Gazeta ujawniła plany dot. świńskiej grypy ... już w 1989r. !
Gazeta ujawniła plany dot. świńskiej grypy ... już w 1989r. !
- W 1989r. gazeta "The Sun" ujawnia plany masowych szczepień
- IBM już kilka lat wcześniej wiedziało o planowanej pandemii
Dnia 1 sierpnia, 1989 roku, angielska gazeta "The Sun" zamieściła artykuł zatytułowany: "Wielki Brat nadchodzi", w którym odsłania tajne plany rządowe, zakładające obowiązkowe szczepienie całego społeczeństwa, po to aby każdemu wszczepić micro albo nanochip. Powodem masowych szczepień miała być ochrona przed pandemią .... świńskiej grypy ! Wg. "The Sun", prawdziwym celem elit rządzących było jednak co innego, a mianowicie uzyskanie pełnej kontroli nad obywatelami.
Niezwykły jest fakt, iż dokładnie 20 lat później scenariusz ten faktycznie jest realizowany. Nawet nazwa choroby jest taka sama.
W ww. artykule mowa jest o "szczepionkach przeciwko świńskiej grypie, w których zostanie ukryty nanochip". Mowa jest też o tym, że lekarze szczepiący pacjentów nie będą świadomi tego faktu. W przypadkach odkrycia faktu wszczepiania chipa, miało być użyte tłumaczenie, iż jest to implant genetyczny, mający wspomagać walkę organizmu z wirusem.

Jeszcze 20 lat temu artykuł ten został przez większość czytelników zlekceważony, poniewaz The Sun uważany był wtedy za "brukowca" i nikt nie brał rewelacji tam pisanych, całkowicie na serio.
...dokończenie na portalu Globalna Świadomość







Ukryj boczne menu
Dodaj komentarz
Komentarze RSS




“The Sun” już 1 sierpnia 1989 roku, zamieściła artykuł zatytułowany: “Wielki Brat nadchodzi”, w którym odsłania tajne plany rządowe, zakładające obowiązkowe szczepienia zarówno w USA, jak i w innych krajach, po to aby każdemu wszczepić microchip. Znamienne jest to, że już wtedy mówiono o wykorzystaniu w tym celu – no właśnie…świńskiej grypy!
20 LAT KONSPIRACJI – SUPER!!!
Napisane przez Joe FRICK. luźne tłumaczenie by ~doinformowany
Big Brother NADCHODZI!
Tajny plan oznakowania każdego mężczyzny, kobiety i dziecka.
Kodowane mikroprocesory wszczepiane każdej osobie w kraju mają połączyć nas wszystkich do komputera głównego, który może śledzić każdego w dowolnym momencie, a plany do tego systemu są już w toku, czy tego chcemy czy nie!
Tajny program, jest reklamowany jako serwis ochraniający ludzi przez wysokich urzędników rządowych, ale niektórzy wtajemniczeni, którzy są przeciwni mówią, że to tylko kolejny sposób na Big Rother – na kontrolowanie ludzi.
Nadajniki
“Agenci krajowego organu bezpieczeństwa wysokiego-szczebla – starają się przekonać jak największe kręgi w administracji Busha do rozpoczęcia projektu, w którym każdy mężczyzna, kobieta i dziecko będzie miał wszczepiony mały nadajnik.” – twierdzi Davis Milerand, krytyk rządowej interwencji, który głośno mówi, o wycieku informacji otrzymanych od wewnętrznych źródeł.
“Próbują wmówić, że będzie to dobry sposób dla organów kontrolujących w celu szybkiego wyśledzenia osób zaginionych i dzieci, jak i przestępców i szpiegów.
Szczepienia
“Ale z dzisiejszą zaskakującą technologią, wszystko można by umieścić w jednym małym mikrochipie, który będzie podłączony do rządowego komputera.”
“Każda agencja rządowa będzie wiedziała, co każda osoba ma zrobić i co rzeczywiście robi w danej chwili.”
Inne źródła podają, że małe nadajniki można bezboleśnie wstrzykiwać z małej broni w ludzi bez ich wiedzy, przy ogólnokrajowym programie szczepień.
“Wszystkie rządy będą musiały to zrobić na coś w rodzaju szczepionki przeciwko ŚWIŃSKIEJ GRYPY” – mówi Milerand.
“Wyobraź sobie, gdyby powiedzieli, że jest to szczepionka przeciwko AIDS. Ludzie tłumnie domagali by się, zastrzyku.
“Nawet sami lekarze nie wiedzieli by tego, co właściwie wszczepiają. Mogli by wtedy wmawiać, że mikroczipy mają podłoże genetycznego implantu mającego przeprogramować ciało w walce z chorobami.
I dodaje: “Program będzie wymagać od wszystkich federalnych, stanowych i lokalnych pracowników rządowych – poddania się szczepieniom.
“Byłoby to tylko kwestią czasu zanim wszyscy zostaliby zaszczepieni mikrochipem – niewolnikiem rządu”.
They are lying to us and laughing behind our backs. They are using Propaganda to scare the people of this world. Thier Evil plan is to get that vaccine in your arm at any cost.
To opis dla tego filmiku, czyli w wolnym tłumaczenie: "Okłamują nas, śmieją się za naszymi plecami. Używają propagandy w celu nastraszenia ludzi na świecie. Ich diabelski plan polega na zaszczepieniu cię za wszelką cenę."
Krótko:
MASAKRA
Czipy „śmipy” . Nie lepiej pomyśleć jak to g… zneutralizować ? Jeżeli mieści się w niemal niewidocznej formie w szczepionkach to pewnie nie jest zbyt odporne na np. Magnes neodymowy. Albo „puls elektromagnetyczny” ze…. zwykłego paralizatora. Myślcie jak tą bezcenną drobinkę zepsuć. W końcu nie takie jelektronikie się rozkręcało na wióry. Warto pomyśleć czym obcego „popieścić”. Martwy układ przyda się psu na budę. Nie polecam kontaktu z gniazdkiem elektrycznym….ale nie wykluczam
.
No i jeszcze jedno
W jakiś niewyobrażalny sposób sprawa łączy się z dziwnym sposobem dystrybucji tej akurat szczególnej szczepionki. Czemu tylko przez agencje rządowe i przez pracowników rządowego programu? Czemu szczepionka nie może trafić na rynek? Czemu „głupie” firmy farmaceutyczne dyktują warunki komu (tylko rządy) i na jakich zasadach będzie ta szczepionka dystrybuowana. Czy chodzi tylko o sprawę odpowiedzialności (rządy kupiły , nakazały, zaszczepiły – to teraz niech rządy odpowiadają). Czy może to sposób na szantażowanie rządów bo gdyby sprawa (z np. czipem, czy bezpłodnością) wyszła na jaw – oj nie chciał bym być w skórce tych wszystkich premierów i prezydentów. Czy może chodzi o super tajny ( bezcenny dla służb) skład. Szkoda że nie można kilku takich szczepionek dokładnie przebadać i poddać analizie – zwyczajnie zobaczyć co tam w środku siedzi. Ale to pewnie – tajemnica handlowa. Znowu niejawne przetargi się kłaniają.
@Jax - ja bym się raczej przyglądał strzykawkom niż samej szczepionce. Dlaczego?
Ano dlatego, że:
Gdy mamy wiele dawek w jednym opakowaniu - nie da rady skontrolować przepływu nanosów
do ciała, czyli - nie da sie powiązać człowieka z nanoskiem :/ [musieliby od razu - na miejscu - korelować chip z człowiekiem - NIEWYKONALNE - przynajmniej w PL]
Za to mając strzykawki z numerami seryjnymi i jakimś "bajerem" wewnątrz + obowiązek rejestracji serii dla konkretnego cżłowieka = GOAL !!! Mamy Cię!
Poza tym - myślę, że dałoby się coś takiego znaleźć [np. korzystając z rezonansu jądrowego okolicy wstrzyknięcia...]
To tyle odnośnie dystrybucji (nie mam pojęcia, czy w Polsce miałyby być używane wyłącznie jakieś konkretne strzykawki)
Znakowanie ludzi w ten sposób jest bardzo ryzykowne jeżeli chodzi o wykonalność. Moim zdaniem chodzi o coś innego - jakiś TEST ??
pzdr
@ Jack R.
Może i masz rację ale jeżeli są w stanie wejść z technologią do poziomu „nanitów” to czemu nie oznakować ich indywidualnie jak IP komputerów. Następnie wystarczy sprawdzić z jakimi innymi nadajnikami są skorelowane. Co jest w pobliżu co w pobliżu będzie się najczęściej „meldowało” ( karty kredytowe, karty z marketów, paszport , nowy dowód) itd. W takim układzie przy odpowiedniej powtarzającej się sekwencji sygnałów nawet gołego „nicienia” połączysz z daną osobą. Dla uzupełnienia ciekawostka:
http://newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=Wszyscy+jeste%C5%9Bmy+obserwowani&id=1460
Trudno mi jednak ( realnie ) uwierzyć w tę nanitową aferę i sądzę, że to prowokacja. Na razie to test na skuteczność (sprawność) systemu oraz lojalności rządów i poziom ogłupienia społeczeństw. Może też i inny test biologiczny. Teraz odkrywa się opozycja i przy okazji wychodzą wszystkie jej słabości. W zasadzie teraz przeciwnicy „wyszczekują” wszystkie argumenty począwszy od pieniędzy do bezpieczeństwa i spraw sądowych.
Myślę, że „właściwe – rozgrywające” szczepienie będzie na jesieni ale …w przyszłym roku gdy wszystkie linie oporu będą już ujarzmione bo z jakiego powodu się spieszyć ? No chyba, że wojna idzie, a chłopcy w zielonych kubraczkach grzeją silniki i tylko tego elementu (epidemii) brakuje im do szczęścia. Tak czy inaczej …dowiemy się tyle, że jak zwykle w obliczu faktów.
@Jax
cyt.
"Może i masz rację ale jeżeli są w stanie wejść z technologią do poziomu „nanitów” to czemu nie oznakować ich indywidualnie jak IP komputerów."
Każdy nanochip MUSI mieć swój numer identyfikacyjny, może mieć również pojemnieszą pamięć oraz inne bajery. Chodzi mi o to, że widziałem prezentowane ampułki z 10 dawkami "szczepionki"
Nie wiem jak w takich warunkach wszczepić pojedyńczemu człowiekowi pojedyńczego chipa z określonym ID. Przecież mogą mu sie trafić np. trzy. Dlatego to strzykawka mogłaby być źródłem
chipa zwłaszcza, gdyby miała swój numer seryjny dopisywany do kartoteki konkretnego człowieka pod jakimkolwiek pozorem...
cyt.
"Na razie to test na skuteczność (sprawność) systemu oraz lojalności rządów i poziom ogłupienia społeczeństw. Może też i inny test biologiczny. Teraz odkrywa się opozycja i przy okazji wychodzą wszystkie jej słabości."
Myślę sobie, że w tym cytacie tkwi istota obecnych działań NWO. Dobrze to ująłeś. Z tego powodu myślę również, iż tzw. "darcie mordy" może zadziałać mocno na niekorzyść opozycji przyczyniając się do "namierzenia i ujarzmienia".
pzdr
P.S. Na chwilę obecną podejrzewam, że nanochipy możemy sobie między bajki włożyć. Znakowanie odbędzie się w sposób całkowicie jawny i z pełną świadomością wszystkich ludzi. Ci, którzy sie na to nie zgodzą będą mieli "pozamiatane". Z pewnością "wypadną" z systemu ale nie należy również wykluczyć eksterminacji uchylających się od znakowania (znamię bestii)
Chipy na pewno mają numery (niepowtarzalne) tak jak karty sieciowe w komputerze, ale skatalogować je (przypisać do konkretnego człowieka) można później np. przy jakiejś tam kontroli!?
Dalej będę twierdził, że znakowanie musi odbyć się "w pełnym świetle" więc nie biorę nanochipów umieszczanych "tajnie" pod uwagę - to niezbyt sensowne. Dowody tożsamości przeciez nie są przydzielane w jakiś tajny sposób...
P.S. nigdzie nie mozna znalezc zrodlowego artykulu - mozliy glupi dowcip :-/
Wg mnie może byc mnóstwo nanochipów o takim samym numerze w danej fiolcę ze szczepionką. Szczepionka mogła by miec swój nr na opakowaniu a lekarze mogli by zapisywac nr szczepionki dla danego delikwenta. Tak dla pewności że dostał swój lek. Natomiast ludzie którzy wiedza po co naprawdę jest ten nr zapisali by sobie nr tych szczpionek razem z danymi osobowymi delikwenta.
Szczerze to ja akurat nie bardzo wierzę w nanochipy w tych szczepionkach, zwłaszcza że planują nas zachipowac przymusowo później większymi chipami.
Już sam nie wiem co o tym myśleć. Może rzeczywiście osiągają kilka celów jednocześnie. Wykrycie opozycji. A co jeśli opozycja robi dokładnie to co oni chcą spowodować? Każdy zrobi na odwrót niż rząd zaproponuje bo nikt już nie wierzy rządom.
Pojawiły się (niesprawdzone) informacje, że szczepionki na AH1N1 zawierają antygeny H5N1 (ptasia grypa). Jeśli tak to co jeśli rozpuszczą później wirusa ptasiej grypy i zginie wiele osób? Ośmieszą opozycję i skłonią do szczepień. I do zaczipowania jednocześnie
Co jeśli w szczepionce pandemrix, calvepan, ... są antygeny H5N1 i nanoczipy? Ludzie mają wybór: nie szczep się (nie daj zaczipować) i zgiń (potencjalnie) na ptasią grypę lub się zaszczep, przeżyj, ale będziesz miał czipa. I ich cel będzie osiągnięty.
Nasz rząd mówi to co przeciwnicy szczepień. I to mnie martwi. Może Polska będzie przykładnie ukarana przez ptasią grypę, bo chyba jako jedyni w europie nie kupiliśmy szczepionki. I opozycja będzie ośmieszona i/lub wyeliminowana jak się nie zaszczepi, ludzie przestraszeni i zaczipowani...
A może jest inne wytłumaczenie? Co o tym myślicie?
I pojawiły się informacje, że szczepionka może powodować bezpłodność. Więc jeśliby to połączyć z zaczipowaniem to stajemy się w pełni kontrolowanym niewolnikiem (niewolnikami już w pewnym sensie jesteśmy). Może jednak w sumie się nie szczepić i zaryzykować zachorowanie na ptasią grypę?
Nie wiem jak to jest w Polsce ale na zachodzie (nie chce podawac kraju) wszystkie szczepionki ktore beda podawane juz od poniedzialku wszystkim ludziom z grupy ryzyka i moze takze dzieciom, sa znakowane i kazdy dostaje osobiscie wezwanie i jest numer notowany ze szczepionki w papierach danego pacjenta. Sama to widzialam na wlasne oczy. Osoby ktore otrzymaly juz szczepionke odczuwaly duzy bol przy kluciu i mowily o bardzo tepych iglach. Tu u nas o tym bardzo glosno i propagana jest bardzo duza zeby sie szczepic. Codziennie sa podawane dokladne dane o zgonach ze szeglolami takimi jak miejscowosc, wiek i dokladny przebieg choroby.
Sama nie wiem co o tym mam myslec, ale sie boje i nie wiem czy mam sie zaszczepic czy nie. Boje sie!
W Piśmie Swiętym w Apokalipsie Jana było też o tym:
"Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli,
jeśli kto na śmierć od miecza - musi od miecza zginąć.
Tu się ukazuje wytrwałość i wiara świętych."
Nie jestem zbyt wierzący w te zmartwychwstanie i tak dalej, ale Apokalipsę Jana traktuję jako niemalże pewne źródło. Kto nie weźmie szczepionki zginie od grypy, kto weźmie będzie żyć w niewoli. Może trochę inaczej i w innym momencie, ale dobra.
HOLA
Nie ma się co wahać tylko musisz podjąć decyzję. Jeżeli zdecydujesz się zaszczepić mimo wszystko to musisz zdecydować się na poniesienie konsekwencji swojej decyzji. Począwszy do choroby tej wszczepionej lub innej na skutek osłabienia, poprzez powikłania poszczepienne z bezpłodnością włącznie aż do możliwego / niemożliwego czipa. Jeżeli mimo ( na skutek?) szczepienia zachorujesz to i tak będziesz leczona przy pomocy tych samych medykamentów antygrypowych. Jeżeli to akceptujesz to ryzykujesz życiem i oznakowaniem.
Jeżeli się nie zaszczepisz to ryzykujesz „tylko” chorobą, czyli może zaledwie mniej groźną od „sezonówki” świńską grypą. Ominie Ciebie całe dobrodziejstwo ryzyk związanych z pobraniem szczepionki ale też ryzykujesz życiem (z obecnym stanem odporności) tyle że bez czipa. Zawsze też możesz wcześniej przygotować odpowiednie preparaty i medykamenty, że o ziołach i naturalnych metodach nie wspomnę
W tej sytuacji wystarczy się określić a następnie zaakceptować świadomość ponoszenia konsekwencji swojego wyboru.
- Musisz, musisz: NIC NIE MUSISZ...!!Wolna wola Twoja. Nikt z Nas niczego nie musi. Ja też nic nie muszę. A jawne użycie siły i presji, nawet w tym przypadku - to zamach na wolność osobistą każdego: Babiloński System zrzuci maskę i ujawni swoje prawdziwe oblicze.
">
Ostatnie posty - ostatni post, to Wielki Post w zeszlym roku, a w nim dwa dni scislego postu.
Ludzie, nie dajcie sie zwariowac. Jezyk polski jest na tyle bogaty, ze nie ma koniecznosci przywlaszczania obcych falszywek. Juz i tak przyjelo sie okreslenie listu elektronicznego jako email. I na tym powinno zakonczyc sie zasmiecanie jezyka. Zrezygnujmy wiec z "ostatnich postow".
Ciekawe czemu na tej globalnej świadomości nie można dodawać komentarzy? Wygląda to na jakąś prowokację