Indie zgodziły się płacić złotem za Irańską ropę


Indie są pierwszym odbiorcą irańskiej ropy, który zgodził się na płacenie za jej zakup w złocie zamiast w dolarach amerykańskich, podały źródła DEBKAfile jak i również źródła irańskie. Te źródła spodziewają się również, że Chiny szybko pójdą tym samym tropem. Indie i Chiny odbierają około miliona baryłek dziennie, czyli 40 procent całkowitego irańskiego eksportu, który wynosi 2,5 mln baryłek dziennie. Oba kraje są supermocarstwami jeśli chodzi o ilość posiadanego złota.
Poprzez handel złotem, New Delhi i Pekin pozwalają Teheranowi na ominięcie nadchodzących zamrożeń jego aktywów banku centralnego i embarga na ropę naftową, które ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej zgodzili się nałożyć w poniedziałek, 23 stycznia. Obecnie UE kupuje około 20 procent eksportu irańskiej ropy.
Oczekuje się, iż olbrzymie sumy tych transakcji, zwiększą ceny złota i zaważą na spadku wartości dolara na światowych rynkach.
Czytaj dalej na PrisonPlanet.pl







Generuj PDF
Drukuj
Ukryj menu
Komentarze
Normalne komentowanie
Komentarze Facebook
Postów: 510




W związku z tematem, bdb materiał:
Wojna z Iranem – to już nie kwestia „Czy”
Źródło: http://perevodika.ru/articles/20617.html
źródło polskie: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/01/24/wojna-z-iranem-to-juz-nie-kwestia-%E2%80%9Eczy/
Data publikacji: 16.01.2012 Tłum. Andrzej B.
Prasa światowa jednym chórem z zadowoleniem ssie czekoladkę z napisem „Jeśli” w sprawie Iranu i wojny. Czy Izrael napadnie na Iran? Czy izraelskie lobby Obamy, zmuszonego do działań w zakresie polityki wewnętrznej w okresie wyborów prezydenckich, nie wymusi na nim przystąpienia do wojny? Czy wyśle na Iran bombowce? Czy cała ta strategia nie polega na tym, żeby zapędzić Iran w ślepy zaułek, metodycznie osłabiając jego gospodarkę za pomocą embarga i sankcji, a przez to doprowadzić go do przeprowadzenia desperackich ataków odwetowych?
Zacznijmy od tego, że w rzeczywistości USA już prowadzi wojnę przeciwko Iranowi. Robi dokładnie to samo, co w przypadku Iraku, gdy za pomocą sankcji i tajnych działań wojskowych wymierzonych w Irak w okresie poprzedzającym otwarty atak w 2003 r, stopniowo przygotowywały się na otwarty konflikt. Jednakże, przestraszywszy się negatywnej reakcji społeczeństwa amerykańskiego wobec udziału w kolejnym z rzędu konflikcie na Bliskim Wschodzie, wojna prowadzona jest nie w sposób jawny, lecz metodą cichego, ustawicznego parcia do niej, czego ofarami stają się prości Irańczycy.
W świetle tych uwag, sama narzuca się analogia do wydarzeń związanych z przygotowaniami do II Wojny Światowej, jakie miały miejsce przed Pearl Harbour. Już 7 października 1940 r. analityk Office of Naval Intelligence, Arthur McCollum, napisał dla prezydenta F.D.Roosvelta memorandum złożone z 8 tez, a dotyczące tego, jak zmusić Japonię do wszczęcia wojny z USA. Już następnego dnia prezydent zaczął realizować tezy memorandum, jedną po drugiej, dopóki nie wypełniono wszystkich ośmiu. A oto ich chronologia.
11 lutego 1941 r. Roosvelt zaproponował poniesienie ofiary z sześciu krążowników i dwóch okrętów transportowych w Manili, ażeby doprowadzić do wybuchu wojny. Głównodowodzący USNavy Stark zgłosił swoje obiekcje: „Przecież już występowałem przeciwko temu projektowi, i wy się ze mną wtedy zgadzaliście, że to wyraz głupoty”.
W marcu 1941 r. Roosvelt rozpoczął handel bronią i zaczął transportować ją walczącym stronom w Europie w ramach umów lend-lease, dokonując przy okazji naruszeń norm prawa międzynarodowego. 23 czerwca 1941 r., dzień po ataku Niemiec na Związek Radziecki, doradca Harold Ickes pisał do Roosvelta: „Jeżeli wprowadzimy embargo na eksport ropy naftowej do Japonii, to sprawy przybiorą taki obrót, że nasze przystąpienie do wojny nie tylko stanie się możliwe, ale da się to zrobić bez kłopotu, a nade wszystko w najbardziej efektywny sposób”. FDR ucieszył się, słysząc wykład admirała Richmonda Turnera, wygłoszony w dniu 22 lipca: „Należy zakładać, że zatrzymanie amerykańskich dostaw ropy doprowadzi od razu do wtargnięcia ( Japonii ) w obszar Holenderskich Indii Wschodnich ( Indonezja ) …co bez wątpienia wywoła działania wojenne ( Japonii ) przeciw Wyspom Filipińskim i wskutek tego bezzwłocznie spowoduje wciągnięcie nas w wojnę w rejonie Oceanu Spokojnego”. Następnego dnia Roosvelt nakazał zamrożenie wszystkich japońskich aktywów w USA i zamknął tym samym podstawowy czynnik finansowania dostaw ropy naftowej. W tej samej chwili Hawaje przestały otrzymywać dane wywiadowcze z USA. Nie oglądając się na protesty amerykańskich dowódców flot, flotylle Zachodniego Wybrzeża zostały przerzucone na Hawaje. John Maynard Keynes powiedział przy jakiejś okazji: „Aby zniszczyć system kapitalistyczny, najlepiej doprowadzić do rozpadu jego waluty. Podgrzewając proces inflacyjny, rząd może tajnie i niezauważalnie skonfiskować istotną część majątku swoich obywateli”. Ronald Reagan przypisywał tę sentencję człowiekowi, którego z jakichś sobie tylko znanych względów nazywał Mikołajem Leninem. Dokonując objazdu Ameryki, Reagan z każdej trybuny oświadczał, że to Lenin wymyślił: „Aby zniszczyć system kapitalistyczny, najlepiej doprowadzić do rozpadu jego waluty”.
Dla porównania, należy rzucić okiem, w jaki sposób embargo USA dokonuje rozpadu waluty Iranu. Spójrzcie na wykres kursu wymiany dolara USA i irańskiego riala w ciągu ostatniego tygodnia. Zobaczycie sami, w jakim tempie postępuje dewaloryzacja riala.
A teraz wyobraźcie sobie, co by się działo, gdyby Irańczycy zrobili to samo z amerykańskim dolarem? Czy można byłoby sobie wyobrazić choćby jednego polityka amerykańskiego, który nie nazwałby tego aktem wypowiedzenia wojny?
Żeby jeszcze bardziej rozjątrzyć rządzących Iranem, w zeszłym tygodniu doszło do zabójstwa irańskiego fizyka jądrowego Ahmadi-Roshana. Stało się to w pierwszą rocznicę zabójstwa w analogiczny sposób dwóch innych irańskich fizyków jądrowych. Jak pisze Peter Lee: „Wszystko to wydarzyło się w okresie podwyższonego napięcia. Samorzutnie nasuwa się wniosek, że komuś w tym regionie świata bardzo zależy, aby sprowokować rząd Iranu do takiej reakcji, po której działania wojenne nabiorą rozpędu, jak przysłowiowy wózek zepchnięty w przepaść”. Co się zaś tyczy embarga na dostawy irańskiej ropy, Obama bezsprzecznie wyświadcza wielką przysługę przemysłowi naftowemu. W tej dziedzinie pojawiały się powszechne obawy, że zapotrzebowanie na paliwo maleje, czego konsekwencją był postępujący spadek cen ropy. To z kolei szło w parze ze wzrostem nastrojów w tej gałęzi przemysłu (przy czym nie bez nacisków ze strony największych udziałowców) nakierowanych na gwałtowne zredukowanie światowego wydobycia ropy (i zwiększenia zysków dla największych wskutek wzrostu cen światowych), co w rezultacie miało się odbić na interesie Irańczyków. Financial Times w ubiegłym tygodniu przejrzyście dała do zrozumienia, że należy koniecznie zmniejszyć światowe wydobycie: „Cena ropy osiągnęła pułap powyżej 110 $ za baryłkę wskutek gróźb Iranu w sprawie zamknięcia cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna trzecia dostaw morskich. Cena w październiku spadła do 99 $ w rezultacie ogólnoświatowego zainteresowania uzyskaniem wzrostu gospodarczego kosztem niskich cen”.
Pierre Sprey, znany w Ameryce konstruktor samolotów wojskowych oraz przenikliwy obserwator areny międzynarodowej, powiedział mi: ”To jeden z rzadszych, ale jednocześnie groźnych momentów historycznych, kiedy interesy magnatów Wielkiej Nafty i izraelczyków mówią jednym głosem i popychają Biały Dom w tym samym kierunku. Ostatni tego rodzaju incydent doprowadził do wtargnięcia Dubya (tak kiedyś nazywano prezydenta USA Busha młodszego) do Iraku. ( Dubya – dubel, gorsza kopia – przypis tłumacza ).
Bezsensem jest borykać się z odpowiedzią na pytanie, czy naprawdę Obama chce wojny z Iranem, czego konsekwencją jest wykonywanie „strategicznego pivota” w tej części Azji. Prezydenci są wypadkową różnych okoliczności i wpływów wielu lobby, i Obama z pewnością nie jest tutaj wyjątkiem. Musimy głęboko wierzyć, że tradycyjna rozwaga rządzących w Iranie powstrzyma ich samych przed gwałtownymi działaniami odwetowymi, jak na przykład zaminowanie Cieśniny Ormuz albo dania USA innej przekonującej wymówki do rozkręcenia na całego nagonki wojennej, którą USA w sposób niezadeklarowany już wobec Iranu prowadzi.
No nie tego Amerykanie już nie darują przecież złoto mogą posiadać tylko bracia starsi. Wszyscy Polacy którzy posiadają dolary a tych jest wielu będą za wojną przecież nie można stracić tych 30 gr na dolarze, no ale jest szansa podwojenia majątku kupujemy teraz złoto a jak będzie po 2500 $ za uncje to się opchnie.
Świetnie, że tak sie stalo... Dolar jest dnem i wspieranie fedu to dno. Zreszta kazdy bedzie odchodzil teraz od dolara. Wszystko powinno sie zrobic zeby odeszlo sie na rzecz np euro lub eurogąbek :D
A tak na poważnie to prawdopodobnie bedzie to juz tak wielki policzek dla Usa ze go nie zniosą i zydzi z izraela beda juz tak krecili nosami zeby naloty przeprowadzic.
MIejmy nadzieje ze swiat na to nie pozwoli, miemy nadzieje ze chiny indie i rosja tez na to nie pozwola. Nadchodzą ciekawe czasy, juz zreszta od jakiegos czasu trwaja. Juz za jakis czas bedzie po wrzystkim ;) Pozdrawiam myślących!
Obserwujmy... czuwajcie bracia.
Nie mam pewności co do zamiarów Rosji co do Iranu - w Rosji od dawna rządzą ci sami z nadania tych samych co w całym zachodnim systemie i nie sądzę żeby mieli zamiar fikać zbyt mocno- nie znamy przecież treści zakulisowych rozmów i ustaleń . Raczej Rosja nie będzie się zbyt mocno sprzeciwiać bo to w jej interesie - ceny ropy polecą w górę, ceny gazu poszybują ku niebiosom, będzie się spokojnie zbroić i szkolić wojsko tak jak to robi przez cały czas a nam w tivi pokażą, że to bieda z nędzą, lepianki i zdemoralizowana armia bez dowództwa, hehe. Rosja jest trybem w całym tym mechanizmie i nie może podejmować decyzji niezgodnych z całą maszynerią bo wprowadziłaby chaos i zniszczenie, myślę, że się podporządkuje i w odpowiednim momencie ujawni na za lub przeciwko, w zależności od potrzeb maszyny.