Spis powszechny jest dziurawy jak ser

Okazuje się że wątpliwości internautów odnośnie bezpieczeństwa naszych danych osobowych nie były bezpodstawne. Jeszcze wczoraj wieczorem można było przeczytać:
"Oczywiście nie będę ukrywał że najbardziej interesuje mnie czy przechowywanie/przetwarzanie naszych danych osobowych poza eu jest zgodne z prawodawstwem polskim i unijnym -w tym z ustawą o ochronie danych osobowych.
Mała ciekawostka. Dane zebrane podczas spisu będą przechowywane/przetwarzane poza ue. Czy to jest zgodne z prawem?
Jednak to był dopiero początek ponieważ prawdziwa bomba wybuchła dopiero dziś na wykopie.
Jak włamać się do formularza samospisu on-line
"Istnieje prosty sposób na podszycie się pod jakąś osobę i zalogowanie się do formularza w imieniu tej osoby. Tam możemy zapoznać się z dokładniejszymi danymi tej osoby, poznać ewentualne odpowiedzi na pytania lub coś namieszać.
A może nawet spowodować, że nasza ofiara będzie miała problem z prawem (tak, my też możemy mieć problem). Zgodnie z Ustawą o Statystyce Publicznej, Art. 56. 1. Kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze stanem faktycznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. To ofiara będzie musiała udowodnić, że to ktoś inny podał fałszywe informacje w spisie. Można komuś zrobić głupi, bardzo głupi żart albo ktoś może popełnić jakieś większe przestępstwo wykorzystując zdobyte po zalogowaniu się dane.
Opisany tu szczegółowo sposób nie dotyczy dowolnej osoby, a jedynie grupy osób. Tak na prawdę nie jest to włamanie w sensie informatycznym, bo nie są łamane żadne zabezpieczenia formularza lub strony GUS-u. Błąd, który można wykorzystać polega na tym, że dane wymagane do uzyskania hasła są danymi, które można łatwo zdobyć i w ten sposób podszyć się pod inną osobę
http://powszechnyszwindel.wordpress.com/
Wie o tym prawie cały internet -za wyjątkiem GUSu, GIODO i jak zwykle tych którzy rządzą. Albo naprawdę nic nie wiedzą albo jak zwykle udają. Obie wersje są równie prawdopodobne.







Generuj PDF
Drukuj
Ukryj menu
Komentarze
Normalne komentowanie
Komentarze Facebook
Postów: 9




Strasznie mnie przeraża postawa mediów w tym temacie. Cisza jak makiem zasiał.
Przydała by się Polsce "alternatywna" stacja telewizyjna. Ciekawe czy jakieś państwo taką posiada. Słyszał ktoś, coś może?
Hej! Wiecie co grozi dokładnie za odmowę udziału w takim spisie? Czy "komisarze" będą mnie nachodzić do skutku, czy można np. przez miesiąc poudawać, że mnie nie ma w domu?... gdzieś słyszałem, że za odmowę "spisania" się jest grzywna 5000 złotych... Z góry dzienx za jakiekolwiek info.
Dziś przy próbie zarejestrowania się na stronie spisu otrzymałem wiadomość, że system baz danych jest nieczynny. Ma być czynny po 12 kwietnia. Zaproponowano mi wypełnienie spisu offline i przesłanie wypełnionego formularza przez internet. Tak to wygląda w rzeczywistości. Albo grzebią w zabezpieczeniach w związku z w/w informacją albo wszystko jest sprawne "inaczej" - jak zwykle u nas.
Alternatywna względem czego lub kogo? Nie może być tak po prostu "alternatywna".
Względem ludzi szukających tematów o których się głośno albo w ogóle nie mówi.
@Leszczosław, przecież jest TV TRWAM...
Racja, ale brakuje jej trochę obiektywizmu :) Choć lepsze to niż nic...
No wiesz... Z tym obiektywizmem to może być tak, że za wiele nie mogą podać z obawy na odebranie koncesji... (patrz przyczyny znikania stron)
Powiem tak : Ktoś od kilkunastu lat konstruuje globalną bazę danych. Kilka lat temu pracowałam w jednym z instytutów badania rynku.( filia firmy amerykańskiej, kto siedzi w badaniach rynku, ten się domyśli ) Badania ( ankiety, jak ankiety ) ale ciekawa była tzw " metryczka" gdzie ankieterzy pytali ankietowanego bardzo szczegółowo o jego dane osobowe. Przy ankiecie np o zupie w proszku ! Już wtedy było to dla mnie podejrzane. Teraz ten spis mnie upewnił co do moich podejrzeń.
Fakt. W zeszłym roku odwiedził mnie ankieter z OBOPu z setką różnych pytań ale sporo dotyczyło pewnej mniejszości, która tu i ówdzie jest już większością. "Na ile oceniam ich liczbę w kraju i zagranicą, ilu z nich zginęło w Oświęcimiu, ilu w II wojnie" i kupę innych podobnych. O kuchnię nie pytał.
"Ktoś od kilkunastu lat konstruuje globalną bazę danych" ... coś jest na rzeczy. I jeśli tak, to sprawa nabiera przyspieszenia .... Ostatnio gdzieś (chyba na stronie onetu) spotkałem sie z informację nt zbierania informacji na temat pacjentów przez lekarzy rodzinnych. Ponoć jest to ogórny nakaz z samego ministerstwa zdrowia, który zresztą został skrytykowany - każdy lekarz ma obowiązek dotrzeć do każdego ze swoich pacjentów. Jak nie stawie sie z katarkiem do przychodni to co? kolejni ankieterzy?