Witaj w serwisie nwo!

Serwis nwo powstał z myślą o ludziach poszukujących prawdy o otaczającym nas świecie.

Jeśli podobnie jak my masz już dość ciągłych kłamstw, interesujesz się poruszaną w naszym portalu tematyką, posiadasz informacje którymi chciałbyś się podzielić lub piszesz artykuły tematyczne - zarejestruj się! Rejestracja zajmie ci tylko chwilę dając dostęp do wielu dodatkowych możliwości.

Logowanie
Nie pamiętasz hasła?
Zarejestruj się!

Piramidy w Bośni i nie tylko


Żyjemy w niezwykle ekscytujących czasach, w których nieoczekiwanie okazuje się, że niemalże wszystko czego starano się nas nauczyć w szkołach o pochodzeniu i historii człowieka jest… nieprawdą. Kolejne znaleziska i odkrycia jakich dokonuje się w rozmaitych częściach globu potwierdzają, że historia człowieka jest daleko bardziej odległa i skomplikowana niż przedstawiają to uniwersyteckie, tzw. autorytety. Przykładem może tu być kwestia piramidy, czy raczej zespołu piramid odkrytych w Bośni. Po niezliczonych próbach ośmieszenia tego odkrycia, nieustannie przybywa argumentów na to, że wzgórze Visocića jest piramidą zbudowaną przez bliżej nieznaną cywilizację kilkanaście tysięcy lat temu.

Gdyby okazało się, że struktury w Bośni zostały wykonane czymś więcej niż tylko siłami natury, to stałyby się one także największymi ze wszystkich znanych piramid na świecie. Piramida Słońca w Bośni ma 220 m wysokości, gdy tymczasem Wielka Piramida w Gizie ma zaledwie 146 m. wysokości. Wg odkrywcy bośniackich piramid – Semira Osmanagića – zbudowano ją z cementu, który jest znacznie starszy od tego jaki potrafili wykonać Rzymianie. Piramida Słońca była ukryta pod warstwa gleby przez co najmniej 12 tys lat. Pod zespołem bośniackich piramid znajduje się skomplikowany system korytarzy, tuneli, komnat i podziemnych jezior. W tunelach tych odnaleziono olbrzymie bloki ceramiczne na których wyryto runiczne znaki. Badania takich bloków zrobiono na uniwersytecie w Zagrzebiu w Chorwacji.

Nie sposób jest dokładnie określić momentu powstania tych piramid. Aby tego dokonać potrzebny jest jakiś organiczny materiał w jednej z komnat, dzięki czemu można by go zbadać za pomocą izotopu węgla. Z braku takiego materiału, póki co dokonano szeregu analiz gleby pokrywającej piramidę. Instytut naukowy, który podjął się takich badań określił, że gleba pokrywająca piramidę jest tam od co najmniej 12 tys. lat. Nie jest to dowód na wiek piramidy, lecz sugestia, że przed tym okresem gleby na piramidzie nie było. Do wykonania cementowej elewacji piramidy użyto piachu i kamieni wykopanych z jej wnętrza. Wskazuje to z kolei na to, że jako kręgosłup i strukturę nośną budowli, wykorzystano istniejące już wzgórze, które obłożono olbrzymimi cementowymi blokami, nadając mu kształt piramidy. Materiał nie pochodził więc z kamieniołomów a z wnętrza wzgórza, w którym odnaleziono kilometry chodników. Takie chodniki to element, który można spotkać niemalże pod każdą starożytną piramidą na świecie. Zespoły piramid w różnych miejscach ziemi połączone są ze sobą siecią korytarzy i tuneli. W Gizie np. tunele łączą ze sobą wszystkie trzy piramidy ze Sfinksem i z rzeką Nil. W podobny sposób korytarze łączą ze sobą piramidy w Chinach. Niektórzy uważają, że korytarze te są pozostałością po starożytnych kopalniach złota, srebra czy miedzi. Jednak na terenie bośniackich piramid nie znaleziono żadnego z tych metali.

Starożytne piramidy zostały uznane przez historyków za niezwykłe i wyjątkowe budowle, wznoszone w Egipcie i w Ameryce Środkowej. O ile rzeczywiście piramidy są czymś absolutnie niecodziennym i niezwykłym, o tyle są one strukturą budowaną powszechnie niemalże w każdym zakątku świata. W samych Chinach naliczono ich ok. 250. W Peru ponad 300. Piramidy znaleziono na Wyspach Kanaryjskich i w Kambodży. Z tego powodu piramidy w Bośni nie powinny być zaskoczeniem. Piramidy nie były budowane przypadkowo – na chybił trafił. Ich pozycja geograficzna była ściśle określona. Do budowy piramid używano zawsze lokalnego, powszechnie dostępnego materiału. W Peru są to cegły zrobione z gliny adobe, w Gwatemali skały wulkaniczne, w Egipcie jest to lokalny piaskowiec i granit, w Bośni użyto konglomeratu kamieni i piasku dostępnego również lokalnie. Tak więc wbrew powszechnemu przekonaniu, piramidy nie były budowane z precyzyjnie wyciętych bloków skalnych a raczej z bloków cementu odlanych w kształcie opowiadającym miejscu przeznaczenia. Aby połączyć takie bloki ze sobą, potrzebna była substancja, która związałaby je ze w sposób trwały. W przypadku piramid w Bośni do tego celu użyto pospolitej gliny. Potwierdziło to 6 niezależnych instytutów badawczych (w Bośni, Francji i Włoszech) do których wysłano odpowiednie próbki starożytnego cementu. Wszystkie instytuty stwierdziły, że cement ten został wykonany przez człowieka i miał on niezwykle wysoką jakość. Glinę podgrzewano później do temperatury 260 stopni C. Taki sposób wiązania ze sobą elementów budowli znali także starożytni Rzymianie. Semir Osmanagić odkrył Piramidę Słońca w 2005 r. Później szybko zidentyfikował drugą piramidę, którą nazwał Piramidą Księżyca. Przeprowadzone potem badania topograficzne a także zdjęcia satelitarne wskazały, że w tym rejonie znajduje się 5 struktur o kształcie piramidy. Od tamtego czasu prowadzi się tam także wykopaliska archeologiczne, które mają potwierdzić odkrycie Osmanagića.

Największą zagadką piramid jest oczywiście powód dla którego je budowano. Ciężko jest zaakceptować, że budowano je wyłącznie jako ekscentryczne grobowce dla lokalnych władców. W 2010 r. grupa wyposażonych w sprzęt analityczny fizyków z Zagrzebia przeprowadzała badania nad anomaliami pola elektromagnetycznego wokół bośniackich piramid. U podstaw piramidy nie zauważono nic niecodziennego ale nieoczekiwanie na jej szczycie odkryto snop energetyczny o grubości 4 m. i częstotliwości 28 kHz. Jest to częstotliwość ultradźwiękowa, której nie możemy usłyszeć czy zobaczyć. Snop energii badano przez 3 doby i jego siła w tym czasie nie tylko nie uległa zmianie, ale także wahaniom. Naukowcy nie mieli wątpliwości, że ultradźwięki musiały powstać w sztuczny sposób. Ultradźwięki można uzyskać poprzez urządzenie mechaniczne, elektromagnetyczne lub wykorzystujące efekt piezoelektryczny. Gdy poddać kryształy kwarcu działaniu ciśnienia – wówczas zaczynają one wytwarzać energię. Częstotliwość 28 kHz na szczycie bośniackiej piramidy Słońca wskazuje, że coś w jej wnętrzu ściska kryształy 28 tys. razy na sekundę (!). Tak więc źródło tej energii nie może być naturalne.

Do wnętrza Piramidy Słońca w Bośni zabrano licznik Geigera, aby zmierzyć panujące tam promieniowanie i okazało się, że jest ono o połowę mniejsze od tego na zewnątrz. Jednak promieniowanie wewnątrz piramidy nie jest stabilne i nieustannie zmienia ono swój poziom, podnosząc się i spadając. Wskazuje to na istnienie jakiegoś źródła wytwarzającego pole elektromagnetyczne wewnątrz tuneli w piramidzie. Radioaktywność w tych tunelach waha się od 0.05 do 0.15 mikrorema/h. Co ciekawe ludzie pracujący wewnątrz piramidy mają zawsze doskonałe samopoczucie i rzadko bywają zmęczeni bo ich ciało produkowało olbrzymią ilość endorfin. Wewnątrz piramidy znikała astma i problemy z zatokami. Wielu ludzi stwierdzało, że oddychanie pod ziemią jest łatwiejsze niż na jej powierzchni. Bośniacka piramida Słońca posiada także wodę, która jest doskonalej jakości i jest traktowana jako woda zdrowotna. Kształt piramidy niewątpliwie wpływa na molekularną strukturę wody. Woda zdaje się przepływać siecią kanałów wewnątrz piramidy. Ceramiczne bloki jakie znaleziono w korytarzach zazwyczaj rozmieszczone były w miejscach, w których znajdowało się ujęcie wody. Woda jest doskonałym nośnikiem energii, która przekazywana jest do takiego ceramicznego bloku, w którym była ona magazynowana. Niektóre z ceramicznych bloków ważyły nawet 8 ton. Bloki te prześwietlono radarem geologicznym i okazało się, że składają się one z dwóch części. Najpierw wypalano część wewnętrzną, którą okrywano grubą warstwą gliny i ponownie wypalano. Penetrujący ziemię radar wykrył wewnątrz takiego ceramicznego bloku coś jeszcze. Był to owalny przedmiot, którego przeznaczenie nie jest na razie znane. Przypuszcza się, że energia która przedostaje się do bloku dzięki wodzie jest w jakiś sposób transformowana przez ten owalny przedmiot i transmitowana na zewnątrz piramidy. Owalny przedmiot nie jest zbyt duży i ma on ok. 30 cm długości i 20 szerokości. Aby przekonać się jak on naprawdę wygląda, badacze zamierzają wywiercić w bloku niewielka dziurę (2 cm średnicy) i obejrzeć ten przedmiot przez chirurgiczną kamerę.

Piramida Słońca pokryta jest olbrzymimi cementowymi blokami o grubości jednego metra, które stają się nieco cieńsze u szczytu piramidy. W niektórych miejscach znaleziono położone na sobie 4 warstwy takich bloków. Obecnie prowadzone są wykopaliska wokół Piramidy Słońca a także Piramidy Księżyca. Okazało się, że piramidy zrobione są z dwóch różnych materiałów. Piramida Słońca jest zrobiona z cementowego konglomeratu i ma ona klasyczny kształt, ze ścianami pochylonymi do ziemi pod kątem 45 stopni. Piramida Księżyca jest zbudowana zupełnie inaczej. Jej ściany są raz płaskie, by przejść w schodkowe, podobne do tych jakie budowali Majowie. Piramidę Księżyca można nazwać z tego powodu piramidą tarasową. Jest ona zbudowana z piaskowca i przykryta warstwą gliny. 80% ścian tej piramidy pokryta jest gliną. W podobny sposób pokrywano gliną piramidy chińskie. Na szczycie Piramidy Księżyca znajduje się wycięta dziura przez którą można zobaczyć kolejne warstwy materiałów z których ją zbudowano. Każda warstwa bloków piaskowca przedzielona jest warstwą gliny.

Do badań nad bośniackimi piramidami zaproszono egipskich ekspertów. Uznali oni, że bośniackie piramidy są wzgórzami, którym nadano kształt piramid i pokryto je betonowymi płytami. Osmanagić uważa jednak, że piramidy zbudowano z rozmysłem, bez wykorzystywania istniejących już wzgórz. Jako dowód podaje fakt, że Piramida Słońca, Księżyca i Smoka, tworzą idealny, równoboczny trójkąt, który przez swą idealną geometryczną idealność nie może być dziełem natury. Oprócz Egipcjan badań nad bośniackich piramid dokonali także Rosjanie z Instytutu Szmidta w Moskwie – Kawroszkin i Tsyplakow – wykorzystując różnorodny sprzęt używany przy badaniach geologicznych. Wg nich nie ulega wątpliwości, że Piramida Słońca jest obiektem zbudowanym ręką człowieka.

Niemalże każda kultura jaka rozwijała się na ziemi tysiące lat temu zdawała się obsesyjnie budować swoje własne piramidy. Dziś wiedza na ich temat wydaje się być kompletnie zagubiona a jest przecież być może konieczna dla naszego dalszego przetrwania. Dlatego piramidy w Bośni są jednym z elementów znacznie większej układanki. Do 1973 r trzech rosyjskich uczonych (Makarow, Gonczarow i Morozow) naliczyło 3300 struktur o kształcie piramidy. Na podstawie prac sir Alfreda Watkinsa odkryli oni, że położenie tych struktur nie jest przypadkowe bo leżą ona na skrzyżowaniu linii (Ley lines) gdzie miały się mieścić unikalne, energetyczne punkty Ziemi. Watkins zauważył że na skrzyżowaniu takich linii położone są nie tylko starożytne budowle megalityczne ale także znacznie młodsze kościoły, zazwyczaj budowane na zlecenie Templariuszy. Trzech wymienionych wyżej Rosjan pociągnęło wymienione przez Watkinsa linie dookoła kuli ziemskiej, co stworzyło siatkę. Na jednym ze skrzyżowań tej siatki położone są także piramidy z Bośni. Piramidy te przechodziły wiele faz budowy. Zostały zbudowane w punkcie, z którego można było pozyskiwać ziemską energię. Tak położona piramida stabilizowała lokalnie skorupę ziemską a także warunki meteorologiczne. Redukowała ilość trzęsień ziemi i wybuchów wulkanicznych. Piramida wpływała pozytywnie na ludzkie zdrowie, uzdatniała wodę i redukowała ilość szkodliwych bakterii i wirusów.

Można wiec sobie zadać pytanie w jaki sposób rozmaite kultury porozrzucane po różnych zakątkach naszej planety, znały znaczenie piramid a także położenie energetycznych punktów na Ziemi. W jaki sposób wiedzieli jak pozyskać taką energię i obrócić ją w sposób by działała na pożytek całej lokalnej społeczności. Wiele wskazuje na to, że wiedza ta została przeniesiona na Ziemię przez znacznie bardziej wyrafinowaną cywilizację. Tylko w taki sposób można wytłumaczyć powszechność piramid w rozmaitych miejscach świata. taka powszechna wiedza uzyskana bez pozaziemskiej interwencji byłaby możliwa jedynie wtedy, gdy cala kultura naszej planety byłaby jednolita, by później zostać kompletnie zniszczona przez jakiś globalny kataklizm. Chyba że… chyba że przybysze z innej planety byli tacy jak my! I my jesteśmy ich potomkami, którzy przez milenia zgubili wiedzę na temat piramid.

Patrząc z lotu ptaka na bośniacką Piramidę Słońca, ma się wrażenie, że nie potrzeba innych dowodów aby nabrać pewności, że jest ona czymś więcej niż tylko tworem natury. Ale oczywiście te inne dowody jak najbardziej istnieją. Są to choćby podziemne tunele a także znalezione tam inskrypcje napisane za pomocą runów. Tunele są charakterystyczne dla większości megalitycznych budowli na świecie. W okolicy bośniackich piramid znaleziono sporej wielkości kamienne kule, o perfekcyjnym kształcie, które przywodzą na myśl niemalże identyczne, jakie znaleziono w Mezoameryce w kulturze Olmeków. Położenie piramid nie jest przypadkowe i jest ono w ściśle określony sposób zorientowane nie tylko geograficznie ale także astronomicznie. Piramidy były także wyłożone cementowymi płytami zrobionymi z lokalnych materiałów. Ewidencja jest więc wystarczająco duża, aby podejść do bośniackich piramid serio. Niecodziennym dowodem autentyczności tych piramid jest reakcja archeologów, którzy zareagowali na nie wręcz histerycznie wysuwając tysiące zarzutów przeciwko ich istnieniu bez choćby jednego rzutu oka na ewidencję. Nie jest to żadnym zaskoczeniem, bo takim samym milczeniem otacza się wiele innych piramid na całym świecie.

Jedna z moich ulubionych piramid to piramida w zespole Cahokia (Illinois), niedaleko St. Louis. Jest to piramida ziemna a jej podstawa dorównuje Wielkiej Piramidzie w Gizie. Wokół niej znajduje się kilkanaście innych, mniejszych piramid wybudowanych przez cywilizację, o której historycy mają niewiele do powiedzenia (na NA wkrótce będzie szersze omówienie tego tematu). Piramidy w Cahokii swoją budową przypominają nieco Piramidę Księżyca w Bośni. Jest to bowiem konstrukcja tarasowa. Potwierdza to tylko, że większość starożytnych cywilizacji powstawała wokół piramid, które z jakiś powodów były niezwykle dla nich istotne i mimo że większość tych cywilizacji nie miała ze sobą żadnego kontaktu, to budowały one po całym świecie struktury o tym samym kształcie. Musi więc być ku temu jakiś powód i z pewnością nie była to chęć uczczenia swojego – choćby najbardziej zasłużonego wodza lub króla takim niezwykłym i pracochłonnym grobowcem. Można wręcz powiedzieć, że jako ludzie mamy umiejętność i potrzebę budowania piramid wpisaną w nasz kod genetyczny.

Piramidy można znaleźć w każdym zakątku świata. Np. na filipińskiej wyspie Bohol znajduje się ich aż 1776! Oficjalnie nazywa się je „Czekoladowymi Wzgórzami” ze względu na kolor jaki przybierają one w porze suchej, gdy wysycha trawa. Czegoś podobnego nie można zobaczyć nigdzie indziej na świecie i mimo, że niezwykle regularny kształt wzgórz wskazuje na inne niż naturalne pochodzenie, naukowcy od razu orzekli, że wzgórza są tworem geologicznym. Nie są oni w stanie wyjaśnić jak powstały takie wzgórza, ale wg. nich nie mogą być nienaturalne. Koniec kropka. Wystarczy zajrzeć do Wikipedii. Najważniejszy (wg naukowców) dowód na to, że Czekoladowe Wzgórza nie mogły powstać w wyniku działań człowieka, jest to, że praca nad nimi swoją skalą przewyższyłaby wszystko, czego dokonano w starożytnym Egipcie. Tymczasem takie oświadczenie niekoniecznie pokrywa się z prawdą, bo w Egipcie wybudowano olbrzymią ilość piramid. Większość z nich jest zorientowana astronomicznie odzwierciedlając poluźnienie konstelacji Oriona na nieboskłonie oraz rzeki Nil, która reprezentuje Drogę Mleczną. Wiele książek na ten temat napisali Graham Hancock i Robert Bauval, którzy przeprowadzili szereg badan i pomiarów egipskich piramid na podstawie ich położenia względem Oriona określili ich wiek na co najmniej 12 500 lat.

Olbrzymią ilość piramid wybudowano w Mezoameryce. Nadal nie wiadomo jaka jest ogólna liczba piramid, bo każdego roku odkrywa się następne, dobrze schowane przed ludzkim wzrokiem pod poszyciem dżungli. Często takie odkrycia są zupełnie przypadkowe, gdy wzgórze okazuje się nieoczekiwanie być niezwykłą kamienną piramidą, po tym jak potężny huragan i ulewny deszcz zdejmie z jej szczytu część roślinności. Pozostałości po piramidach znajdowane są także w amazońskiej dżungli. Ślady te ukazują się ludzkim oczom zazwyczaj po wycięciu dziewiczego lasu i można je dostrzec z przelatującego nad takim terenem samolotu. Wiele takich śladów przypomina słynne petroglify z pustyni Nazca. Piramid nie brakuje w Ameryce Pn. Oprócz wspomnianego już zespołu w Cahokii w wielu miejscach natrafiono na potężne kopce (np. Marietta, Ohio) i z braku jakiejkolwiek wiedzy na tematy budowniczych tych struktur nazwano ich… kulturą budowniczych kopców. Podobne kopce można spotkać w Polsce wzdłuż górnej Wisły, którą niektórzy nazywają polską Doliną Piramid. Ciągnie się ona od Salve Regina w Sandomierzu aż po Kopiec Kraka w Krakowie. W Europie wiele piramid znaleziono we Włoszech i być może jest to główny powód dla którego Cesarstwo Rzymskie powstało na Półwyspie Apenińskim. Inne piramidy na świecie to chińskie piramidy w Xi’an, piramidy Yonaguni w Japonii a także podwodny kompleks megalityczny u wybrzeży Kuby. Piramidy w Chinach były utrzymywane w tajemnicy przed światem aż do naszych czasów. Dowiedziano się o nich dopiero ze zdjęć szpiegowskich zrobionych przez samoloty amerykańskie w 1945 r. Zdjęcia te ukazały się dwa lata później w gazecie Rocky Mountain News. Wielkie amerykańskie media jednak nigdy nie podchwyciły tego tematu i wieści na temat chińskich piramid nawet dziś uważane są za kontrowersyjne.

Tajemnice chińskich piramid są strzeżone od czasów legendarnego cesarza Qin Shi Huang, od którego Chiny wzięły swoją nazwę. Cesarz ten zadbał aby zniszczyć wszelkie informacje o tych, którzy zbudowali te piramidy. Cesarz Qin należał do rodziny Smoka, która wg legend nie pochodziła z Ziemi, lecz przybyła tu z innej planety. Legenda chińskich piramid mówi, że zbudowali je bogowie, którzy przybyli z nieba na swoich ziejących ogniem, metalicznych smokach. Cesarz po śmierci kazał pochować się w piramidzie razem z armią zrobioną z terakoty. Legenda o przybyciu na Ziemie innej cywilizacji wskazuje, że jest ona nam bliższa niżby się to pozornie wydawało – że nie są to zielone ufoludki a ludzie tacy jak my. A może to po prostu oznacza to, że cała ludzkość jest emigrantami z innej planety. I być może piramidy są kluczem do rozwiązania zagadki pozaziemskiego pochodzenia człowieka.

Autor: Chris Miekina
Źródło: Nowa Atlantyda

Generuj PDF Drukuj Ukryj menu Komentarze
Nonex 2011-11-02 20:53:13

Rodzina smoka to oczywiście Reptyle jaszczury wszystko jasne :)

Wsad 2011-11-02 21:37:42

Przylecieli kosmici czyli ludzie i stworzyli nas czyli ludzi ciekawa teoria :)

Jamal 2011-11-02 23:28:17

@Wsad nie kpij, tylko czytaj ze zrozumieniem. Podobni... a nie tacy sami. Znaczy, że humanoidalni :) ot cała zagadka.

Naidusia 2011-11-02 23:51:54
Joker 2011-11-03 01:30:34

Może piramidy maja coś wspólnego z promieniowaniem kosmicznym ? Dlaczego wkładano tyle wysiłków, energii w tworzenie pagórków ? Może dzięki nim pozyskiwano jeszcze większą energię.

Admin 2011-11-03 11:53:37

Tesla i energia piramid

Nikola Tesla odkrył na nowo wiedzę budowniczych piramid, zgodnie z która piramidy, obeliski i megality, wykorzystując przepływ podziemnych wód, generują stały strumień ujemnych jonów, które bardzo korzystnie wpływają na otaczające je ekosystemy. 

Nikola Tesla to przypuszczalnie największy wynalazca z dziedziny elektryczności i magnetyzmu, którego trudno będzie prześcignąć. W roku 1977, przy okazji obchodów 120. rocznicy jego urodzin zorganizowanych przez Jugosłowiańską Akademię Sztuk i Nauki, wydawnictwo Školska Knjiga z Zagrzebia opublikowało jego autobiografię zatytułowaną Moje Wynalazki. W książce tej Tesla opisuje, między innymi, pomysł i cel budowy Wieży Wardenclyffe na Long Island, która z różnych powodów nigdy nie została ukończona ani wykorzystana. Oto fragment piątego rozdziału tej książki:
Pewnego dnia, podczas wędrówki po górach, szukałem schronienia przed nadciągającą burzą. Niebo pokryły ciemne chmury, jednak deszcz się opóźniał, ale tylko do momentu, gdy niebo nagle rozświetliła błyskawica. W chwilę później lunął deszcz. Ta obserwacja zmusiła mnie do zastanowienia się. Było oczywiste, że te dwa zjawiska były ze sobą ściśle związane relacją przyczynowo-skutkową, i po krótkim namyśle doszedłem do wniosku, że energia elektryczna zaangażowana w wytrącanie się wody była niewielka, zaś błyskawica pełniła funkcję czegoś w rodzaju czułego języka spustowego. To otwierało pole fantastycznych możliwości. Gdyby udało się nam wytworzyć pożądane elektryczne efekty, wówczas można by zmienić całe naszą planetę i warunki życia na niej. Słońce wznosi wodę z oceanów do atmosfery, zaś wiatr przenosi ją w odległe rejony, gdzie pozostaje ona w stanie bardzo chwiejnej równowagi. Gdybyśmy posiadali odpowiednie możliwości, moglibyśmy ją zakłócać, kiedy byśmy chcieli, i tam, gdzie zachodziłaby tego potrzeba. W rezultacie ten potężny podtrzymujący życie strumień mógłby być kontrolowany zgodnie z naszą wolą. Moglibyśmy nawodnić jałowe pustynie, stworzyć jeziora i rzeki i dostarczyć siłę napędową w nieograniczonej ilości. Byłby to najefektywniejszy sposób okiełznania Słońca i wykorzystania go do potrzeb człowieka. Osiągnięcie tego zależy od naszej zdolności wytworzenia sił elektrycznych rzędu tych, jakie występują w naturze. [Podkreślenie autora]

Wygląda to na beznadziejne przedsięwzięcie, niemniej byłem zdecydowany spróbować to osiągnąć i natychmiast po powrocie do Stanów Zjednoczonych latem 1892 roku... rozpocząłem prace, co było dla mnie bardzo atrakcyjne, ponieważ potrzeba było znaleźć jakiś sposób przesyłania energii bez pośrednictwa przewodów.

Teslowska inżynieria deszczu

Dr Tesla doskonale zdawał sobie sprawę ze znaczenia wody, podstawowego elementu w narodzinach i rozwoju życia na Ziemi. Na jałowych terenach prawie w ogóle nie ma żadnych form życia. Zazielenić pustynie może tylko woda. Tesla chciał skonstruować urządzenie, które wytwarzałoby błyskawice i w ten sposób wywoływało deszcz, który tworzyłby przyjazny klimat na pustyni.

Błyskawice są wyładowaniem elektrycznym, a ich dźwiękową manifestacją są grzmoty. Naukowcy do dziś mozolą się próbując zrozumieć i wyjaśnić pewne zjawiska związane z uderzeniami piorunów.

Proces kondensacji w atmosferze powoduje akumulację elektryczności w chmurach. Polaryzacja ładunków w chmurach burzowych prowadzi do wzrostu' potencjału elektrycznego między ich częściami, co prowadzi w rezultacie do wyładowania elektrycznego. Wyładowania elektryczne mogą zachodzić w chmurze, między chmurami lub między chmurami i ziemią. Te ostatnie, gigantyczne zwarcia między niebem i ziemią, interesują nas najbardziej.

W roku 1750 Benjamin Franklin odkrył, że elektryczność nie jest równomiernie rozłożona na wszystkich elementach powierzchni przewodnika (z wyjątkiem kuli) i że jej rozkład zależy od stopnia krzywizny elementów powierzchni. Ogólnie mówiąc, na krawędziach, na wypukłych i zaostrzonych częściach, występuje większa gęstość ładunku niż na okrągłych i płaskich. Statystycznie rzecz biorąc piorun zawsze uderza w te części, które są bardziej przewodzące, to znaczy w części o większej gęstości ładunku. Franklin ustalił eksperymentalnie, że im bardziej jest zaostrzony piorunochron i im lepszym jest przewodnikiem, tym łatwiej przyciąga błyskawice w czasie burzy z wyładowaniami elektrycznymi i właśnie dlatego swój metalowy odgromnik wykonał w postaci pozłacanego ostrza.

Od tamtego czasu toczy się jednak spór, czy odgromniki powinny mieć punktowy szpic, czy być zwieńczone kulą. Ni-kola Tesla przewidział w roku 1892, że idealna antena błyskawic - odbiornik i nadajnik uderzeń piorunów - powinna mieć tępy a nie zaostrzony koniec. W roku 1918 przyznano mu w USA patent nr 1266175 na konstrukcję odgromnika, który korygował błąd w teorii Franklina, albowiem zaostrzony pręt jonizuje otaczające go powietrze, czyniąc je lepszym przewodnikiem, a co za tym idzie, zwiększa możliwość uderzenia pioruna. Opublikowana w maju 2000 roku w piśmie Journal of Applied Meteorology (Magazyn Meteorologii Stosowanej) praca autorstwa C.B. Moore'a, W. Risona, J. Mathisa i G. Aulicha zatytułowana „Lightning Rod Improvement Studies" („Badania nad udoskonaleniem odgromnika") jeszcze bardziej umacnia teorię Tesli (patrz http://ams.allenpress.com/archive/1520-0450/39/5/pdf/il520-0450-39-5-593.pdf).

Podczas gdy Franklin wynalazł odgromnik, czyli techniczne rozwiązanie umożliwiające ściąganie naturalnych piorunów z chmur, Tesla chciał skonstruować urządzenie wytwarzające błyskawice na pozbawionych chmur obszarach pustynnych, by w ten sposób wywoływać deszcz.

W tunelu wyładowania w postaci naturalnej błyskawicy panuje temperatura około 30000 stopni Celsjusza, napięcie dochodzi do 40 megawoltów (MV) a natężenie prądu do 110 kiloamperów (kA). Szacuje się, że energia przeciętnej błyskawicy wynosi około 40 megawatogodzin (MWh). Wieża Wardenclyffe Tesli miała wykorzystywać transformator do wytwarzania wysokiego napięcia i zamiast naturalnych błyskawic miała generować ciągłe wysokoenergetyczne wyładowanie jonowe. Tesla nadał jej formę ośmiobocznej piramidy zwieńczonej u góry półkulą. Dlaczego?

Tesla twierdził, że Ziemia jest płytką sferycznego kondensatora, którego drugą płytką jest jonosfera. W wyniku ostatnich pomiarów ustalono, że różnica potencjałów pomiędzy Ziemią i jej jonosferą wynosi 400000 woltów. Linie sił pola ładunku elektrycznego oraz pól pochodzących ze Słońca działają na boki piramidy prostopadle. Linie jednakowego poten-cjału magnetycznego wykazują dużą gęstość pola magnetycznego na szczycie lub wierzchołku pira-midy. Napięcie pola elektrycznego rośnie wraz z wysokością w postępie 100 V/m. Ziemskie ujemne pole ma największe natężenie i gęstość na wierzchołku piramidy. Na szczycie Wielkiej Piramidy (tzw. Piramida Cheopsa) napięcie wynosi 14600 V (patrz ilustracja nr 1).

Wielka Piramida ma własną pojemność elektryczną, czyli zdolność do kumulowania ładunku elektrycznego. Jeśli do piramidy zostaje dostarczony zbyt duży ładunek, wówczas jego nadmiar wyładowuje się na jej wierzchołku. Podobno na wierzchołku Wielkiej Piramidy usytuowany był kiedyś piramidion wykonany ze szczerego złota - doskonałego przewodnika elektryczności.

Napięcie na szczycie budowli zależy wyłącznie od wysokości i dlatego Tesla zbudował wieżę. Tesla wybrał ośmioboczną piramidę, ale równie dobrze mogła być ona czworoboczna lub o nieskończonej liczbie boków (stożek). We wszystkich przypadkach napięcie byłoby takie same. Symetryczna forma budowli miała zwiększyć jej statyczną stabilność i odporność na trzęsienia ziemi.

Dlaczego Tesla umieścił na szczycie ostrosłupowej wieży kulę o średnicy 21 metrów? Co chciał w ten sposób uzyskać? Fakt, iż ta kula nie miała szpica oznacza, że napięcie było równo rozłożone na całej jej powierzchni. Napięcie, które zostałoby wyładowane ze szczytu tej wieży, zostałoby przejęte przez kulę, zwiększając w ten sposób ogólną pojemność całej wieży. Zamiast wyładowania w jednym punkcie na szczycie wieży, doszłoby do niego w wielu miejscach na powierzchni kuli. Z tego wniosek, że dodanie kuli na szczycie wieży zwiększyło pojemność elektryczną urządzenia, a to możliwość znacznie silniejszego wyładowania.

Tesla zbudował Wieżę Wardenclyffe w celu elektryzowania atmosfery w ułamku sekundy i tworzenia burzy z piorunami oraz opadu deszczu, a także jako urządzenie umożliwiające ogólnoświatowe porozumiewanie się drogą radiową. Niestety, nigdy jej nie ukończył i w czasie pierwszej wojny światowej rozmontowano ją. Tesli nigdy nie dano szansy przeprowadzenia eksperymentów, jakie chciał wykonać na Long Island, oraz wytworzenia deszczu w pustynnych warunkach.

Czytaj więcej...

Dodaj swoją opinię
Znasz ciekawe linki, filmy, artykuły nawiązujące do tematu? Zamieść je w komentarzach!

Artykuł dodany przez Admin
Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, potem z Tobą walczą - i wtedy wygrywasz!
Artykułów: 391Komentarzy: 481Postów: 510
Inne artykuły dodane przez Admin
Czy na pewno chcesz zgłosić ten komentarz do moderacji?
Zgłoś do moderacji Anuluj
Powód zgłoszenia:
Zgłoś do moderacji
Twoje zgłoszenie zostało wysłane!