Czy Traktat Lizboński legalizuje pedofilę?
Przytaczając w tłumaczeniu SIOE (Stop Islamisation Of Europe):
Traktat Lizboński z 2007 jest identyczny co do intencji i celów z Europejską Konstytucją, odrzuconą w 2004 roku głosami Francuzów i Holendrów, a jedyne co uległo w nim zmianie to fakt relokacji i ponownego ponumerowania zawartych w nim paragrafów.
Treść strony numer 412, Artyku 21. Karty Praw Traktatu Lizbońskiego jest identyczna do treści Artykułu 2-81 z Eurokonstytucji, i głosi co następuje : “Każda forma dyskryminacji na podstawie (…) orientacji seksualnej lub jakiegokolwiek innego czynnika, jest zabroniona”.
We wszystkich poprzednich traktatach, jak np. Traktat Nicejski, istniał dodatkowy protokół, który wykluczał pedofilię z ochrony przed dyskryminacją (NJS 16 Sierpień).
Oszałąmiająco, w Traktacie Lizbońskim; co potwierdza Biuro Informacji Uni Europejskiej (EU Information Office), nie ma takiego protokołu dotyczącego pedofilii!
Źródło: sioe-wordpress , youtube
Jest to wiadomość doprawdy szokująca. Czy zatem w zgodzie z Art. 21. Traktatu Lizbońskiego pedofilii pośrednio przyznany jest status orientacji seksualnej, która podlega ochoronie gwarantowanej konstytucyjnie przez traktat? A może jest to zwykłe przeoczenie i gapiostwo eurobiurokratów, którzy zwyczajnie zapomnieli o wykluczeniu pedofilii z ochrony przed dyskryminacją? Śmiem wątpić i w świetle tego co zaprezentuję poniżej, na chwilę obecną skłaniam się do przyjęcia poglądu, że był to zabieg celowy. Przytoczę dwie istotne kwestie, które też nie znalazły odpowiedniego rozgłosu w polskiej rzeczywistości medialnej.
W 2007 roku, a dokładnie 9. Lipca, Aleksandra Rybińska na łamach Rzeczpospolitej zamiesciła bardzo ważny artykuł, który dotyczy de facto fundowanego i regulowanego przez państwo niemieckie zachęcania do pedofilii. Artykuł nosi tytuł “Władze zachęcają do zabawy w doktora” i jest dostępny w archiwum Rzeczpospolitej, npr oraz permedium
Dodam, że artykuł ten dzięki uprzejmości Joasi Najfeld został przetłumaczony na język angielski i treści w nim zawarte zostały zaprezentowane piórem John’a-Henry’ego Westen’a na LifeSiteNews
Po drugie, warto jest uświadomić polskich czytelników, że 17. lipca 2006 roku, holenderski Sąd zalegalizował partię pedofilów. Dokładny artykuł wiadomości24 , permedium oraz LifeSiteNews
W świetle przedstawionych wyżej informacji naturalnie rodzą sie pytania co do celowości pominięcia protokołu wykluczającego pedofilię z ochrony przed dyskryminacją w Traktacie Lizbońskim. Jest to kwestia, która koniecznie wymaga uregulowania i zajęcia jasnego stanowiska przez polityków. Chodzi o wiążącą odpowiedź na bardzo proste pytanie: “Dlaczego Traktat Lizboński różni się w tej kwestii od wcześniejszych traktatów?”. Gdyby pojawiła się wiążąca opinia prawna, według której Traktat Lizboński faktycznie, w sposób pośredni chroni pedofilię przed dyskryminacją, czym faktycznie ją legalizuje, wówczas Prezydent Klaus jest jedyną nadzieją milionów rodziców. Może być i tak, że Traktat Lizboński absolutnie nie zezwala na pedofilię a ww. kwestie będą w istocie regulowane przez zdroworosądkową interpretację sędziów w procesach o pedofilię. Czy jednak nie stworzy to możliwości do dowolnej interpretacji prawa i podziału na równych i równiejszych, tak by pedofile wywodzący się z elit mieli furtkę gwarantującą im bezpieczeństwo? Nota bene zainteresowanych uwikłaniem środowiska elit w praktyki pedofilskie odsyłam do artykułu pióra Prof. Mirosława Dakowskiego, pt. “Ukrywanie prawdy o satanistycznych źródłach pedofilii i rzezi w szkołach“. Jakkolwiek nie spojrzeć na poruszane tutaj kwestie, konieczna jest znajomość litery prawa. Najgorsza jest bierna akceptacja, skutkująca chwilowym oburzeniem, a w efekcie prowadząca do bezczynności. Kończąc ten artukuł pozwolę sobie przytoczyć słowa G. K. Chestertona, który na 276. stronie polskiego wydania Ortodoksji pisał:
Grecy mieli wyczucie dziewictwa, gdy rzeźbili Artemidę, Rzymianie – gdy odziewali westalki, nawet najgorsi i najdziksi spośród elżbietańskich dramatopisarzy chwytali się absolutnej czystości kobiety jak kolumny wspierającej cały świat. Nade wszystko zaś świat współczesny (choć kpi z niewinności seksualnej) rzucił się w wir idolatrii i oddaje cześć seksualnej niewinności w wielkim współczesnym uwielbieniu dzieci. Każdy bowiem, kto kocha dzieci, przyzna, że ich wyjątkowe piękno można zranić najmniejszą bodaj sugestią fizycznej seksualności.
Są to piękne i głębokie słowa. I właśnie do nas należy zadbanie o to, by dziecięca niewinność była zawsze chroniona prawem. Jako Polak, ale przede wszystkim jako rodzic, domagam się by zarówno każdy z 384. posłów, którzy głosowali za przyjęciem Traktatu Lizbońskiego, jaki i Prezydent Kaczyński, który go podpisał, oświadczyli na piśmie, że znali zarówno jego treść, jak i prawne następstwa dotyczące pedofilii; że mają czyste sumienia i mogą spać snem sprawiedliwych. Uprzejmie proszę też o zostawienie komentarza oraz rozpowszechnienia odnośnika do tego artykułu tych z Państwa, a w szczególności tych spośród rodziców, którzy uwarzają, że przedstawione wyżej informacje wymagają rzetelnego potraktowania przez prawników, media, Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i polskich przedstawicieli w Parlamencie i Senacie.
Źródło: rzeczywistoscgryzie.wordpress
GŁOSOWANIE Nr 4 - POSIEDZENIE 12.
Dnia 01-04-2008 Godz. 17:16
Pkt 2. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r.
Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., zawartego w druku nr 280
Głosowało - 452 Za - 384 Przeciw - 56 Wstrzymało się - 12 Nie głosowało - 8
Większość 2/3 - 302
|
Klub/Koło |
Liczebność |
Głosowało |
Za |
Przeciw |
Wstrzymało się |
Nie głosowało |
|
209 |
206 |
- |
- |
|||
|
159 |
157 |
|||||
|
53 |
50 |
- |
- |
|||
|
31 |
31 |
- |
- |
- |
||
|
8 |
8 |
- |
- |
- |







Ukryj boczne menu
Dodaj komentarz
Komentarze RSS





Media wpajają bierność – tymczasowe oburzenie, przejęcie , wzruszenie i ostatecznie przesyt.
Pojawia się w końcu żądanie ta…znowu to samo- to już wiem , pokażcie coś nowego… a nie w kółko to samo!
Nic nowego to klik pilotem na rozrywkę , co tam fajnego (?) , jakiś film ? Co dziś wieczorem? Klik i zmiana tematu. O pedofilia znowu – a to dranie. Klik o fajny przepis na kaczkę w buraczkach, jak to było ? Jakie składniki eeeetam .Klik o aborcja – o ci to już nie mają o czym mówić, klik o „Kiepscy” o to fajne jest ! Klik szczepionki o „pacz ale tam Ukraińcy mają kocioł” , klik o mecz super liga …
MEDIA ? TO DOBRE DLA IDIOTÓW!
Jeżeli nie oderwiemy ludzi od ekranów to nic nie osiągniemy i nad wszystkim WSZYSCY (z nami włącznie) przejdą do porządku dziennego.
Nie ma czasu na myślenie a w TV właśnie fajny program , film ,reportaż a może zwierzaki „lecą” – wszyscy przecież kochają zwierzątka.
Kto w takim razie ma nie pozostać obojętnym ? Jak nie być obojętnym ? Klik , klik, klik , co nie ma odpowiedzi…. no to klik bo „Kiepskie lecą”
Bierność to spętanie umysłu na własne życzenie za pomocą hipnotycznej szklanej kuli. No to klik…jakoś tam będzie..... albo STRATEGIA WALKI - forum , MYŚLCIE.... albo zacznijcie się modlić coć powinno pomóc ;)
Też przeglądałem te wyniki głosowania jakiś czas temu. Wcześniej było jeszcze przeprowadzone głosowanie w sprawie formy ratyfikacji traktatu, o ile się nie mylę. Oczywistym jest, że zrezygnowano z ogólnopolskiego referendum. Następnie przeprowadzono głosowanie w sprawie ratyfikacji.
Czuję się bezradna i ciężko mi na sercu kiedy to czytam.Czasami świadomie omijam te tematy bo nie potrafię albo raczej boję się to ogarnąć rozumem. NIE MOGĘ TEGO ZROZUMIEĆ!!!!!!!
Ten cały Traktat to jedno wielkie bagno i myślę że nasz prezydent musiał o tych sprawach wiedzieć i chciał czy nie musiał podpisać bo już wszyscy są uwikłani i powiązani między sobą.A ci co chcieli to przeforsować mają swoje sposoby na tych co się sprzeciwiają.Prezydent Czech też się w końcu ugiął,niestety.A nas mają w d...i nikt już nas nie zapyta o zdanie.Przecież ONI robią i tak już to co chcą.Nie wiem 7 czy 9 lat zajęło im wprowadzenie tego psudo traktatu-konstytucji?I jakoś nikt im w tym nie przeszkodził.
Potrzebujemy Lidera, kogoś kto obudzi ten naród, nie wiem może jakieś powstanie czy coś.Bez całkowitego odrodzenia nie mamy szans porwać ludzi.Kiedy Polska był silna i waleczna? Jak dla mnie to wtedy kiedy liczył sie dla niej BÓG, HONOR i OJCZYZNA. Teraz ludzie maja taką sieczkę w głowie,że nie wiedzą co dobre a co złe.Wartości moralne? A co to?Rodzina? Sakramenty? No proszę cię, jak nie chcesz być śmieszny to lepiej milcz.KTO ma budować DOBRĄ przyszłość?Na czym?
Nie poddawajcie się bo nie macie takiego prawa ! Trzeba myśleć i nigdy się nie poddawać. Przewidywać kroki i konsekwencje, i szkodzić draniom ze wszystkich sił. Jak? Myślcie nie rozmawiajcie o tym jak jest ale myślcie ze wszystkich sił. Tysiące setki tysięcy ludzi śpi i oni są niewinni bo …kto śpi nie grzeszy . To naszą misją jest ich budzenie. Tam być może śpi ten kto ułoży plan a z nim śpi ten , który go zorganizuje, a z nimi jeszcze śpi 40 milionów gotowych na wszystko Polaków.
Ja bym bardzo serdecznie - i nie jest to złośliwość - radził, żeby troski o sakramenty zostawić sobie do rozpatrzenia indywidualnego, religia to sprawa wybitnie prywatna.
Co do newsa - po lekturze stwierdzam, że nic nie jest mnie już w stanie w kwestii NWO zaskoczyć, chociaż troszkę już w tym siedzę. Nie trzeba dyplomu z psychologii by zorientować się, że bogate elity - przykłady ciągną się od starożytnego Rzymu - zawsze pragnęły dla siebie więcej przywilejów, także w kwestii obyczajowości. Prosta droga - bogactwo - władza - korupcja - możliwości - nihilizm moralny. Jak nie młodzi chłopcy, to małe dziewczynki. Zwykłego obywatela chemicznie kastrować, bo to jest chore i nieprzyzwoite. Ale dlaczego nam nie mielibyśmy sobie zabezpieczyć furtki? Przecież my to ta grupa równiejsza.
W tym konkretnym przypadku - jakkolwiek powstrzymuję się od reakcji emocjonalnej i pragnę napisać merytoryczny komentarz - trudno o coś innego, niż odruch wymiotny.
@ Yobel
Coś się wyrwałeś z tą religią i sakramentami, czyżby ateistyczna nadgorliwość Cię poniosła ?
BÓG ,HONOR I OJCZYZNA musi razić i…. co może historię od nowa napisać? A Może z PRL –owslka zastąpić Polska z narodem a naród z partią? A może uznać, że jedynie słuszne agnostyczne widzenie świata nie jest jego jedynym sposobem postrzegania. A może warto pomyśleć , że zwykły „katol” jako fanatyk może więcej niż się „atolom” wydaje. Tam gdzie Ty będziesz milczał w swej nieomylnej mądrości on się wypowie. A! Nie przecież to tylko zwykły przygłupek zacofany i zapatrzony w zabobony , kto go będzie słuchał.
NIECH MILCZY !!! Taaa…. no takiej solidarności w "walce" ze wspólnym wrogiem nam potrzeba? A może warto pomyśleć , że wróg Twojego wroga jest Tobie potrzebny dzisiaj jak tlen. Chcesz być mentorem daj metody i szukaj prostych rozwiązań - odpowiedzialnych rozwiązań – ja ich nie mam i z rozumkiem też już chyba nie tak więc może Ty coś dasz radę wymyślić zamiast paplać na temat, który wprost prowadzi do konfliktu i rozłamu, Tak czy inaczej „maleńko” nas więc warto tolerować odmienność zanim zagra nam „Fabryka Małp”.
Do żadnego rozłamu nie dążę, po prostu irytują mnie wypowiedzi nie na temat. Co ma obrona sakramentów do pedofilii? Sprawa wyznawania religii i uważania, że jest ona jakkolwiek atakowana, niszczona itp to sprawa osobista. Przy czym należy sobie jasno powiedzieć, że religia jest formą manipulacji, więc jakkolwiek niezwiązane jest to z NWO to rozumiem, że osoby nie zgadzające się na takową ze strony osób wprowadzających NWO również powinny wziąć pod uwagę zagrożenie idące z tej strony.
Nie mam zamiaru wprowadzać rozłamu między budującą się społecznością w Polsce, to nie ma również nic wspólnego z nadgorliwością ateistyczną (notabene Bóg istnieje i ma się dobrze, nie trzeba do tego religii). Nie zgadzam się po prostu na żadną formę robienia z ludzi niewolników w imieniu jakiejkolwiek grupy interesu. Domagam się prawdy. I jakkolwiek trzeba bardzo uważać wypowiadając się na tematy związane z NWO i pokrewnymi to uważam, że prawda wymaga tego, żeby osoby domagające się jawności w każdej dziedzinie życia społecznego nie zważały na to, że mogą kogoś urazić. Kultura wypowiedzi z poszanowaniem uczuć innych osób - tak. Kłamstwa i manipulacja - nie.
@ Yobel
Mylisz kwestię wyboru z….demokracją (np. narodowo socjalistyczną). Nie widzę w żadnej i to absolutnie żadnej religii formy zniewolenia. Czy jestem ślepy ? Nie jestem zniewolony przez Islam a Ty? Nie jestem zniewolony przez Buddyzm a Ty? Nie jestem zniewolony przez Chrześcijaństwo i żadne jego odłamy a Ty? Tak można naprawdę długo. Prawo wyboru – wolna wola , pamiętasz (?), że TYLKO wola pozostała wolna. Nie mam z tym problemu ale mam wybór.
Wciskanie się do ważnych spraw ze swoimi nie należy czy należy i to w dziedzinach ducha to ma być metoda zjednoczenia? Zapomniałeś chyba, że nikt nie każe mi łazić do kościoła ,czy oglądać kazania w TV czy w sieci to nonsens bo ja i tak zrobię co zechcę. Tylko sfera ducha gwarantuje ostatnią „uczciwą wojnę” tu jeszcze i chyba tylko tu każdy może określić z jaką stroną się utożsamia i w co wierzy ? To jest również Twoje prawo. Ale i moje i kogoś innego więc wara Tobie i każdemu od tego prawa. Możesz nauczać swojej filozofii jednak szowinizm jest raczej mało skutecznym narzędziem nauki ale zawsze dobrym przewodnikiem nienawiści.
@ Jax
Powiem tak - jak się okazuje, interesowanie się sprawami NWO wcale nie musi określać człowieka jako krytycznego. Dla mnie osoba krytyczna to osoba trzeźwa i domagająca się prawdy w każdej dziedzicznie życia społecznego, nieważne czego ona dotyczy i jak jest definiowana. Nie mam zamiaru atakować nikogo i niczego, nie jestem ani wojującym ateistą (ani to ani to), ani osobą chronicznie nienawidzącą ludzi religijnych bądź też samej religii. Tak trudno zaakceptować fakt, że są osoby na tyle silne, że mają odwagę powiedzieć wprost - religia to kolejna sfera, w której ludzkość jest manipulowana? Jeśli tak, mówi się trudno, ale przyjmijcie do wiadomości fakt, że są takie osoby i nie mają zamiaru za owy krytycym własny przepraszać.
Chciałem także uprzejmie zwrócić uwagę na fakt, że masz absolutna rajcę mówiąc, że sfera ducha jest ostatnią linią oporu przeciwko draństwo związanym z NWO i zdradzie jakiej elity dopuszczają się na społeczeństwie. Tylko chciej mieć to mimimum odwagi, żeby zobaczyć, że nie trzeba identyfikować się z jakąkolwiek religią, żeby ową duchowość posiadać. Nie atakuję personalnie, mówię ogólnie, a że akurat ta dyskusja została wywołana w tym momencie przez Twój post - tak się złożyło. Duchowość nie polega na przyjęciu punktu widzenia tej czy innej religii. Duchowość z samej swojej definicji polega na postawieniu na piedestale absolutnie podstawowych zjawisk i procesów związanych z człowieczeństwem - prawda, współpraca, humanizm, społeczeństwo i wiele innych. Religia jest zaprzeczeniem już tego pierwszego o reszcie nie wspominając. Posiada pewne pozytywne aspekty, ale tylko dzięki pracy jednostkowych kapłanów, którzy są na tyle niepokorni, ze pozostając w sferze oddziaływań własnej religii mają jeszcze czas i zdrowie pomagać drugiemu człowiekowi.
Kolejna sprawa - szowinizm. Wiesz co to znaczy i do czego ma zastosowanie? Wierz w co chcesz, Twoje święte prawo i mnie nic do tego. Ale chciałem tylko zauważyć, że wytknąłem naszej Czytelniczce odnoszenie się do obrony sakramentów, który to temat nie ma żadnego związku z tematem newsa, który jest tutaj przedmiotem sporu (dawno przestał nim być). I od tego posypał się grad opinii bądź to o szowinizm, bądź to o rozłam.
Są niestety ludzie, którzy, nawet jeśli w jednej strefie są w stanie przyznać, że coś z tym światem jest nie tak (NWO), to drugiej strefy (religia) z powodu bądź to swojego strachu, bądź przyzwyczajenia bądź zwyczajnie obawy przed wyjściem se swojej strefy mentalnego bezpieczeństwa już nie ruszą. Nie chcą pozwolić na chociażby odrobinę nadkruszenie tego monolitu w obawie, że nie będą już mieli do czego się odwoływać, nie będą mieli już swojej strefy bezpieczeństwa. Nie chcę tutaj wkraczać na aż tak osobiste tereny, bo owa strefa bezpieczeństwa jest wręcz intymną kwestią każdego człowieka. I owszem - akurat co do tego - wara mnie i każdemu innemu. I tutaj z pełną pokorą się wycofuję, ale nie dlatego że powiedziałeś tak Ty bądź kto inny, ale dlatego, że humanizm tak nakazuje. Oraz moje osobiste przekonanie. Ale kwestionowanie religii jako opium dla ludzkiego umysłu i życia... Nie. Tutaj nikt nie ma prawa powiedzieć wara, bo negatywny wpływ religii na ludzkie życie, procesy historyczne oraz łamanie moralnych i mentalnych kręgosłupów całych narodów został po wielokroć udowodniony. Każdej pojedynczej religii. To nie ma nic wspólnego z szowinizmem, czy też (hipotetyczną w moim przypadku) niechęcią do religii. Takie są twarde fakty i nikt nie jest w stanie im zaprzeczyć.
Podsumowując ten przydługi wywód - jeśli ktoś jest wyznawcą jakiejś religii jednocześnie mając co najmniej obawy w stosunku do tematyki NWO - jest to rzecz najnormalniejsza w świecie i nikt przyzwoity nie ma prawa tego zabraniać, podważać itd. Ale jeśli ktoś uruchamia wytarte 'argumenty' o ataku na religię - tutaj już cicho nie będę, bo to jest oszukiwanie samego siebie. Jeśli ktoś lubi się oszukiwać - niech robi to w zaciszu swojego domu. Tutaj, w obliczu wspólnego zagrożenia może być wyłącznie mowa o współpracy wszystkich ludzi dobrej woli, bez względu na kolor skóry, religię lub jej brak, poglądy na wiele kwestii. NWO to zbyt poważny temat, żeby się wewnętrznie kłócić między sobą. Potrzeba nam współpracy. Ale nie może się ona odbywać kosztem prawdy. Bo przecież o prawdę chodzi, jeśli ludzkość ma się wyzwolić z więzów ją krępujących, naprawdę nieistotne jest o jakie więzy i jaką sferę ludzkiej egzystencji chodzi.
Mogę mieć tylko nadzieję, że ludzie o otwartych umysłach, mający chociaż odrobinę chęci do tego, aby wyjść poza swoją strefę mentalnego bezpieczeństwa, to zauważą. Jeśli nie - trudno. Współpracujmy i zachęcajmy ludzi do obudzenia się. Ale sami także bądźmy przebudzeni. Nikt z nas nie ma taryfy ulgowej. Ani ja, ani Ty Jax, nikt z nas. Tylko w ten sposób możemy być uczciwi wobec siebie, wobec ludzi którzy do nas przychodzą i chcą się obudzić i wobec kolejnych pokoleń. Mamy zobowiązania wobec ich wszystkich. W imieniu tych wszystkich ludzi apeluję i proszę pokornie i uczciwie - nie zepsujmy tego. Nie wolno nam.
@Yobel
Coś w tym jest co piszesz po za ….prawdą prawdopodobnie. Prowokacyjny przykład na Żydkach :
Dwaj żydzi zaciekle się kłócili o istotę boskich praw. Pobiegli więc do rabina aby ten osądził, który z nich ma rację. Sprawa była poważna wiec rabin wysłuchał pierwszego żydka i stwierdził – Tak jest i mówisz prawdę. Drugi żydek przedstawił własny koncept a rabin stwierdził – Jest tak jak mówisz to jest prawda. Następnie rabin odwrócił się na pięcie i chciał odejść. Żydowie chwycili go za ramiona i zawołali„Ale jaki to osąd!
-„Nie możemy obaj mieć racji i mówić prawdy! Rabin zastanowił się i stwierdził ..hmm… no tak mówicie prawdę”.
Tak jest z prawdą albo raczej z naszym jej postrzeganiem ….no ale Ty pewnie głosisz prawdę…