Niewolnicy mentalnej „tamożni”- przestrogi dla Polski

„Tamożnia”- sowiecka/rosyjska nazwa urzędu celnego, odnosząca się tak naprawdę nie tylko do wcześniej wspomnianego urzędu ale również do budynków i pomieszczeń służących do kontroli przejść granicznych i innych przejść takim kontrolom w danym czasie podlegającym.
Nim przejdę do sedna sprawy byłem zmuszony przytoczyć na wstępie własne być może nieporadne wyjaśnienie znaczenia tego słowa. Zmuszony jestem jeszcze wrócić pamięcią do swej młodości gdy jako praktykant na m/s Hutnik w styczniu lub lutym 1981 r. zawinąłem do Murmańska , w Związku Radzieckim (jeszcze wtedy) rzecz jasna. To tam oczywiście miałem styczność z owym urzędem. Jako praktykant zarabiający 0,25 $ na dzień nie dysponowałem odpowiednimi środkami mogącymi uczynić mnie przemytnikiem zagrażającym bytowi gospodarczemu radzieckiego państwa. Środki zaś owe były natomiast wystarczające by u shipchandlera w cieśninach duńskich zakupić sobie zegarek elektroniczny z kalkulatorem i 7 melodyjkami. Zegarek ten stał się podstawą posądzenia mnie o „kontrabandę” na szkodę Związku Radzieckiego. Nie o zegarek w tej opowieści rzecz jasna chodzi a o wydarzenia, które nastąpiły w chwili i po zatrzymaniu mnie jako sprawcę tej niesłychanej „kontrabandy”. Gość o wyglądzie ciosanego kołka w kamaszach, z bronią krótką przy pasie przeprowadzając rewizję osobistą znalazł w mojej kieszeni ów dowód przestępstwa w ilości szt. 1
Nie pomogły tłumaczenia, że nie lubię nosić niczego na rekach ani szyi, więc trzymam go w kieszeni. Przez pół godziny prowadził mnie przez port do budynku Urzędu Celnego, nie wypowiadając do mnie ani jednego słowa. Tam spędziłem następne 1,5 godz. odpowiadając na idiotyczne pytania, których w połowie nie rozumiałem. Na koniec podsunięto mi protokół kontroli i przesłuchania do podpisania, którego treści z powodu wrodzonej niechęci do nauki „bratniego” języka, rzecz jasna nie byłem w stanie przeczytać, więc odmówiłem. Następna godzina była urabianiem mnie, straszeniem konsekwencjami z klasycznymi metodami zmieniających się urzędników, kładzeniem broni na stole, to znów jej chowaniem itp. Nic nie wskórali. Następnym etapem było 1,5 godzinne prowadzanie mnie po wszystkich zakamarkach tego zapadłego portu i grożenie” Widzisz twoi koledzy popłyną do Polszy a ty tu zostaniesz i będziesz gnił w więzieniu. Przyznaj się, podpisz, zapłacisz karę i będziesz mógł sobie iść na „diewoczki”. Miał chyba na myśli studentki Instytutu Języków Obcych, tak je oficjalnie przedstawiano, na co dzień urzędujące w Klubie Marjakow czyli Marynarza, w rzeczywistości prostytutki współpracujące z KGB. Najciekawsze w tym wszystkim była ich postawa ,ich sposób myślenia tak daleka od zachowań ludzi wolnych. Pytając, grożąc, strasząc i wypowiadając te wszystkie brednie oni naprawdę myśleli, że „słowo stało się ciałem”, że naprawdę mogą mnie zamknąć i skazać za ten jeden zegarek i że występek mój jest przestępstwem zagrażającym interesom gospodarczym państwa sowieckiego, że zachodnia myśl techniczna jest zagrożeniem ideologicznym istniejącego systemu. Mogła przecież jakiemuś obywatelowi uzmysłowić bezproduktywność sowieckiego systemu nie potrafiącego wyprodukować głupiego zegarka. Może tylko chodziło o pokazanie „władzy” ,która w rękach ludzi bezwolnych staje się aparatem terroru, strachu i w końcu zbrodni.
Wraz z rozpadem Związku Sowieckiego wydawać by się mogło, że rozpadła się na zawsze idea uszczęśliwiania na siłę narodów i społeczeństw. Nic z tych rzeczy „Tamożnia” nie tylko wraca ale i triumfuje wyznaczając „standardy” myślenia polityków i urzędników w Związku Europejskim.
Największe sukcesy odnosi „ona” jednak w Polszy Kraju Priwislańskim gdzie bękarty i pocioty tej „Tamożni” jako ideologii niczym rak drążą chorą i umęczoną polską ziemię, nie zadawalając się tylko władzą i wpływami oraz ciemnymi interesami lecz aspirując do rządu nie tylko umysłów ale i dusz.
Po katastrofie smoleńskiej byliśmy świadkami pokazywania ludzi stających w obronie krzyża i pamięci jako nadwiślańskich Talibów, podobne zdjęcia można było zobaczyć we wszystkich telewizjach na świecie po zamachach na WTC, gdzie wyznawców islamu pokazywano jako rozwydrzony ,dziki i tępy tłum. Polityka wykluczenia, ośmieszenia jest głównym filarem tej ideologii. „Pamiętają a powinni zapomnieć, zabierają głos a mieli milczeć. Mieli spać swym moherowym snem a przebudzili się i stanowią zagrożenie dla tej hydry. Można więc ich ośmieszać , opluwać, zwodzić by pogubili tropy , nie poszukiwali, i by czasem nie znaleźli czegoś co mogłoby zagrozić istnieniu tego systemu”
WSI-echmocny system triumfuje. Wszystkie wydarzenia przed i po Smoleńsku są modelowym przykładem myślenia „Tamożni”. Trzeba rozdzielić wizyty - rozdzielamy „nu tak nada”
Do przygotowania wizyty wysyłamy człowieka „starych służb”- „nu tak nada”
Nie zabezpieczamy lotniska, ani awaryjnych środków transportu, pozwalamy a raczej nie protestujemy przeciwko zniszczeniu i zatarciu wszelkich śladów, wg „Tamożni” wszystko najlepiej zaorać i zapomnieć. Pamięć jest niezwykle niebezpieczna, a jeszcze ci zafajdani blogerzy i pseudo naukowcy z NASA śmiący prowadzić własne śledztwo.
Tylko ludzie nie pamiętający o 17 września, Katyniu, łagrach, komendantach Podziemnej Polski i blisko 40-letniego ideologicznego i gospodarczego spętania oddają najważniejsze śledztwo w historii Polski obcemu państwu. Wierzą mu na słowo, niczego właściwie nie sprawdzając, niczego nie dowodząc, nie przeprowadzając sekcji zwłok najważniejszych osób w państwie, pozwalając na niszczenie dowodów i ośmieszanie pamięci i honoru polskiego żołnierza i polskiego prezydenta.
Jak dowodzą taśmy Klicha robiąc wszystko by odpowiedzialnością nie obarczyć Rosjan.
System ten ma dziwną zdolność do stwarzania różnych pokrętnych „bohaterów” w rodzaju Palikota, czy Michnika gdyż to co ich łączy to wykorzystanie na swej drodze życiowej Kościoła Katolickiego by w ostatecznym stadium rozwoju stać się jego przeciwnikiem otwartym jak w pierwszym przypadku czy też skrytym w przypadku Michnika widzącego w KK źródło antysemityzmu i odradzającej się Endecji.
System ma swoich wyznawców również wśród biskupów, wyraźnie się dystansujących od ludzi pod Pałacem Prezydenckim .Czyż pasterze nie podążają za stadami swoimi? System ten wprowadził sztuczny podział na Kościół Toruński i Łagiewnicki, by zwodzić zdezorientowanych ludzi. Oś podziału przebiega zupełnie gdzie indziej, na tych co z systemem współpracowali od dawna i tych co współpracują dla korzyści oraz na tych którzy się tym nigdy nie zhańbili.
Ten podział dotyczy również polityków i nie ważne kto jakie ma poglądy, ważne ze duchowo czuje się uzależniony od podlegania jakiemuś systemowi. Nawet świadomie lub nie będzie do tego systemu podążał, temu systemowi sprzyjał, temu systemowi służył.
Jakie z tego przestrogi wynikają dla nas?
Baczcie kogo słuchacie, nawet jeżeli ideowo jesteście związani z tym lub innym ruchem.
Macki zainfekowanych tą Hydrą potrafią omotać ludzi wydawać by się mogło najbardziej odpornych
Przykład :są regiony gdzie przez ostatni rok nie przyjęto nikogo do PiS mimo stosu podań.
Nie pytajcie mnie dlaczego? Władza upaja!
Władza upaja tym bardziej rządzących. Można okroić nauczanie historii w szkołach średnich? Można! Naród bez pamięci i bez tożsamości to naród bezwolny gotowy wszystko przyjąć bez wątpliwości.
W systemach opartych na strachu pierwszymi ofiarami zawsze padają najsłabsi i najmądrzejsi.
Stad tak niewydolna służba zdrowia, coroczne zamieszanie z listą refundowanych leków, zakusy na Internet i internetową ulgę a przecież w tym względzie jesteśmy krajem jeszcze rozwijającym się.
Po co zdolnym drugi kierunek studiów, niech płacą ,za dużo Polaków ma wyższe wykształcenie. Po co stypendia socjalne, bieda nie zapierdala do roboty, a nie psuje powietrze lepiej uposażonym. To jest ten solidaryzm społeczny?
Biskupi podaja rękę diabłu bo dobrze płaci, wierni patrzą ze zgrozą na bratanie się z dawnymi oprawcami, wszystko w imię dobra Kościoła a raczej mamony.
Najważniejsze sprawy czyli GMO leżą odłogiem, bezpieczeństwo energetyczne również, natomiast są siły i środki by wprowadzać najbardziej zaawansowany system inwigilacji obywateli w Europie PL.ID,
Już kiedyś napisałem w artykule o „Krzyżu..”Jeżeli ktoś jeszcze nie wie co tu się odbywa to właśnie tu i teraz jesteśmy PRZEDMIOTEM największej transakcji w dziejach naszego kraju. Sprzedano nas na pniu, z naszymi marzeniami, ambicjami, tradycją i wiarą. Wszystko dla stanowisk, władzy i nowej starej idei „nu tak nada” Wszystko dla Nowego Porządku dla Nowej Tamożni bezwolnego sytemu bezwolnych ludzi.







Generuj PDF
Drukuj
Ukryj menu
Komentarze
Normalne komentowanie
Komentarze Facebook
Postów: 39




Mocny artykuł, trzeba przyznać. Zostaliśmy sprzedani już dawno temu, ale większości społeczeństwa to pasuje więc cóż zrobić kiedy poziom debilizmu w ojczyźnie jest bardzo wysoki, powiedział bym powszechny. Więc i ja mam na ten stan rzeczy wy....e, byłbym okrzyknięty rebeliantem lub innym ścierwem przez współobywateli gdybym ...
Wypadałoby dodać Ps. do tej sprawy. Podczas odprawy przed wyjściem z portu, zawołał mnie kapitan i mówi: Podpisz Pan ten zafajdany protokół,bo mi żyć nie dają.! Podpisałem i zapłaciłem 30 rubli kary po kursie oficjalnym! Bumache za kontrabandu przechowuję do dzisiaj. Pokazuje to , że urząd jest władzą absolutną, raz coś zapisane musi zostać dokończone bo system z tego rozlicza. Podobnie jest u nas gdy najpierw z uwielbieniem dążylismy do tej Europy, by zaraz bezkrytycznie dopasowywać prawo i przepisy by były zgodne z europejskimi. Prym w tym wiodły koła i środowiska związane z UD ,Gazetą Wybiórczą a potem PO ,lewica to wszystko popierała w nadziei na zmianę wartości wśród społeczeństwa.