu. Skoro więc Konfucjusz był człowiekiem takim jak ja czy ty, czy to oznacza że był religijny? Mimo różnych zabiegów opisujących go jako wierzącego w Niebo postrzegane jako bóstwo bezosobowe, on sam pisał o swej wierze w Stwórcę, którego czasem przedstawiał jako - "Niebiosa" (Tian) a czasem używał terminu Shangdi (chin. Najwyższy Przodek, Najwyższy Władca):
Bóstwo te najpierw nazywano Shangdi. Drugie określenie, czyli Tian, pojawiło się za czasów dynastii Zhou. Dla Konfucjusza Shangdi, czy też Niebio, był Stwórcą wszystkich ludzi. Napisał również kiedy stał się zapalczywym wyznawcą tego jednego Boga:
Opisywał cnoty które posiadł, nie przypisując ich swojej wewnętrznej boskości lecz działającym w jego życiu Bogu:
Czytając prace Konfucjusza i Mozi widzimy obraz starożytnych Chińczyków wielbiących Stwórcę którego nazywali naprzemiennie "Niebiosami" i Shangdi. Jeden z uczonych z czasów dynastii Han (206 p.n.e. - 220 n.e.) potwierdza że Shangdi jest alternatywnym określeniem Niebios:
Antyczni Chińczycy w przeciwieństwie do obecnych nie wierzyli w teorię ewolucji, która jest wytworem zachodniego ateizmu. Mimo nieufności do innych kultur, zaskakująco Chiny bez problemu zaakceptowały zachodnią teorię naukową w miejsce swej najstarszej religii. Pierwsza religia ChinPrzypomnijmy: Cywilizacja chińska istnieje sporo ponad 4 tysiące lat.
Gautama Buddha (Budda, twórca oczywiście Buddyzmu, niektóre chińskie LEGENDY przedstawiają go jako ucznia Laozi) miał urodzić się w roku 563 p.n.e (daty śmierci są różne: w przedziale od 483 do 400 p.n.e). Przyjmujemy więc że Buddyzm, najpopularniejsze zródło wszelkich odniesień do teorii reinkarnacji, również ma ok. 2500 lat. 4000 lat z hakiem minus 2500 lat %… to daje nam w przybliżeniu prawie 2000 lat. To są te 2000 lat kiedy przodkowie Chińczyków a jednocześnie innych narodów dalekowschodnich (łącznie z Japończykami i ich religią od początku kontrolowaną przez rodzinę cesarską, Shinto - trochę ponad 2000 lat) żyli, rządzili swoimi państwami i%… wierzyli. W co wierzyli starożytni Chińczycy przez 2000 lat zanim powstał Taozim, Buddyzm oraz filozofia konfucjańska? Znów wracamy do zapisków Konfucjusza który wychwalał pierwszych władców z okresu pierwszej chińskiej dynastii Xia, a także przypominając swoje wielkie przywiązanie do wszelkich rytuałów i tradycji, opisywał najważniejsze ceremonie swoich przodków:
Sima Qian, urzędnik na dworze cesarskim dynastii Han (206 p.n.e. - 220 n.e.) potwierdza słowa Konfucjusza i daje nam dodatkowe informacje na temat kultu Boga w antycznych Chinach:
fot.Góra Tai Cytaty pokazują nam że Bóg starożytnych Chińczyków czczony był na okresowych ceremoniach związanych z ofiarami ze zwierząt (ofiary całopalne), a mistrzem ceremonii był aktualnie rządzący władca. Tzw. Border Sacrifice (Graniczna Ofiara), odbywała się na szczycie Góry Tai w prowincji Shandong, na wschodniej granicy terytorium chińskiego. Nie powinno nas dziwić oddanie Konfucjusza dla Shangdi (czy też Niebu), skoro wywodzi się właśnie z tej prowincji i mieszkał nie daleko od Góry Tai Shan. Również słynny Żółty Cesarz, HuangDi miał składać tam ofiarę dla Shangdi. W XV wieku naszej ery Graniczna Ofiara została przeniesiona do Świątyni Nieba w Pekinie, gdzie odprawiano ją co roku aż do 1911, czyli do momentu usunięcia stamtąd ostatniego cesarza przez maoistów. Mamy do czynienia z systemem religijnym i tradycją respektowaną przez ponad 4 tysiące lat, istniejącą prawie 2 razy dłużej niż Taoizm czy Buddyzm! Kompleks Świątyni Nieba, niezwykle popularne miejsce odwiedziń turystów, składa się z 3 głównych świątyń; świątyni Słońca, świątyni Księżyca i północnej świątyni Ziemi, na której ścianie północnej znajduje się tablica z napisem: Niebiański Władca Shangdi W czasie rytuału Ofiary Granicznej czczono Najwyższego Władcę, Shangdi, nazywanego też po prostu Niebem. Ofiary dokonywano każdego przesilenia zimowego (22 grudzień) i dzięki znajomości treści modłów i pieśni wykonywanych podczas tej ceremonii wiemy jak tamci ludzie postrzegali swojego Boga:
Gdy porównamy to z tekstem Biblii Hebrajczyków:
Shangdi przemówił i tak się stało. Dodatkowo ceremonia ta wydaje się być niezwykle podobna do tej hebrajskiej, którą Bóg opisał Mojżeszowi:
Musimy pamiętać cały czas że cesarze chińscy również składali ofiary i całopalenia na ołtarzu na górze Tai Shan.
Antyczni Chińczycy postrzegali swego Boga jako kochającego Ojca, jak pisał filozof Mozi.
Biblia natomiast mówi:
Sprawa wydaje się jeszcze ciekawsza gdy wezmiemy teksty przypisywane twócy Taozimu który również opisywał nieznaną siłę twórczą, o której mówił per ON.
Tao rodzi Jedno. Jedno rodzi Dwa. Dwa rodzi Trzy. Trzy rodzi wszystko. - Laozi Laozi ostatecznie zostawił po sobie system religijny który prezentuje Boga w formie bezosobowej, lecz żaden z taoistów, a tym bardziej ateistów żyjących dzisiaj nie może wymazać z historii słów Laozi, gdy ten zastanawiając się nad naturą Prawdy (Tao), zaczął używać formy osobowej - ON. Wg. przyjętej przez większość legendy, Laozi znał Konfucjusza osobiscie, obaj wiele dyskutowali i spierali się w wielu kwestiach. Obaj, tak jak urodzony pózniej Mozi, wierzyli jednak w istnienie Boga który stworzył świat. Każdy jednak postrzegał go w inny sposób i ostatecznie każdy poszedł z tym obrazem w swoim kierunku. Obrazem który po tysiącach lat i tysiącach zmian również nie zdołał zachować swojego pierwotnego kształtu. Dlaczego ofiary? Zarówno Chińczycy jak i Hebrajczycy oddawali cześc Stwórcy przeprowadzając ceremonie ofiarne. Od czasów pierwszej dynastii aż do 1911 powinnością cesarza było przestrzeganie Mandatu Niebios, czyli woli Bożej. Częścią tego paktu była Ofiara Graniczna.
Dlaczego Chińczycy i Hebrajczycy składali ofiary ze zwierząt Bogu? Od początku Biblia uczy że ludzie oddalili się od Boga poprzez swoje grzechy (Rzymian 3:23, Izajasza 59:2). Uczy też że Bóg jest sprawiedliwy dlatego musi nas za nie ukarać. Karą tą jest śmierć (Rodzaju 2:17, Rzymian 6:23). Oznacza to że ludzie muszą umrzeć i stracić więzy z naszym Ojcem na zawsze. Jest jednak dobra wiadomość: dzięki swej miłości dla nas Bóg ustanowił substytut dla naszej śmierci, dzięki czemu ciągle może być sprawiedliwy, a jednocześnie wybaczyć grzesznikowi (Jana 3:16, Rzymian 3:21-26). Ofiary ze zwierząt u Hebrajczyków i Chińczyków symbolizowały śmierć Syna Bożego, który wtedy jeszcze nie przyszedł ale był zapowiadany (w Biblii już od samego początku, poczynając od Księgi Rodzaju!), który oddał za nas życie na krzyżu. Teraz, każdy kto zaakceptuje go jako Pana i Zbawiciela, odnowi połączenie z Bogiem Ojcem i otrzyma życie wieczne. Brzmi prosto w teorii. W praktyce dla wielu nie wystarcza potrzebnej wiary i tak naprawde nie ma się im co dziwić - skoro starannie ukrywa się przed nimi, przez całe życie, wszelkie dowody na istnienie Boga i zgodność Biblii. Wszystko po to by odebrać im życie wieczne i ustawić ich bez nadziei w kolejce na sąd ostateczny. Jezus nie bez powodu nazywany jest "Barankiem Bożym który gładzi grzechy świata" (Jana 1:29). Jest to doskonałe zobrazowanie jego ofiary za nasze grzechy, kończące wymóg innych ofiar w tym Ofiary Granicznej Chińczyków, "nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie." (Hebrajczyków 9: 12) Intryga na dworze cesarskim i kult przodkówPoczątki nacji chińskiej datuje się na okres 2205 pne wg. tradycji chińskiej, choć wg. niektórych jest jeszcze starsza. Wg. Liu Xina data ta miała być początkiem rządów pierwszej dynastii Xia, założonej przez legendarnego Yu, nawet dziś wspominanego w Chinach jako Wielki Yu. Był on wybrany przez Shangdi (Najwyższy Przodek, Najwyższy Władca) który nauczył go wg. jednej z legend 9 metod osuszania ziemi z wód pozostałych po wielkim potopie. Yu był uznawany również za sprawiedliwego i wspaniałego władce a okres panowania jego dynastii (Xia) uznany został za tzw. Złotą Erę, którą Konfucjusz stawiał za wzór do naśladowania dla innych władców. Po okresie Xia przyszły dynastie Shang i Zhou. Każde z tych królestw rządziło wieloma różnymi krajami, wśród ktorych miały być takie o powierzchnii i sile militarnej większej niż miała rodzina królewska. Okazuje się że większość króli wywodzących się z tych trzech dynastii traktowanych było jako słudzy Niebios, a ich władza opierała się bardziej na szacunku i szczodrości niż zastraszeniu i wojnie.
Shi Huang zlecił zbudowanie Wielkiego Muru i rozbudowę murów już istniejących. Mur ten miał mieć długość ok. 2400 km. Budowa przebiegała wśród cierpienia i łez tysięcy niewolników a ukończona została w kilka wieków po wygaśnięciu dynastii Qin. Jeden z największych ludzkich projektów w historii ma za sobą bardzo smutną historię. Wielu z 300.000 robotników, traktowanych w okrutny sposób, spoczywać ma w jego strukturach. Wg. innych przekazów jego budowa pochłonęła nawet milion istnień! Shi Huang dał nam wiele powodów by dziś postrzegać go jako człowieka z którym nie chciałbyś spędzić weekendu w podtatrzańskim domku. Pochowany został w 210 p.n.e w grobowcu zbudowanym pod sztucznie nasypanym wzgórzem, wysokim na 500 metrów i szerokim w obwodzie na 2 mile. Kompleks podziemnych korytarzy wypełniony został niezliczonymi skarbami. Razem z cesarzem pochowano 10.000 robotników zaprzegnietych do budowy, jak się pózniej okazało, również ich grobowca. Prace nad nim zaczęto gdy władca zasiadł na tronie w wieku lat 13 i trwały przez kolejnych 36 lat. Dzisiaj te ponure miejsce znane jest nam przede wszystkim z tysięcy terakotowych figur.
fot. Jakub Hałun, 2009
Przypomnijmy że to okrutny cesarz Shi Huang wsławił się prześladowaniem starych systemów filozoficznych na rzecz nowego - legizmu (którego podstawą jest bezwzględne posłuszeństwo dla zapisków prawa i zachowanie w życiu bierności), spalił ogromną ilość starożytnych dokumentów a w roku 213 p.n.e wydał dekret zabraniający posiadania i ukrywania tychże zapisków. Nowy cesarz Hui zniósł ten dekret w roku 191 p.n.e lecz możemy się domyślać jak wiele zapisanej historii Chin musiało przepaść w tamtych latach. Dlaczego tak bardzo nienawidził zapisków, historii i ceremonialności swoich przodków? Inna ciekawą datą jest kolejne zafałszowanie Ofiary Granicznej na 1200 lat przez taoistycznego szarlatana Xinyuan Pinga na dworze cesarza Wen w 166 p.n.e. Zarówno cesarz Qin jak i ludzie pokroju Xinyuana nie wiedzieli jednak o Księdze Dokumentów ukrytej w domu Konfucjusza, którą wg. konfucjanistów znaleziono dopiero w 140 p.n.e. A to właśnie te dzieło jest jedną z najważniejszych kronik najstarszej historii Chin i Najwyższego Władcy - Shangdi. Czy w ciągu 4 tysięcy lat historii Chin kiedykolwiek stworzyli przedstawienie Shangdi? Obraz, rzezbę? Nie. Shangdi nie ma żadnego przedstawienia, istniał przed powstaniem nieba i ziemi, słońca i księżyca. On je stworzył i On nimi rządzi. Tak jak Bóg znany nam z Biblii. Przy okazji, gdyby ktoś szukał obrazu Shangdi - jedynym znaleziskiem w Google będzie Xuan Tian Shang Ti. Jest to jedno z imion taoistycznego boga Xuan Wu, występujące w jednej z kilku legend o nim. Nie jest to w żadnym wypadku Shangdi o którym pisał Konfucjusz i inni chińscy uczeni. Historie o Xuan Wu są znacznie młodsze i nie powiązane z pierwszymi dynastiami, wielkimi filozofami ani z Ofiarą Graniczną. Zresztą%… wystarczy przecież spojrzeć na prawą dłoń bożka Xuana. Chińczycy nigdy nie tworzyli sztuki mającej przedstawiać Shangdi, w przeciwieństwie do bożków panteonu taoistycznego. Jest to kolejna rzecz wspólna z Bogiem hebrajskiej biblii. Geneza Chin, Biblia i chińskie pismoOficjalna nauka umieszcza datę powstania cywilizacji chińskiej na jakieś 2500 lat przed naszą erą. Mimo braku konsensusu co do dokładnych dat i pochodzenia, raczej oczywistym dla większości jest fakt że lud ten pochodził z terenów Mezopotamii, krainy gdzie znajdowała się najstarsza znana nam cywilizacja - Sumerowie. Jest to zgodne z tym co mówi nam Biblia, opisująca potomków Noego mówiących w tamtych czasach jednym językiem. Ten który przejął nad nimi władzę, król Nimrod, rzucił wyzwanie Bogu i rozkazał zbudować mityczną wieże Babel. Wg. chronologii biblijnej zniszczenie wieży Babel przez Boga miało nastąpić ok. 4500 lat temu. Ponownie więc widzimy pasujący element - okresy zniszczenia wieży Babel, pomieszania języków, emigracji poddanych Nimroda i nagłego pojawienia się na wschodzie przodków Chin i reszty kultur dalekowschodnich pokrywają się ze sobą.
Znalezisko z okresu póznego Xia Noe miał trzech synów - Jafeta, Chama i Sema. Wg. biblistów Sem miał być ojcem wszystkich ludów semickich - ludów Azji Mniejszej, dzisiaj reprezentowanych głównie przez Arabów i starożytnych Izraelitów (czyli potomków pózniejszego Ismaela i Izaaka). Jafet miał być protoplastą ludów indoeuropejskich, tzw. północnych - przodków ludów europejskich ale również Azji, w tym Chińczyków. Cham natomiast, wyklęty przez ojca, miał być protoplastą Chamitów - ludów Afryki (w tym starożytnego Egiptu) oraz Kaananu. Jeśli przyjrzymy się przybliżonym datom powstania wielkich cywilizacji starożytnych; Sumeru (najstarszego), Egiptu, doliny Hindu, Chin, nawet Kaananu, to zauważamy że pojawiały się one mniej więcej w tym samym okresie. Gdy pierwsi Chińczycy dotarli do swej przyszłej ojczyzny, nie byli oni prymitywnym ludem ubranym w skóry, raczej byli to ludzie z umiejętnościami w zakresie budownictwa, metalurgii, matematyki%… ich tydzień miał siedem dni, tak jak tydzień Sumerów. Tak jak nasz tydzień. Tak jak pierwszy tydzień opisany w Księdze Rodzaju. Jedna rasa ludzka, podzielona swoimi nowym językami, wyruszyła we wszystkie strony świata zachowując swoją wiedzę o stworzeniu świata, Potopie i tym co działo się przed nim. Nowe pokolenia tych ludów zaczęły zapominać nauki ojców, lub zmieniały je raz za razem, mimo to niektóre elementy zachowały się w najdalszych zakątkach świata - jak chociażby historia Potopu która w różnych wersjach zachowała się w praktycznie wszystkich kulturach rozsianych po Ziemi. Po wielu latach wiedza ta została spisana na piśmie przez starożytnych Izraelitów, a ich praca dzisiaj znana jest nam jako Stary Testament. Biblia miała być pisana pod natchnieniem Ducha Świętego, po to by opisać w niej to co najważniejsze i by uchronić ją dla potomnych od zapomnienia. Zapomnienia które dopadało nowo rozwijające się cywilizacje, wracające do bałwochwalstwa i kultów demonicznych (tzw. bożków), tych samych znanych wcześniej ich przodkom, lecz teraz pod nowymi imionami i przedstawieniami. Były to kultury, które oprócz tych samych duchów przeszłosci zabrały ze sobą również wiedzę tajemną i sztuki magiczne, które rozwijały się w nowe systemy, lecz oparte na jednym i tym samym sumeryjskim szablonie, tzw. Szkoły Tajemnic. Bałwochwalstwo i praktyki magiczne nie omijały też Izraelitów, którzy raz po raz wystawiali swego Pana na próbę, aż Ten ostatecznie zerwał z nimi Przymierze po wybudowaniu pierwszej Świątyni Jerozolimskiej (Salomona), pozwalając Babilonowi wziąść cały naród Izraela w niewolę. W Bablionie Izraelici poznali owoc starodawnej sztuki Upadłych - Kabałę. Na jej podstawie zaczęli tworzyć doktrynę znaną nam dzisiaj jako Talmudyzm, który w czasach Chrystusa nauczany był przede wszystkim przez faryzeuszy, słusznie nazywanych przez Jezusa "Plemieniem żmijowym". Jest to jednak osobna historia, którą ten artykuł się nie zajmuje. Wspomnieć wypadałoby jednak o zaskakujących badaniach nad najstarszą znaną nam cywilizacją amerykańską - Olmekami, przodkami między innymi Inków i Majów (niektórzy powiedzą że powinno być o Hopi, lecz Hopi z wyjątkiem malowideł naskalnych nie zostawili po sobie zbyt wiele, w przeciwieństwie do Olmeków). Otóż naukowcy zajmujący się ich artefaktami oraz pismem, odkryli i udokumentiwali że wiele piktogramów olmeckich wygląda i ma takie same znaczenie jak najstarsze znane nam piktogramy chińskie. Więcej informacji o tym można znależć np. w książce Davida H. Childressa "Tajemnica Olmeków".
Porównanie pisma: Rząd 1: Pismo Olmeków Rząd 2: Pismo z okresu chińskiej dynastii Shang (1600 p.n.e.- 1046 p.n.e) Rząd 3: współczesny chiński (kliknij poniżej by powiększyć)
Tak więc... jakiego właściwie koloru skóry byli przodkowie Majów? Odchodzimy zbyt daleko od tematu dlatego wracamy do Chin. Jeśli przodkowie Chin mieliby się wywodzić z krainy gdzie budowano wieże Babel%… jeśli mieliby wielbić tego samego Boga który pózniej zawarł przymierze ze starożytnym ludem Izraela%… to nasuwa się pytanie: czy w ich kulturze pozostało cokolwiek z tych historii które opisuje nam Biblia, ze szczególnym uwzględnieniem Księgi Rodzaju? Odpowiedz brzmi tak, choć jest to fakt nieznany większości współczesnych Chińczyków.
W roku 1979 Ethel R. Nelson, z zawodu patolożka i Chińczyk C.H.Kang, chrześcijańśki pastor, wydali książke "The Discovery of Genesis: How the Truths of Genesis Were Found Hidden in the Chinese Language". Opisuje ona kilkadziesiąt przykładów chińskich znaków zawierających w swojej budowie ukryte odwołania do historii biblijnych. W piśmie chińskim dzisiaj, po tysiącach lat swoistej ewolucji, występuje ponad 50.000 znaków. Zobaczmy co pisze o tym Wikipedia:
Mamy więc jasno opisane na czym polega charakter dzisiejszego pisma chińskiego. Jednakże ta sama Wikipedia piszę dalej:
Tu właśnie jest ten pies (czy też żółw) pogrzebany. Nas, tak samo jak autorów "The Discovery of Genesis" oraz autorów i badaczy pozniejszych prac i książek poświęconych temu tematowi, interesuje właśnie te poniżej 5% znakow, te "piktogramy i ideogramy są uważane za pierwsze chronologicznie." Ideogram oznacza konkretną rzecz, wydarzenie, czynność. Pisma które powstawały tysiące lat temu były oparte na ideogramach - ich znaki i symbole przedstawiały konkretną rzecz, osoby, wyrażenia, miejsca itd. Był to najprostszy sposób stworzenia pisma dla dopiero co powstałego języka, charakterystyczny dla innych starożytnych pism, na początku również obrazkowych. Egipskie Sumeryjskie Nie wiemy ile znaków było w tym piśmie na początku, ale czy była to liczba zbliżona do współczesnej? Do osiągnięcia tego poziomu Chińczycy mieli przeszło 4 tysiące lat. Wtedy też, z nowo powstającymi znakami i dialektami, pojawiła się potrzeba zmian i wprowadzenia zasady semantycznej i fonetycznej. Więcej na ten temat można znalezć w "The Discovery of Genesis" w rozdziale 3. Poniżej kilka przykładów na ukryte w piśmie chińskim treści biblijne. Łódz
|

11 / 03 / 2012 | ||||||
![]() Domingo30gda ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stały bywalec Postów: 458 Dołączył: 08 / 01 / 2011
Aktywność: 13 dni temu |
http://potop-exodus.w.interia.pl/exodus/ipuwer.html
PAPIRUS IPUWERA - ŚWIADECTWO PORAŻKI
| |||||

![]() | Forum przegląda 66 użytkowników :: 8 zalogowanych i 58 gości Zalogowani użytkownicy: Admin, Cassata, Fantomas, Gsob65, Jamal, Maciek, Ravenom, Tomasz Administracja: Admin Moderacja: Agnes, Jamal, Talbot |
![]() | Liczba postów: 25005 • Liczba wątków: 1937 • Liczba użytkowników: 1999 • Najnowszy użytkownik: Milutka198712 |