Genialny finansowy jasnowidz przepowiedział III wojnę światową.
Dodany 2011-09-22 11:46:22 przez Jax • Wyświetleń: 7194 • Kategoria: Nowy porządek świata

Dzieje się jednocześnie wiele rzeczy , z których każda może w jednej chwili zmienić oblicze świata, czy jest możliwe żeby III wojna światowa stanęła u bram naszych domów?
Koszmarny kryzysu jakiego jeszcze nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jakiego nie oglądaliśmy na historycznych filmach będzie forpocztą konfliktu wojennego.
Gerald Celente – prognostyk światowych trendów i zdarzeń
(Wolny przekład z niemieckiego. W nawiasach komentarze tłumacza.)
Czytelnicy stron internetowych niemieckiego wydawnictwa Kopp Verlag przyzwyczali się już zapewne do niepokojących wiadomości, które wydawnictwo to rozpowszechnia. Jednak w porównaniu z tym co serwuje nam Gerald Celente – jeden z renomowanych prognostyków światowego rozwoju zdarzeń – w swoim najnowszym Newsletter „The Trends Journal”, wiadomości prezentowane przez wspomniane wyżej wydawnictwo mogą wydawać się jeszcze bardzo dobre. Najnowsza prognoza Celente nosi w tłumaczeniu na język polski tytuł „Pierwsza Wielka Wojna XXI wieku – przygotujcie się na walkę o przetrwanie”. Przy tym Celente nie pisze w niej o Kongo albo jakimś innym odległym państwie w którym mają miejsce militarne konflikty. On prognozuje ogólnoświatową (globalną) wojnę o przetrwanie – i to tuż przed drzwiami naszych mieszkań – jeszcze na rok 2011! Przy tym z całą pewnością jest on jedynym prognostykiem, który swoich czytelników zupełnie otwarcie nawołuje do zaopatrzenia się w broń.
Celente już od ponad 20 miesięcy prognozuje upadek USA i Europy – jednak do tej pory przewidywał go na rok 2012. Ostatnio skorygował swoje prognozy i ostrzega w nich przed wybuchem wspomnianej wyżej wojny jeszcze w roku 2011 – tak w USA jak i w Europie. Za podstawę swoich przewidywań przyjmuje: powrót kryzysu gospodarczego, który spowoduje wręcz nieopisanie wielkie imigracyjne ruchy olbrzymich rzesz ludzi, którzy za chlebem napłyną do nas z biednych państw.
Przy czytaniu kolejnych fragmentów prognozy Celente należy mieć stale przed oczyma fakt, że ich autor straciłby raz na zawsze opinię wiarygodnego prognostyka, gdyby nawet tylko mała część z tego co przepowiada się nie spełniła. Należy w tym miejscu również zauważyć, że Celente jest częstym gościem w najbardziej popularnych, cyklicznych audycjach amerykańskich stacji TV. Prowadzi on także instytut, który zajmuje się przewidywaniem i prognozowaniem światowych trendów gospodarczych i społecznych.
Przyznasz drogi czytelniku, że jego dobrze prosperujący instytut zbankrutował by, gdyby Celente rozpowszechniał niedorzeczności. Jednak to o czym zaraz przeczytasz zdaje się w pierwszym momencie być tak wielkim absurdem, że radzę Ci – zanim to uczynisz – wykonać głęboki oddech. Wydarzenia, które stoją przed ludzkością rozpoczęły się wg Celente już dawno. Niepokoje w Azji czy w krajach islamskich aż po Amerykę Łacińską, „demokratyczne demonstracje” w Afryce Północnej i krajach arabskich – wszystko to zdaje się być zapowiedzią jakiegoś wielkiego, globalnego poruszenia, które nie zatrzyma się na naszych granicach. Celente ostrzega i nawołuje wszystkich obywateli rozwiniętych państw do przygotowania się do prawdziwej wojny (na śmierć i życie) - poprzez zaopatrzenie się w broń i zapasy żywności. Zaleca również opracowanie
planów na wypadek konieczności ucieczki. Jest on – jak sam pisze – całkiem świadom tego, że będzie poczytywany za „szerzyciela niepokoju”, „pomyleńca” czy „pesymistę”. Jednak jednocześnie w pełni zdaje sobie sprawę z tego, że jako jeden z niewielu jeszcze na miesiące przed wybuchem kryzysu gospodarczego w 2008 roku przewidział go w szczegółach.
Urodzony w 1946 roku Celente, syn włoskiego emigranta, przepowiedział w minionych dziesięcioleciach wiele światowych zdarzeń. Spełniały się one być może parę miesięcy wcześniej czy później jak zapowiadał,
jednak zawsze stawały się rzeczywistością. Dlatego właśnie słucha się go dziś na całym świecie z wielką uwagą. Celente nazywa obietnice zachodnich rządów, które zapowiadają dziś tzw. „ożywienie gospodarcze” czystą propagandą. Jest dogłębnie przekonany, że wojny w których biorą udział państwa NATO, jak np. ta w Libii, służą tylko jednemu celowi: odwróceniu uwagi społeczeństw od panujących realiów życia. Wg jego opinii młodzież świata nie ma żadnych perspektyw i to co np. dzieje się w takich krajach jak Tunezja, Egipt czy Libia może przenieść się (jak zaraza) na inne kraje. Celente jest przekonany, że brak perspektyw dla młodych ludzi zjednoczy i połączy ich na całym świecie, i wystąpią oni przeciwko tym wszystkim, którym wiedzie się (jeszcze) dobrze (patrz najnowsze wydarzenia w Anglii i Czile).
Przy tym rząd amerykańskiego prezydenta Obamy nie jest znowu taki szlachetny jak by się mogło wydawać. Waszyngton wykorzysta wojnę w Libii, która będzie eskalować, do zminimalizowania chińskich wpływów w Afryce i sprowokuje do wojny w Syrii albo o Syrię, aby zmniejszyć tym samym wpływy Rosji na Bliskim Wschodzie. Wszystkie te wojny, poprzez które prezydent Obama chce odciągnąć uwagę amerykańskiego społeczeństwa od (niezwykle trudnej) sytuacji gospodarczej USA (niebotyczne zadłużenie państwa, obniżenie ratingu wiarygodności kredytowej, turbulencje na Wall Street) były już wcześniej zaplanowane i każda z nich bardzo szybko pociągnie za sobą kolejną. Równolegle do tego zostaną w zglobalizowanym świecie zerwane łańcuchy zaopatrzenia w żywność. Ludzie, którzy np. w krajach europejskich uważają za rzecz normalną spożywanie hiszpańskiej sałaty czy tureckich ogórków przekonają się wkrótce, że polegali na imporcie warzyw, którego już więcej nie będzie. Wtedy właśnie rozpocznie się walka o pozostałe jeszcze zapasy żywności.
Tak że imigranci, którzy napłyną za chlebem do USA czy Europy przywleką ze sobą społeczne niepokoje ze swoich krajów.
Obok wiekiego kryzysu żywnościowego wybuchnie nienawiść do obcokrajowców i nacjonalizm, i to w stopniu jakiego sobie nie można nawet wyobrazić. Ogarną one sobą wszystkie warstwy społeczne, gdyż każdy
w jednej chwili będzie chciał ratować siebie i swoją rodzinę (i dla realizacji tego celu będzie gotów na wszystko – prawo dżungli).
Najgorzej będzie w Unii Europejskiej. Bardzo szybko obywatele EU zorientują się jak bardzo byli okłamywani i oszukiwani. Ich pieniądze, oszczędności, ich zabezpieczenie finansowe na przyszłość – wszystko to jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki nagle zniknie (przestanie mieć jakąkolwiek wartość). Polisy ubezpieczeniowe, długoterminowe książeczki oszczędnościowe – wszystko to w jednym momencie stanie się jedynie kolorowym, bezwartościowym papierem. Bogatymi pozostaną jedynie niektórzy politycy Unii Europejskiej i ci, którzy innych okradli z pieniędzy (kapitaliści, spekulanci i złodzieje). Przetrwają także ci, którym udało się w czas wymienić pieniądze na metale szlachetne (złoto, srebro).
Wybuch gniewu społeczeństw europejskich wymknie się spod kontroli. Unia Europejska się rozpadnie. Wybuchną konflikty pomiędzy krajami europejskimi, z których każdy będzie czuł się wykorzystany przez drugi. Wybuchnie wiele lokalnych konfliktów w samym sercu Europy. Historyczne i tradycyjne już niechęci do innych narodowości (dotyczy to przede wszystkim krajów graniczących ze sobą /np. Polacy-Niemcy/) w ciągu jednej nocy wybuchną na nowo i przerodzą się w gwałt i przemoc. Ponieważ Europa swoje armie (z braku środków finansowych) drastycznie zredukowała lub zaangażowała w działania z dala od kraju ich pochodzenia, nikt ani nic nie będzie już w stanie powstrzymać wybuchu wewnętrznych europejskich konfliktów. Do tego dojdą – wg Celente – rozruchy i konflikty z udziałem europejczyków, którzy znaleźli się za chlebem w innych europejskich krajach.
Gdy czyta się to co renomowany prognostyk przewiduje dla świata na nadchodzące miesiące (a nie lata), przeciera się z niedowierzaniem oczy. Przyznasz drogi czytelniku, że gdyby prognozy te miały się nie nie spełnić, Celente wystawiłby się na pośmiewisko. A jeśli on ma rzeczywiście rację to co wtedy?
W swoim najnowszym Newsletter Celente nawołuje do wymiany posiadanych pieniędzy na metale szlachetne, do zaopatrzenia się w broń i w zapasy żywności. Przy tym rzeczą jeszcze ważniejszą jest psychiczne przygotowanie się na nadchodzące wydarzenia. Wg Celente, kto tego nie uczyni i z niniejszych prognoz się naśmiewa, ten dozna psychicznego załamania i nadchodzących wydarzeń z całą pewnością nie przeżyje.
Grozą napawa przede wszystkim to, że Celente nie przepowiada jednego czy dwóch konfliktów (wojen), ale wiele różnych, których już żaden człowiek nie jest w stanie powstrzymać, ponieważ przyczyny ich wybuchu będą bardzo zróżnicowane. A więc będą to konflikty pomiędzy różnymi warstwami społecznymi – wewnątrz tego samego kraju – biedni przeciwko bogatym, wystąpienia przeciwko rządom, które wciąż podnoszą podatki, gdyż same są już bankrutami, konflikty etniczne – wewnątrz tego samego kraju lub pomiędzy krajami sąsiadującymi ze sobą, wojny domowe, konflikty na tle religijnym, wojny terytorialne np. o rolnicze obszary użytkowe (słowem wojna globalna – wszystkich ze wszystkimi) – lista jest nieskończona.
Celente prognozuje, że chodzi tu o totalny konflikt w którym cała posiadana broń zostanie przez każdą ze stron bez skrupułów użyta (globalizm gospodarczy i finansowy zrodzi globalną wojnę). Celente jest przekonany, że za rozwojem przewidywanych zdarzeń kryje się (jak zawsze) czyjaś ręka, która wszystkim steruje. Przy tym nie chodzi tu o jakąś religijną władzę ale o finansową oligarchię, spekulującą (jak zawsze) na wojnie (tym razem globalnej), która uczyni wszystko, aby wypadki potoczyły się tak a nie inaczej. Oligarchia ta będzie czerpać korzyści z (galopujących) cen ropy, wysokich cen żywności, handlu bronią a przede wszystkim z pęknięcia finansowej bańki (finansowego kryzysu). Koniec końcem tak czy inaczej zapłacą za to wszystko zwyczajni obywatele. Wielcy finansowi magnaci świata skasują tylko (jak zawsze) swoje i staną się jeszcze bogatsi.
Można mieć jedynie nadzieję, że tym razem te jakże gorzkie prognozy Celente na drugą połowę 2011 r. będą nietrafne.
Źródło:
http://dzieckonmp.wordpress.com/2011/09/21/apokalipsa-2011-jest-nieunikniona/#comments







Generuj PDF
Drukuj
Ukryj menu
Komentarze
Normalne komentowanie
Komentarze Facebook

Postów: 208




Zobaczcie co się dzieje na giełdach....
http://www.rynek.bizzone.pl/Notowania_na_swiecie-Gieldy_swiatowe_On-line
The Times: jeśli runie euro, wojna może się rozlać po Europie
Wszyscy, nie tylko w Brukseli, wstrzymują oddech. W sprawie losów Grecji jest więcej pytań niż odpowiedzi. Z jednej strony niemiecka kanclerz powtarza, że nie pozwoli, by zbankrutowała europejska waluta, by poza strefę euro wyrzucono Grecję. Ale w Niemczech rośnie opozycja wobec postawy pani kanclerz, wielu polityków stawia sprawę tak: jeśli teraz wyrzucimy z euro Grecję, zapłacimy dziesięć razy mniej, niż jeśli dalej będziemy pompować w nią finansową pomoc. To trafia do przeciętnego Niemca, Merkel wie, wyborcy mogą być dla niej bezlitośni.
A euro to nie tylko Grecja, niedawne walki na ulicach Rzymu, wcześniejsze demonstracje w Hiszpanii pokazują, że zwykli ludzie nie chcą zaciskać pasa, nie przejmują się losem euro. Dlatego politycy ostrzegają: dzisiejsze demonstracje mogą przybrać coraz bardziej dramatyczne formy, może się polać krew, stąd tylko krok do krwawych konfliktów, do wojen. Stąd pośpieszne spotkanie we środę wieczorem, kiedy to Niemcy i Francja obiecały wspierać Grecję w ramach walki o uratowanie strefy euro przed katastrofą finansową. Ale ostrzegły, że tracą cierpliwość do Aten, które nie dotrzymują obietnic związanych z podwyższaniem podatków i cięciem wydatków.
Angela Merkel i Nicolas Sarkozy przekazali ten komunikat premierowi Grecji Jeoriosowi Papandreu. Wcześniej politycy przez cały dzień ostrzegali przed groźbą niewypłacalności Grecji i rozlaniem się kryzysu finansowego na inne kraje, co mogłoby doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej. We wspólnej deklaracji kanclerz Niemiec i prezydent Francji wyrazili przekonanie, że przyszłość Grecji jest w euro, ale dodali: - Realizacja programu ratunkowego jest warunkiem powrotu gospodarki greckiej na ścieżkę trwałego i zrównoważonego wzrostu.
Papandreu zapewnił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby osiągnąć wyznaczone cele. W tym samym czasie w Rzymie protestujący starli się z policją przed parlamentem, który uchwalił wart 54 mld euro pakiet oszczędnościowy mający pomóc gospodarce włoskiej w utrzymaniu się na powierzchni. Sarkozy zorganizował wspomnianą rozmowę telefoniczną z Atenami w celu złagodzenia wrażenia podzielanego przez rynki, krytyków krajowych i przywódców zagranicznych, że władze 17. kraju strefy euro chaotycznie i powoli reagują na kryzys, który grozi pociągnięciem w dół całej gospodarki światowej.
Jeden z europejskich ministrów powiedział "Timesowi", że Grecja może zostać zmuszona do opuszczenia Eurolandu, aby ocalić wspólną walutę. Lord Ashdown, były szef Liberalnych Demokratów, wspomniał też o możliwości wyjścia ze strefy euro przez wszystkie kraje z problemami fiskalnymi, takie jak Hiszpania, Portugalia i Irlandia. Atmosferę dodatkowo podgrzał Waszyngton, kiedy sekretarz skarbu Timothy Geithner powiedział, że przywódcy europejscy wiedzą, że nie nadążali z reakcjami i teraz muszą zrobić więcej, aby zażegnać kryzys. Geithner przywiezie taki komunikat na spotkanie unijnych ministrów finansów, które odbędzie się w ten weekend w Polsce.
Naciskają też Chiny, których premier powiedział krajom strefy euro, że muszą najpierw zrobić porządek we własnych domach, zanim będą się domagały pomocy od innych. Chociaż Berlin i Paryż to dementują, staje się oczywiste, że Europa rozważa plany na wypadek niewypłacalności Grecji, a nawet rezygnacji przez ten kraj ze wspólnej waluty.
Sarkozy miał powiedzieć we środę, że jeśli Grecji nie uda się uratować, to trzeba, by uniknąć efektu domina, który mógłby się rozprzestrzenić na Portugalię, Hiszpanię i Francję i doprowadzić do krachu strefy euro. Według dziennikarzy "Le Canard enchaîné" Sarkozy powiedział również, że kanclerz Merkel zmienia swój niechętny stosunek do ratowania Eurolandu za pomocą niemieckich pieniędzy. Na razie nie znalazło to jednak żadnego publicznego odzwierciedlenia.
Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso powiedział na forum Parlamentu Europejskiego, że Europa stoi przed obliczem największego kryzysu w tym pokoleniu. - To jest walka o ekonomiczną i polityczną przyszłość Europy. To jest walka o to, co Europa reprezentuje sobą w świecie. To jest walka o integrację europejską - powiedział. "Kakofonia krytyki, czarodziejskich różdżek i cudownych rozwiązań" przesłania według niego rzeczywiste kroki podjęte przez polityków w celu uśmierzenia burzy. Barroso wezwał strefę euro, aby przestała zwlekać z ratyfikacją przyjętej 21 lipca decyzji o zwiększeniu funduszu ratunkowego dla strefy euro. Słowacja, jeden z najmłodszych stażem krajów Eurolandu, odłożyła tymczasem swoją decyzję do grudnia.
Barroso poprawił nastroje na rynkach, ogłaszając propozycję emisji euroobligacji, instrumentu do dzielenia się kosztami finansowania przeżywających kłopoty krajów strefy euro, którego wprowadzeniu na razie sprzeciwiają się Niemcy. - Wspólne obligacje niczego nie rozwiążą - powiedział, - ale ratunek tkwi w nowym momencie federalnym. Dramatyczne ostrzeżenie padło z ust polskiego ministra finansów Jacka Rostowskiego. - Europa jest w niebezpieczeństwie. Jeśli strefa euro się rozpadnie, Unia Europejska tego nie przeżyje - powiedział. Rostowski wspomniał również o groźbie powrotu wojny do Europy.
O takiej możliwości mówił też François Hollande, najbardziej prawdopodobny kandydat francuskich socjalistów w przyszłorocznej walce z Sarkozym o prezydenturę. - Europa coraz bardziej popada w egoizm, a nacjonalizm prowadzi do wojny - powiedział na wiecu w Strasburgu. Oskarżył Sarkozy'ego i innych przywódców europejskich o to, że nie sprostali wyzwaniu i wykpił konferencję telefoniczną z kanclerz Merkel, mówiąc: - Mam nadzieję, że przynajmniej mieli dobre połączenie.
Te krytyczne wypowiedzi padły po kolejnym trudnym dniu dla akcji francuskich banków, co wiązało się z obniżeniem ratingu Société Générale i Crédit Agricole. Richard McGuire, analityk Rabobank w Londynie, powiedział: - Jeśli Grecja ogłosi niewypłacalność, najbardziej ucierpi na tym francuski sektor bankowy. Bankructwo Grecji uruchomiłoby moment Lehmana dla banków w strefie euro i na całym świecie.
Charles Bremner i Sam Fleming
http://biznes.onet.pl/the-times-jesli-runie-euro-wojna-moze-sie-rozlac-p,18493,4854860,3219970,199,1,news-detal
Jeżeli wojna, to chyba jedynie wewnętrzna (na kształt Grecji) narodu z własną administracją. Nie wierzycie chyba, żeby w najbliższych latach dwa państwa UE miały prowadzić ze sobą wojnę? Bądźmy realistami. Ludzie mieszkający na Zachodzie kochają komfort i nie mają jaj. Za dużo ostatnio słyszę o tej wojnie, z ust różnych kanalii na górze. Jak dla mnie to jest sygnał, że mają zamiar wyssać z ludzi trochę pieniędzy a to bajdurzenie o krwawej wojnie ma być ku temu pretekstem.
Co nie zmienia faktu że można się uzbroić w trochę złota.
http://www.ebay.co.uk/itm/50-x-1-Grain-solid-24k-gold-bar-ingot-99-99au-NEW-/280741376932?pt=UK_Coins_Bullion_Bars_SM&hash=item415d7d73a4
a ten z dostawa do polski
http://www.ebay.co.uk/itm/1-Grain-24K-Pure-Solid-Gold-Bullion-Wafer-Bar-999-Fine-/170699654535?pt=UK_Coins_Bullion_Bars_SM&hash=item27be7e0587#shId
Ciekawa sprawa że w polce truno jest kupić złoto w innej formie niż biżuteria. Online zwykle minium to 1 gram (15,5 sztabek grainowych [1grain =0.06479891grama] W anglii cena 1 graina wacha się od 5-7 funtów, na dzisiejszy kurs jest to ok 25-30 złotych. Mam tylko nadzieję że zdoążę zakupić trochę, tak na wszelki wypadek. Zawsze można później sprzedać jak co.
Na zachodzie jak i w Polsce zamieszki są wielce prawdopodobne, a od zamieszek do wojny domowej droga nie jest daleka.
Nasz kraj, jak się wydaje, nie wpadł jeszcze w sidła kryzysu. Wielu ocenia, że zapewne wpadnie w nie zaraz po wyborach.
Tymczasem mamy taką sytuację, że PKW utrudnia rejestrację wielu ugrupowaniom. JKM już zapowiedział, że najprawdopodobniej po wyborach, wniesie do Sądu Najwyższego wniosek o unieważnienie wyborów. W Polsce tak mamy skonstruowane prawo że taki wniosek można złożyć dopiero po wyborach.
JKM sam przyznał że w sytuacji gdy wybory wygra PiS, a taki wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony przez Sąd, to zdesperowani ludzie wyjdą na ulicę. A PiS mimo wszystko ma naprawdę duże szanse wygrać.
Inna sprawa, że jeśli wybory będą powtórzone, bardzo prawdopodobnie nowy termin wypadnie już w momencie (jeśli wierzyć prognostykom) pogrążania się Polski w kryzysie.
Wszystko wskazuje na to, że będzie się działo. Nie mówię tu o bliskiej wojnie, ale o zamieszkach już tak.
Ale gdzie tu zaskoczenie?
O ile spekulacje na cenie złota można bylo sobie tlumaczyc o tyle skok wartosci srebra o 100% w ciag roku juz nie. Naturalny podzial cenowy miedzy Au/Ag jest okolo 16/1 teraz wynosi on 40/1. Niezaleznie od tego czy kryzys sie pogłębi czy nastąpi poprawa, współczynnik powinien maleć... Ale jeśli złoto potanieje kryzys ulegnie osłabienu, srebro drożeje 'goniąc' cenowo złoto oznacza to jedno kryzys się pogłębia. Zakładam że im mniejsza bedzie ta róznica powiedzmy w okolicach 25/1 już będzie za późno na działanie.
Co mnie zaskoczyło ostatnio to fakt reklam w radio w jednym z krajów skandynawskich 'Masz niepotrzebne złoto? Sprzedaj je nam...' Surowiec się kończy?
Ps.
Nie kupujcie złota tylko srebro.... Złoto jest nierealnie drogie do swojej wartości. Poszukajcie jaka jest cena srebra (bilon) np w NO. Jest duzo taniej niż w PL. Je
Co, złoto i srebro będziecie jeść?! Ruszcie głową, kiedy nie będzie co do jedzenia, to kogo będzie interesować jakieś tam złoto!
Konflikt globalny prawdopodobnie może zacząć się od izraela i turcji, ostatnio za sobą nie przepadają, więcej tutaj: http://newworldorder.com.pl/post,1504,0#18449
Co do złota to Rav ma racje, lepiej zainwestować w jedzenie z długim terminem ważności.
Na ile dni można mieć jedzenie? A zloto czy srebro można sobie nawet w d... wsadzić w razie konieczności i kupić wolnośc! żarcie jest dobrze mieć ale na miesąc. Ten art. jest o czymś innym zresztą.
Bankierzy w trybie ekspresowym wycofują pieniądze z rynku. Ceny surowców ( w tym złota i srebra) lecą na pysk.
http://www.goldprice.org/gold-price.html
http://silverprice.org/
1985r.7
Sprawa nie jest prosta ale bardzo niebezpieczna
Korea północna jest biednym , lecz gotowym do walki i wystarczająco zdesperowanym szwadronem śmierci swojego chińskiego protektora.
Grecja jako jeden z najlepiej uzbrojonych krajów Europy została w podstępny sposób zrujnowany przez bankową elitę. Bank Goldman Sachs sprowokował całą sytuację , Grecja jest na granicy wrzenia. Czego potrzeba by eksplodowała ? Jak sprowokować by ta frustracja okazała się użyteczna by znalazła ujście w wojennej batalii ?
Teraz jest i biedna i zdesperowana, warto się zastanowić kto stał się jej protektorem. Czy za wszystkimi stoi jakaś organizacja, a może państwo?
Okazuje się, że obecnie najważniejszym protektorem Grecji stał się Izrael co to oznacza wobec poważnego punktu zapalnego jaki powstał na linii Turcja - Izrael ? Czy to przypadek, że sytuacja rozwija się tak a nie inaczej . W końcu to od wieków Turcja jest zwana miękkim podbrzuszem Europy i to tam rodziło się wiele konfliktów militarnych.
Wszystko co się teraz dzieje to prawda tyle, że wymaga "małej" korekty pretekstem do konfliktu jest Gaza i "Mavi Marmara" ale powodem nie eksponowanym w mediach są złoża gazu Tamor i (nomen omen) Lewiatan, którymi Izrael podzielił się z Cyprem. Pominięto w tym torcie republikę północnego Cypru, należącą do Turcji . Sojusznikiem Turcji w tej sprawie miał być Liban ale nie doszedł do porozumienia z żadną ze stron . Turcja do tej pory patrolowała sporne tereny morskie a Izrael mógł działać tylko na własnych wodach terytorialnych.
Nowy sojusz z Grecją poszerzy obszar kontrolowany przez Izrael przy okazji pozwoli Izraelowi osaczyć Turcję korzystając z baz wojskowych w Grecji.
Czy dla takiego układu warto było zdestabilizować Grecję ?
Cała ta sytuacja to jedno wielkie worgie przejęcie..
Jeśli są już nawet plany publikowania obligacji EU denominowanych w EUR to niebawem nie bedzie juz można mówić o UE tylko o Europie w kontekście jednego kraju.
Z pieniedzy EU w tym naszych Niemcy wykupują długi swoich banków w Grecji, czym zarabiaja na stratach. Pranie pieniędzy.
Cała ta akcja z Gracją i to co się dzieje na giełdach to tylko i wyłącznie granie na spadki.
-- Zloto --
Zloto
Dzisiaj -0.89%
30 Dni -0.89%
6mcy +21%
1 rok +34.3%
Aż takiej trageii nie ma.
Kilka ciekawych wniosków wpływających na obraz prognozy. Libia jako dotychczasowy afrykański mąż opatrznościowy jest jednym z katalizatorów tych zdarzeń.
http://www.nacjonalista.pl/2011/08/27/wt-europa-umarla-w-trypolisie/
KOLO
Oni - Was? A Ty to kto ? Upadek walut i rządów jest drogą do globalnej waluty i jednego rządu. Masz dług do spłacenia – mały gdy się urodzisz i większy gdy pracujesz ale zawsze największy gdy jesteś emerytem? Czy zadłużanie , wzrost obciążeń fiskalnych, rozwarstwienie wszystkich społeczeństw to strachy czy fakty ? Depopulacja narodu polskiego to mistyfikacja ?
http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/27136,cezary-mech-brak-3-5-mln-dzieci-tragedia-20-lecia
No to przyglądaj się dalej z "bezpiecznej" oddali. A co do strachu nie przejmuj się nim jak pobędziesz tu trochę to mnie. Są tu bardziej dramatyczne tematy.
Nie wiem dlaczego ale niektórzy tu komentują jakby byli małymi dziecimi które nie uczyły się jeszcze historii i nic nie wiedzą o wojnach. To przypominam 2 największe wojny w historii (ze względu na technikę i liczby) Świata rozpoczeły się właśnie w Europie co więcej z punktu dziejów to były one przedwczoraj i wczoraj więc nikt niech nie mówi że wojna nie może wybuchnąć jutro.
Pozdrawiam
Kolo ależ Ty jesteś biedny
. Nie myślisz chyba , że będę się rozczulał nad katolami , którzy nie potrafią określić swojej postawy. Przemyśl to co tu wypisujesz ale wcześniej zajrzyj tu .
http://avepatria.nowyekran.pl/
Co do dezinformacji to ona panuje wszędzie więc jeżeli i tu się znajdą głupoty to nie ma się co dziwić w końcu wszyscy opierają się na jakiś źródłach. Ważniejsze jest natomiast to by określić się , zająć stanowisko i mieć coś do powiedzenia i to coś co jesteś w stanie uzasadnić. To w ogniu polemiki wytapiają się diamenty. Po za tym nawet pozornie głupia sprawa potrafi zainspirować do poszukiwań. Nie zauważyłem żeby tu ktokolwiek tępił narodowców a w końcu to oni lub też my jeżeli wolisz będą stanowili ochronę dla resztki chrześcijan.
Co do wpadek watykańskich nie czarujmy się w wielu przypadkach przyjdzie nam katolom pochylić ze wstydem głowy bo KRK jest poważnie zatruty od środka.
Natomiast co do pewności to nie będziesz miał jej nigdy gdyż po drugiej stronie masz do czynienia z kultem zła i tu nie ma racjonalnych przesłanek o ile nie uwzględnisz lucyferiańskiego charakteru sprawy.
Kolo dziękuję za wnikliwą ocenę i niezwykle bystre uwagi.
http://dzieckonmp.wordpress.com/2011/09/21/apokalipsa-2011-jest-nieunikniona/#commentsCzy to jest strona antykatolicka ?
http://avepatria.nowyekran.pl/
Czy tu znalazłeś treści antypolskie i antychrześcijańskie ?
Wpadłeś tu , zapłakałeś , że jesteś chrześcijaninem i Polakiem i nikt Ciebie nie lubi z tego powodu. Oczekujesz że otrę Twą łzę. Nie zrobię tego bo nie mam sentymentu dla ignorantów.
Nie wysiliłeś się , żeby poczytać tematy na forum , żeby prześledzić dyskusje, gdyż wszystko wiesz. No cóż poucz mnie zatem skoro twierdzisz , że wiem za mało. Chętnie poczytam co masz do powiedzenia. Załóż temat na forum i pouczaj a ja chętnie włączę się do tego jako gorliwy uczeń o ile wniesiesz jakąkolwiek wartość lub inspirację. Ale uważaj żebyś nie powtarzał jak każdy żółtodziób tego co tu już jest, żebyś nie gadał o tym co już zostało tu wielokrotnie przegadane, uważaj byś nie klepał nie mając wiedzy bo pogłębisz tylko swoją frustrację. Ciekawi mnie Twoja postawa czyli wybieranie portali o szczególnym profilu – katolicki. Czy Twoja wiara jest zarezerwowana dla katolików ? Czy Chrystus głosił wybranym ? A że używam określenia katol wobec siebie i innych to wynik dystansu jaki mam wobec i siebie i Ciebie i innych.
Określam się : Wierzę w Jezusa Chrystusa Zbawiciela i należę do kościoła Rzymsko Katolickiego. Jestem Polakiem i przeciwnikiem NWO.
Jeżeli to nie wystarczy to idź się mazać i siorbać noskiem gdzieś indziej bo to nie jest postawa chrześcijańska, przynajmniej ja jej tak nie widzę. Wobec Polaków i jednocześnie chrześcijan mam oczekiwania z najwyższe ligi i wymagam najlepszego , inni zaś ze względu na swoją niewiedzę , lub zaślepienie wymagają współczucia i litości a zawsze pomocy. No cóż batalie od zawsze toczę z New Age i czystym satanizmem co nie oznacza że nie lubię ludzi z którymi zwykle „drę koty”. Oni często mają wiedzę oraz informacje jakich ja nie posiadam więc nie uciekam z oburzeniem lecz badam jeżeli coś wnoszą.
Pozdrawiam
KOLO
Kto szuka ten znajdzie, szukałeś zła i ono Ciebie dopadło - takie mam wrażenie czytając Twoje wywody.
Nie przeklinaj ludzi bez powodu, a nawet jeżeli masz powód to uważaj z tym bo to zły kierunek. Chyba , że masz problem z rozróżnianiem dobra i zła….
Dowodzisz tylko tego, że nie zapoznałeś się z treściami wypowiedzi jakie tu są i jakie stanowiska zajmują tu rozmaici ludzie o rozmaitych pomysłach. Pogląd masz wobec tego płytki.
Mogę tylko powiedzieć jedno zacznij gdzieś pisać , stocz batalie o to w co wierzysz podziel się wiadomościami lub wiedzą. Jak sam zauważyłeś NIE istnieją „czyste” portale trzeba ten fakt uznać.
To przykre, że ogarnęła Ciebie taka frustracja. Jeżeli mogę coś dla Ciebie zrobić to pozwól że dam Tobie kontakt na osobę, która być może bardzo podobnie impulsywnie reaguje na wiele spraw, ale ona stara się coś zdziałać i realizuje pewien jak się domyślam plan. Nie jest nam po drodze ale Ty może się tam sprawdzisz.
http://circ.nowyekran.pl/
Może Tobie ten kontakt się przyda, ale postaraj się wcześniej poznać przynajmniej wpisy Izabeli , treści i komentarze nim pochopnie zaczniesz oddawać się swojej ponurej histerii.
Nie pomogę Tobie i nie udam się w kierunku jaki Ciebie zaraził . Nie widzę też możliwości kontynuowania rozmowy na tym etapie. Może w innych okolicznościach np. przy Twoim samodzielnie zredagowanym tekście….kto wie. Tu uwierz mi nie wniosłeś nic nowego i niczego o czym bym nie wiedział, a szkoda mi czasu na puste żale i marazm.
Nie będę odpowiadał na Twoje kolejne wpisy gdyż co mogłem już Tobie powiedziałem. Reszta w Tobie i nic mi do tego.
Powodzenia.
Rozmontowanie bloku wschodniego nie było przypadkiem, chodziło o wchłonięcie państw postkomunistycznych do UE na drodze pokojowej, ale ten proces się nie udaje, unia sama ze sobą nie może dać sobie rady, więc odrodzenie się ZSRR też nie jest przypadkiem, ponieważ globalny rząd nie może powstać na drodze pokojowej , to powstanie w wyniku wojny a do tego trzeba superpotęg takich właśnie jak UE AMERYKA ZSSR CHINY. "Będziemy mieli rząd Światowy, czy to nam się podoba, czy nie. Otwartą pozostaje tylko kwestia, czy zostanie on utworzony w wyniku walki, czy konsensusu."1950 - James Paul Warburg "RZAD ŚWIATOWY jest czym nieuniknionym. Pojawi sic on w jeden z dwóch sposobów: bądź to jako globalne imperium, z masowym niewolnictwem narzuconym przez zwycięzców Trzeciej Wojny Światowej, bądź w formie Światowej Republiki Federalnej, utworzonej w wyniku stopniowej integracji w ramach Narodów Zjednoczonych"1953 - Giovanni Antonio Borgese
No i 2011 się skończył, 2012 rozpoczął, a tu ani widu, ani słychu spełnienia przepowiedni Celente. Na domiar złego, ten wszechwiedzący umoczył kasę w MFGlobal w opcjach na złoto. Gość nie jest nikim innym, jak dobrze reklamującym się analitykiem. Takie prognozy może skonstruować i konstruuje większość rządowych ośrodków zajmujących się polityką wewnętrzną i zagraniczną, bo na tym polega ich praca. Celente po prostu wykreował się na proroka, ale nie ogłasza żadnych rewelacji. W trybie dramatyczno-apokaliptycznym przekazuje informacje, które zna z gazet i telewizji. Odwołuje się do konfliktu w Gazie, trwającego od kilkudziesięciu lat i mogącego być iskrą zapalną. Nic nowego. Nawoływanie do kupowania złota to czysta manipulacja człowieka, który nakupił złota i chce na tym zarobić. Wiedząc, że ma siłę przekonywania i wielu wyznawców (ojcie dyrektor jak nic), po prostu napędza cenę złota, żeby za kilkanaście tygodni ogłosić kolejną niezaprzeczalnie pewną przepowiednię, że jednak go posłuchali (rządy państw :-) ) i teraz już nie trzeba kupować złota, bo nie będzie III WW :-). On opchnie złoto, a właściwie opcje za górę kasy, złoto pójdzie w dół, ludzie (wyznawcy) stracą kupę forsy, ale będą jeszcze bardziej wierzyli w Celente i jego przepowiednie. To jest kanciarz, który nie mówiąc nic konkretnego podsyca tylko strach i panikę, żeby robić na tym interes. Ciemny lud kupi wszystko, jeśli się go zastraszy, a potem poda się "rozwiązanie" problemu, czyli przestanie straszyć :-)