Ja się nie szczepię - Prof. Maria Dorota Majewska
Rozmowa z profesor Marią Dorotą Majewską z Zakładu Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii w Warszawie - opublikowany w nowej angorze.
Prof. Majewska jest chyba jedyną osobą w Polsce, która otwarcie mówi na temat szkodliwości szczepień i zawartej w nich rtęci, oraz porusza kwestię korupcji przemysłu farmaceutycznego.
Poniżej wywiad na temat świńskiej grypy, polecam także dość długi, ale bardzo bogaty w informacje list pani Majewskiej do Polskiego Towarzystwa Wakcynologii w odezwie na wystosowany do niej protest wspomnianego wyżej PTS, w związku z jej wypowiedzią z dnia 14 października 2008 r. o „szkodliwości dużej liczby szczepień”. To dobry przykład na to, w jaki sposób próbuje uciszać się niewygodnych naukowców w naszym kraju.
Źródło: Angora 39/2009 (1006)
Poniżej treść tego artykułu:
Pandemiczna paranoja
Świńska grypa czy świńska afera?
Ja się nie szczepię [wzięte z : Angora, nr 39, 27.IX.’09 md]
Rozmowa z prof. MARIĄ DOROTĄ MAJEWSKĄ z Zakładu Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
- Poszczególne kraje zamawiają miliony, dziesiątki milionów szczepionek przeciwko świńskiej grypie, które najwcześniej znajdą się w naszych aptekach na początku przyszłego roku. Tymczasem już jesienią świat może zaatakować pandemia.
- Na razie żadnej pandemii grypy nie ma i nie było.
- Ale nie tak dawno WHO po raz pierwszy od 41 lat ogłosiła najwyższy stopień zagrożenia pandemią grypy.
- Według Państwowego Zakładu Higieny, w Polsce było tylko 13 potwierdzonych przypadków zachorowań na tzw. świńską grypę. Wszystkie osoby wyzdrowiały, a choroba miała bardzo łagodny przebieg. Gdy w takiej sytuacji ktoś straszy mnie, że za chwilę wybuchnie pandemia i na świecie zachorują setki milionów, a może i miliardy ludzi, to ja w to nie wierzę. Zastanawiam się, na ile wiarygodne mogą być plotki publikowane coraz częściej poza największymi mediami (głównie w internecie), że możliwe jest świadome i celowe uwolnienie takiego wirusa w niektórych krajach dla osiągnięcia gigantycznych zysków. A co do WHO - to pamiętajmy, że ta organizacja w znacznym stopniu jest finansowana z pieniędzy światowych koncernów farmaceutycznych.
- To brzmi jak scenariusz kiepskiego thrillera?
- W przeszłości w USA lub Wielkiej Brytanii, nie mówiąc już o państwach totalitarnych, dochodziło do eksperymentów z bronią biologiczną. Do nielegalnego zarażania żołnierzy i cywilów, obywateli własnych państw, różnymi groźnymi chorobami. Dla mnie szczególnie niepokojąca była nie tak dawna informacja z Czech, gdzie tamtejsze służby medyczne wyłapały partię testów szczepionek na grypę sezonową zanieczyszczoną wirusem ptasiej grypy, która jest o wiele bardziej niebezpieczna od świńskiej. Nie znajduję innego wytłumaczenia tego przypadku jak czyjeś celowe działanie. Dlatego nie ufam żadnemu rządowi, żadnej światowej organizacji. Te instytucje, podobnie jak niektóre media, ośmieszają tych, którzy nawołują v do zachowania czujności. Ale uważam, że lepiej wydać się śmiesznym i przeżyć, niż zbagatelizować problem i zachorować. Czasem można czytać między wierszami (w informacjach, które docierają do nas z WHO czy innych instytucji, na przykład z amerykańskiej agencji CDC (Centers for Disease Control and Prevention). I właśnie z doniesień CDC można się dowiedzieć, że jak na razie wirus świńskiej grypy nie wymaga szczepień, a nawet silnych leków, gdyż każdy zdrowy człowiek jest w stanie samemu się z nim uporać. Świńska grypa może być problemem jedynie dla osób cierpiących na określone schorzenia.
- Właściwie każda dostępna w Polsce publikacja na temat szczepień ochronnych i prawie wszyscy lekarze zgodnie radzą szczepić się na wszystkie możliwe choroby - od zwykłej grypy po pneumokoki, zapewniając o wyjątkowej skuteczności tych szczepionek.
- Dwa-trzy lata temu w "British Medical Journal" ukazały się wyniki japońsko-włoskich badań dotyczących skuteczności szczepień na grypę sezonową. Przeprowadzono je na dużej populacji z tego samego obszaru. Połowa badanych została zaszczepiona, a drugiej połowie podano placebo. Wniosek był taki, że te szczepionki są nieskuteczne. A nawet, że szczepieni chorowali częściej. Notowano wiele powikłań poszczepiennych, zwłaszcza u osób po 65. roku życia. Z bazy danych CDC możemy się dowiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych w okresie 18 lat zanotowano 60 tys. udokumentowanych zgonów wśród zaszczepionych zdrowych ludzi. Jest też bardzo interesująca nowa publikacja japońskich badaczy dotycząca tzw. grypy hiszpanki (w latach 1918-1919 uśmierciła od 50 do 100 milionów ludzi na całym świecie - przyp. autora). Japończycy doszli do wniosku, że do tak wielkiej śmiertelności mogła przyczynić się... aspiryna. Lek wówczas nowy, lecz bardzo już rozpowszechniony i reklamowany jako panaceum prawie na wszystko. Ponieważ aspiryna obniża temperaturę i hamuje w organizmie produkcję pewnych hormonów, które służą do pobudzenia układu odpornościowego, to niewykluczone, że jej zażycie mogło stać się główną przyczyną tak wielkiej śmiertelności. Nie bez znaczenia miało też wycieńczenie wielu społeczeństw zakończoną właśnie wojną.
- Istnieje teoria, że szczepionki mogą negatywnie ingerować w system immunologiczny człowieka.
- Jest na to dużo dowodów. W Stanach Zjednoczonych na skutek powikłań poszczepiennych mogło umrzeć od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dzieci. Rozbieżności są tak duże, gdyż - według Amerykańskiej Agencji Leków - ilość raportowanych powikłań po lekach, szczepionkach i zabiegach wynosi zaledwie od 1 do 10% takich przypadków. Szczepionki mogą powodować schorzenia neurologiczne, immunologiczne, a także uszkadzać wiele organów. Niektóre bardzo poważne naukowe teorie uważają, że gwałtowny wzrost zachorowań na cukrzycę, zarówno pierwszego, jak i drugiego stopnia, może być spowodowany nadmiarem szczepień. Skutkiem szczepień mogą być też choroby auto-immunologiczne, gdy organizm zaczyna atakować własne komórki. Niektóre szczepionki mogą być szczególnie niebezpieczne dla trzustki, tarczycy, gonad.
- W internecie można zapoznać się z bardzo ostrą polemiką między panią a Polskim Towarzystwem Wakcynologii (wakcynologla - nauka zajmująca się szczepieniami ochronnymi).
- PTW zaatakowało mnie z powodu badań, jakie prowadzę ze środków Unii Europejskiej. W dużym skrócie sprawa dotyczy autyzmu i potencjalnej roli thimerosalu w patogenezie tej choroby. Jak wiadomo - thimerosal, który przez kilkadziesiąt lat był dodawany do szczepionek oraz innych medykamentów (bez rygorystycznych badań świadczących o jego bezpieczeństwie) - zawiera znaczne ilości rtęci, która w każdej postaci jest substancją bardzo toksyczną. Powoduje zaburzenia rozwojowe u dzieci, u dorosłych choroby neuro-degeneracyjne (Alzheimera i Parkinsona) oraz degeneracyjne zmiany w systemach reprodukcyjnych kobiet i mężczyzn, upośledzając ich zdolności rozrodcze (kraje skandynawskie wprowadziły zakaz używania rtęci).
- Czy thimerosal występuje także w szczepionkach dostępnych w Polsce?
- Praktycznie jest we wszystkich polskich szczepionkach.
- Również w szczepionkach przeciwko grypie?
- W ogromnej większości.
- Z naszej rozmowy czytelnik powinien wyrobić sobie pogląd: szczepić się, czy też nie szczepić?
- Staram się nie udzielać takich rad. Każdy może mieć w tej sprawie własne zdanie. Ja na pewno nie zaszczepię się ani na grypę sezonową, ani na świńską.
-Często rodzice pytają mnie, czy mają szczepić swoje małe dzieci? Wówczas odpowiadam im, żeby ważyli, czy w razie zachorowania dana choroba ma łagodny przebieg, czy jest łatwa w wyleczeniu, na przykład antybiotykami? W Polsce przymusowo szczepi się noworodki w pierwszych godzinach życia przeciwko żółtaczce typu B. Tymczasem ostatnie badania amerykańskie wykazały, że dzieci szczepione szczepionkami ze związkiem rtęci dziewięć razy częściej są upośledzone umysłowo niż te, które nie są szczepione. W wielu cywilizowanych krajach świata na żółtaczkę typu B szczepi się dopiero nastolatków, przed rozpoczęciem życia płciowego. Myślę, że warto zaszczepić się przeciw polio, chociaż drugiej strony w Polsce od lat nie zanotowano żadnego przypadku tej choroby i moim zdaniem bezpieczniej byłoby podawać tę szczepionkę dzieciom po ukończeniu 3. roku życia. Można też szczepić przeciwko odrze. Pamiętajmy jednak, że mimo szczepień dzieci nadal chorują na tę chorobę. To samo mogę powiedzieć o krztuścu.
- A gruźlica?
- To sprawa bardzo dyskusyjna. Jest kilka dużych badań w tym jedno przeprowadzone przez WHO w Indiach. I co się okazało? Szczepieni (BCG) chorowali częściej.
- Podobno w wielu krajach rządy już szykują się do przymusowych szczepień przeciwko grypie A (H1N1).
- Słyszałam, że taki scenariusz jest możliwy w Grecji, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Francji. Wiem jednak, że istnieją tam też bardzo silne i dobrze zorganizowane społeczne grupy protestu, więc pewnie się im nie uda.
Rozmawiał: Krzysztof Różycki
Profesor MARIA DOROTA MAJEWSKA jest neurobiologiem. Przez 25 lat pracowała w czołowych instytucjach naukowych USA, między innymi na uniwersytetach Harvarda i Missouri oraz w Narodowym Instytucie Zdrowia w Waszyngtonie.
Źródło: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1398&Itemid=53
Znalezione na blogu Waldek1984







Ukryj boczne menu
Dodaj komentarz
Komentarze RSS




w końcu ktoś nie bał się powiedzieć prawdy, brawo Pani Profesor!!!!
a ja ciągle muszę odpierać naciski mojej lekarki w kwestii dodatkowych szczepień mojego maleństwa, teraz będę miała argumenty nie do zbicia
Brawo Pani Profesor,jestem tego samego zdania.Tylko jak przemówić do rozsądku lekarzom,którzy przymusowo trują nasze dzieci!!!
brawo PANI PROFESOR,barzo ciekawy wywiad ,a co najważniejsze LUDZKIE PODEJSCIE DO KWESTJ SZCZEPIEŃ, A NIE BANDYTYZM RODEM WHO
Wywiad z Pania Profesor daje do myslenia. Szczxególnie po informacjach w prasie i TV o dopuszczeniu WHO do stosowania szczepionek przeciwko grypie nie do końca przetestowanych i masowym zakupywaniu przez rzady paru krajów _Anglii, Niemiec.....) szczepionek jeszcze nie wyprodukowanych. To musi właczac "ostrzegawcze światło"!
Prof. Maria Dorota Majewska powiedziała, cytuję: <<Skutkiem szczepień mogą być też choroby auto-immunologiczne, gdy organizm zaczyna atakować własne komórki.>>
To jest prawda! Od 28 lat prowadzę badania chorób autoimmunologicznych. Zebrałem dowody, że zbyt częste szczepienia (także przeciw grypie) mogą powodować stwardnienie rozsiane (SM). Dla przykładu, jeden z chorych na SM, przed zachorowaniem co roku szczepił się przeciw grypie. Napisał mi, cytuję: <<...Co roku organizm dawał mi sygnały, abym nie przesadzał. Ja te ostrzeżenia ignorowałem. W końcu, pewnego pięknego dnia organizm powiedział: dość! Teraz dopiero rozumiem sygnały, które wysyłał organizm. Czyli - jak to z Polakami bywa - jestem mądry po szkodzie. Możliwość takiego rozwoju wypadków potwierdzili wszyscy lekarze, z którymi miałem do czynienia. Jednocześnie poznałem też kilka innych osób poszkodowanych przez coroczne szczepienia. Stwardnienie rozsiane nie jest najgorszą chorobą wywołaną przez szczepienia przeciw grypie...>>
Mam więcej znacznie mocniejszych dowodów szkodliwości zbyt częstych szczepień (immunizacji). Napisałem o tym na: http://www.haptens.republika.pl/haptenology_pl.html
Jerzy Grzeszczuk
Ciekawe spojrzenie na temat
Wycofali termometry z rtęcią , bo szkodliwe a teraz.... chcą pakować nam rtęć w szczepionkach dożylnie... Brawo... Logika godna Komisji Europejskiej...
Warto poczytać tą panią Burgermeister...
Taki list może uratować wiele istnień. Szkoda tylko że niektórzy nadal są obojętni a wręcz oporni na takie wiadomości. Gratuluje odwagi Pani Profesor.
Swietny tekst. Szkoda, ze tak mało ludzi się tym interesuje. Coraz więcej ludzi wpada w panikę z powodu A/H1M1, coraz więcej ludzi poszukuje szczepionek. ktoś na tym zbija fortunę.
Pozdrawiam Panią prof.
I zamknąć szpitale!
I zaszczepić lekarzy , farmaceutów i laborantów pracujących w koncernach farmaceutycznych . Szczodrze wszystkim co mają w magazynach po dwa razy. A pozostałych pracowników koncernów farmaceutycznych za ich kreatywność w podzięce - premia - zdrowotne " wczasy z igłą ".
ja mialem sie zaszczepic w nastepnym tygodniu przeciw H1N1 . Jestem mieszkancem Szwecji i szczepienia dla doroslych wlasnie sie rozpoczely a dzieci juz sa zaszczepione. Tak juz od paru dni czytam o szczepionkach i sa rozne opinie , ale teraz juz wiem ze sie nie zaszczepie zebralem juz wystarczajaco duzo wiadomosci a ten artykol byl ich podsumowaniem . Za fachowosc i poswiecenie w walce o zdrowie ludzkie oraz walce z korupcja bardzo dziekuje Pani Profesor Doktor Majewskiej.
Chcialbym dodac iz pewna osoba z otoczenia ma problemy z nogami po zaszczepieniu sie na grype H1N1, oraz ze 1 dziecko zmarlo po szczepionce (allergia na ktorys ze skladnikow), .
NIc sie nie mowi tu w mediach na temat szkodliwosci szczepionki tylko o ilosciach zgonow na grype . liczba zgonow to 8 osob i wiekszosc lub wszystkie z nich to osoby z grupy ryzyka chorujace wczesniej na cukrzyce, lub choroby zwiazane z oslabiona odpornoscia organizmu lub astme czy tez inne.
Podaje sie tez informacje ze szczepionka zawiera sladowe ilosci rteci ok. rownowartosc spozycia 2 porcji ryb ale ciezko w to uwierzyc po tym jak po kilku dniach wertowania po internecie doszukalem sie rzetelnych informacji podpartych dowodami . A najbardziej jestem ciekaw ile procent lekarzy sie zaszczepi - pewnie niewielu
Pozdrawiam Tomas G.
Tam, jedyną osobą, rządem, jest Minister Kopacz a przez nią cały rząd Polski, któy sprzeciwił się narzucaniu nam własnymi rękoma dokonywania ludobójstwa na obywatelach. Próbują ją wiec atakować. Niech zwycięstwo bedzie z nia i Polską. Oto bohaterka na miarę swiata. Niech jej się powiedzie. Oby zawsze była chroniona. Przeciętny Kowalski nawet nie wie, że kiedy on wącza swój codzienny błahy serial, tam trwa walka o zdrowie Polaków.
SZCZEPIONKI TO TYLKO JEDNA Z WIELU METOD POSZERZANIA RYNKU ZBYTU NA PRODUKTY FARMACEUTYCZNE. ODWIEDŹ BLOG adhdinfo.wordpress.com TWOJA OPINIA JEST WAŻNA
POZDRAWIAM
KONRAD
Podziwiam naszą Panią Profesor Marię Majewską i naszą Panią Minister Zdrowia Ewę Kopacz za odwagę i walkę o nasze zdrowie i życie. Podziwiam Pana Piotra Beina, Panią Jane Burgemeister, Leonarda Horowitza, ludzi z blogu grypa666 i wszystkich Ludzi przeciwstawiających się szaleńcom z firm farmaceutycznych. To jest naprawdę ciężka walka i bardzo ryzykowna bo wróg jest potężniejszy niż można sobie wyobrazić. Brakuje mi słów na wyrażenie mojej wdzięczności, bo wszystkie słowa które znam są zbyt nikłe, abym mogła przekazać tym Ludziom to, co chciałabym. Pozdrawiam serdecznie wszystkich z nadzieją, że wygramy tę walkę a jeśli będzie coś do zrobienia na moją miarę to też chętnie pomogę.
Wspomniany w artykule thimerosal (znany też pod nazwą tiomersal) zawiera rtęć w postaci mało toksycznego etylku, który u niemowląt poniżej szóstego miesiąca życia jest wydalany z organizmu z kałem w 4-9 dni; według badań prowadzonych na Uniwersytecie w Rochesterze oraz Narodowym Instytucie Zdrowia w Bethesdzie po podaniu szczepionek z tiomersalem poziom rtęci w ich krwi nie wzrasta powyżej bezpiecznych granic; brak jest badań potwierdzających tezę, jakoby szczepionki miały wywoływać zaburzenia neurologiczne.
Więcej, badania samej profesor Majewskiej dalekie są od potwierdzenia tezy o szkodliwości tiomersalu; rtęć z tego preparatu u szczurzych niemowląt znikała z ich mózgów, nerek i wątrób zazwyczaj po miesiącu (za wyjątkiem nerek, gdzie utrzymywała się dłużej) - jednakże szczury dostawały dawki kilkusetkrotnie przewyższające dawki tiomersalu w szczepionkach ochronnych.
W tym wszystkimi pomijany jest fakt, że na 55 stosowanych w Polsce preparatów 2 (dwa) zawierają jeszcze tiomersal. Nie ogromna większość: dwa.
Innymi słowy: pure bullshit.
Sceptyków ci u nas dostatek ;D Mimo wszystko on wydaje mi się bardziej wiarygodny http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1845
pamietajmy o fluorze,ktory jest w wiekszosci past do zebow.