Witaj w serwisie nwo!

Serwis nwo powstał z myślą o ludziach poszukujących prawdy o otaczającym nas świecie.

Jeśli podobnie jak my masz już dość ciągłych kłamstw, interesujesz się poruszaną w naszym portalu tematyką, posiadasz informacje którymi chciałbyś się podzielić lub piszesz artykuły tematyczne - zarejestruj się! Rejestracja zajmie ci tylko chwilę dając dostęp do wielu dodatkowych możliwości.

Logowanie
Nie pamiętasz hasła?
Zarejestruj się!

Wiktor Orban – koszmar banksterów

Ten demokratycznie wybrany Premier Węgier (bo już nie Republiki Węgierskiej), z poparciem ponad 60% społeczeństwa, podpadł Mędrcom.  Może niekoniecznie tym ze słynnej, carskiej fałszywki ale tym "jewropejskim". ( Choć kto ich tam wie...).

I kto wytoczył przeciwko Niemu najcięższe armaty?
Jak zwykle... Lichwokracja.

Wspomagana gorliwie przez ich pomagierów, tych co to noszą za nimi torby, pasożytów zwanych inaczej "politykami", dziennikarzy tzw. "wolnych mediów" i innych podobnych "ekspertów" różnych, "pozarządowych" instytucji, których materialna egzystencja zależy od ślepego posłuszeństwa wobec tych, co wyżej.

Cały ten zgodny chór dąży do zdemonizowania Orbana, Szefa Państwa, demokratycznie wybranego przez Naród w demokratycznych wyborach, którego jedynym grzechem jest obrona interesów własnego Narodu.

Przed kim?

No właśnie.
Przed tymi samymi co to uczynili Europę (a raczej nowy, bolszewicki twór zwany Unią Europejską) maszynką do produkcji pieniądza i permanentnego zadłużania Narodów.

Żeby było poważniej i groźniej zarzuca mu się (Orbanowi) wprowadzenie "schematów dyktatorskich".

Ale czy to cała prawda?

Nowo przyjęte regulacje prawne gwarantują prawo do głosu i uczestniczenia w życiu politycznym Węgier wszystkim mniejszościom etnicznym. To gdzie ten "nacjonalizm" i "dyktatorskie" zapędy?

Faktem jest, że jakiekolwiek wprowadzone ograniczenia dotyczą Romów.
Ale jak inaczej dogadywać się z tymi, którzy nie chcą uznawać żadnych reguł organizacji społeczeństwa? Może właśnie trzeba czasami walnąć ręką w stół...

Tzw. "wolne media" i ci, co poruszają tymi marionetkami, mają niezłą zagwozdkę.
Ci pierwsi wiedzą doskonale, że ten co płaci ma prawo wymagać.
Ci ostatni, póki co, muszą ograniczyć swoją niepohamowaną wolę zmieszania z błotem Węgier.
W sumie, Węgry to nie Libia...

Oprócz zdyscyplinowania tzw. "wolnej prasy", która zamiast służyć informowaniu społeczeństwa zajmuje się indoktynacją banksterską i służy przede wszystki międzynarodowym korporacjom, zabronił (ciągle Orban) wprowadzania na teren Węgier jakichkolwiek roślin modyfikowanych genetycznie.
Takie kolsy, typu Frankenstin. jak Usraelska Monsanto z pewnością nie lubią Orbana...

Ale prawdziwym grzechem śmiertelnym Orbana jest brak akceptacji dyktatu Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Aha, jeszcze Banku Światowego.

Żadna z tych instytucji nie ma demokratycznego mandatu do swojej działalności a mimo to kondycjonuje życie i pomyślność całych Narodów.
To takie tymczasowo używane twory (potwory?) do zaprowadzenia jedynego, słusznego porządku.
Wariaci, co to mówią o jakimś NWO może nie we wszystkim się mylą? :)))

Banki i firmy ubezpieczeniowe na Węgrzech zostały opodatkowane, żeby można było wpuścić trochę tlenu do kulejącej gospodarki.
Gdyby Orban sięgnął do kieszeni obywateli, czy to w formie podwyżki VAT czy podniesienia obowiązkowych składek (jak to miało miejsce w Polsce) to mógłby spać spokojnie.
Interesy Lichwy, tej świętej krowy naszych czasów, nie zostałyby naruszone.
A tak?
Huzia na Józia!

Teraz Premier Orban ma problem. Skąd wziąć kasę?
Stoi niejako okrakiem nad Rubikonem. Cofnąć się - będzie oznaczać porażkę i stracony czas.
Iść na drugi brzeg i zacząć wydawać własny pieniądz - może oznaczać poważne kłopoty dla wszystkich Węgrów a dla samego Orbana jakiś przypadkowy "wypadek" (ze skutkiem śmiertelnym).
Bandyci nie przebaczają...

Wiktor Orban został wybrany przez Naród.

Uzyskał przy urnach taki wynik, o jakim inni politycy mogą jedynie pomarzyć...
A co w tym czasie stało się w tych "dorosłych i dojrzałych" "demokracjach", które zmieniły szefów rządu? (Mam tu na myśli Grecję i Włochy).
Ich poprzednicy, Papandreu w Grecji i Berlusconi we Włoszech zostali zastąpieni przez "byłych" funkcjonariuszy Goldman Sachs. Na Papademosa w Grecji i Montiego we Włoszech.
A wszystko to z pominięciem ścieżki "demokratycznej", czyli wyborów.
No cóż... Lichwa dba o swoje interesy i potrafi to robić.

Ci "wybawcy" w zależności od tego jaką funkcję mają aktualnie pełnić, prezentowanii są tak jak trzeba. Jako "fachowcy". Od uzdrawiania. Tacy znachorzy.
Tylko czemu nie startowali nigdy (albo prawie nigdy) w normalnych wyborach, skoro są tacy świetni?
Zamiast tego tracą czas w jakichś niszowych, nic nie znaczących organizacjach jak Bilderberg, Komisja Trójstronna, Klub Rzymski i inne takie, nic nie znaczące ciała...

W kontekście tego co dzieje się wokół Węgier jakoś dziwnie i niespodziewanie pozytywnie brzmią słowa premiera Tuska.
Wyraźnie dał do zrozumienia, że Węgrzy mogą liczyć na nasze, Polaków, poparcie w tej nowej wojnie europejskiej.
Bo tu już trzeba mówić o wojnie. Może jeszcze nie militarnej ale finansowej na pewno.
Czyżby Donald przestraszył się, że to co mu chodzi po głowie może być niebezpieczne?
Czy przejrzał, po tych paru latach premierowania, na oczy?
Jego wizyta we Włoszech i "misiaczki" z Montim dają dużo do myślenia...

My, tu w Polsce, powinniśmy życzyć Panu Orbanowi wszelkiej pomyślności i jak tylko to możliwe popierać jego działania.
Bo może i tak się zdarzyć, że Wiktor, jak inni, niewygodni dla Lichwokracji przywódcy, pośliźnie się na mydle.

I tyle będzie z nadziei na Wolność.

Autor: J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero
Źródło: Polacy.eu.org

Generuj PDF Drukuj Ukryj menu Komentarze
Ja 2012-01-23 21:43:13

Orban GÓRĄ!!!

Domingo30gda 2012-01-24 00:03:53

jak skad wziac kase? - niech drukuje , tuszu nie ma? ;)

Anita 2012-01-24 14:51:56

VAT na Węgrzech w tym roku został podwyższony z 25% na 27%.  Orban to idiota. A artykuł jest zwykłą megalomanią autora. Orban wygonił z kraju jedynie inwestorów, a teraz łata dziurę budżetową pieniędzmi Węgrów. No, bo niby skąd weźmie pieniądze? Od banków? HAHAHA, a banki komu ukradną? Zwykłym ludziom. Ludzie zawsze stoją na końcu łańcucha podatkowego. Niestety.

AntyAnita 2012-01-24 18:13:13

Orban nie jest idiotą i nie wygonił z Węgier inwestorów. Sami uciekli, żeby pogrążyć Węgry. Tak to jest, że ONI wykańczają gospodarczo każdy kraj, w którym rządzą patrioci. A dlaczego Polska jeszcze nie zbankrutowała? Ponieważ rządzi PełO - lojalna wobec NWO partyjka!

Redplanet 2012-01-24 22:01:36

http://www.sadistic.pl/koniec-z-euro-propaganda-obywatelu-otworz-oczy-godfrey-bl-vt100426.htm

Admin 2012-01-25 02:55:48

100 tysięcy węgierskich obywateli oraz zwolenników premiera Viktora Orbána wyszło na ulice Budapesztu, w demonstracji poparcia dla działań węgierskiego rządu, skrytykowanych ostatnio przez Unię Europejską.

Demonstracja, która odbyła się pod szyldem „Pokojowy pochód za Węgry” rozpoczęła się około 17:00 na Placu Bohaterów i ruszyła brzegiem Dunaju pod Parlament. Uczestnicy nieśli flagi narodowe Węgier, świece, pochodnie i transparenty z hasłami poparcia dla działań rządu.

Powodem tak licznej manifestacji było działanie Unii Europejskiej, która wszczęła karne procedury względem Węgier – w związku z „naruszeniem niezależności” banku centralnego, urzędu ds. ochrony danych osobowych oraz nieprawidłową według unijnych dygnitarzy reformą sądownictwa. Jeśli Węgry nie wycofają się z niewygodnych dla Unii reform, grozi im kara finansowa.

Węgierski premier Viktor Orbán wyjawił w środę, że wystosował do głowy Komisji Europejskiej, Jose Manuela Barosso pismo, w którym zapewnia, że „problemy, zgłoszone przez Komisję Europejską, mogą być łatwo rozwiązane”. Z kolei przedstawiciele Komisji Europejskiej zaznaczyli, że czekają na konkretne kroki ze strony węgierskich władz, w duchu deklaracji premiera Orbána.

W listopadzie 2011 roku Węgry zwróciły się do Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego o wsparcie finansowe, jednak na przeszkodzie w otrzymaniu wsparcia stanęły między innymi wspomniane reformy, które w opinii Komisji Europejskiej uderzają w niezależność węgierskiego banku centralnego. Do rządu Węgier zostanie skierowana lista zastrzeżeń KE, a termin na odpowiedź ze strony węgierskiej został ustalony na 17 lutego. Kolejne dwa miesiące Komisja Europejska rezerwuje sobie na analizę deklaracji węgierskiego rządu oraz odpowiednią decyzję.

Jeśli z kolei węgierski rząd zignoruje żądania Unii, sprawa może zakończyć się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.

Na podstawie: tsn.ua
Źródło: Autonom.pl

Wuwuzel 2012-01-28 11:23:26

Jest jedno ale, Orban jest podobnego zdania jak nasz rodzimy ziemniak z opozycyjnej partii. Jest tylko malutkie jedno ale, zmieniaj prawo tak jakbyś za miesiąc miał przestać rządzić bo wcześniej czy później głębokie zmiany w konstytucji odbija się czkawką w momencie kiedy na fali dużego niezadowolenia dorwie się do władzy jakiś nieobliczalny fanatyk. I instytucje unijne temu się sprzeciwiają.

Dodaj swoją opinię
Znasz ciekawe linki, filmy, artykuły nawiązujące do tematu? Zamieść je w komentarzach!

Czy na pewno chcesz zgłosić ten komentarz do moderacji?
Zgłoś do moderacji Anuluj
Powód zgłoszenia:
Zgłoś do moderacji
Twoje zgłoszenie zostało wysłane!